doroteePoczątkująca demencja to najtrudniejszy okres, chory na jeszcze sporą pamięć i wiedzę, świadomość że coś sie z nim dzieje .
Ja u Margaretki z początkująca demencja pracowałam max 6 tygodni , uff i do domu ..
Teraz zaawansowana , 4 grupa , agresywna po 6 miesięcy pracowałam . Po roku chorobowego mojego zobaczę , będzie miała komisję na 5 grupę , że wzg na demencję i agresję.
W obecnym stanie jest łatwiej niż 4 lata temu .
Pozdrawiam 😊
Jest dokładnie tak,jak napisałaś. Też wiele razy wspominałam o moich podopiecznych z mniej lub bardziej zaawansowaną demencją. Choroba trudna dla wszystkich,dla chorego,rodziny czy opiekunów. Ale dopóki są w domu, czują się bezpieczni. Decydując się na pracę z dementywnymi seniorami,trzeba wydobyć z siebie naprawdę pokłady cierpliwości. Zachowania, które mogą się wydawać jako "cwane" czy złośliwe,nie są wynikiem zamierzonego działania,nie robią nam,opiekunkom,specjalnie na złość. Bywają "złośliwe",agresywne słownie ,a to jeszcze nie oznacza,że nie nadają się do opieki w domu. Agresja fizyczna,mogącą być zagrożeniem dla samego chorego, bliskich czy opiekunów,to tak,to jest sygnał, że być może,czas pomyśleć o umieszczeniu chorej osoby w ośrodku. A tam, niestety,chory,nie zawsze,ale często szybko gaśnie albo żyje w odrętwieniu wyciszony silnymi lekami.
Nie jestem specjalistą,nie mądrzę się, dzielę się tylko swoimi spostrzeżeniami z ostatnich dziewięciu lat pracy w opiece. Każdy przypadek jest inny. Teraz jestem w drodze do seniorki z zaawansowaną demencją. Podobno,wg stałej opiekunki,ten przypadek jest "wyjątkowy", opiekunka ma obawy czy sobie dam radę,bo tylko ona wie,jak sobie z podopieczną radzić

. Przecież były inne opiekunki i jakoś radę sobie dały?
No,ale gdybym sobie nie radziła,to ona może szybciej wrócić. Jak się domyślacie, bardzo jestem ciekawa i podopiecznej,i stałej opiekunki,i tego,na czym ta wyjątkowość pracy w tym miejscu polega
