doroteeAż w Duesseldorfiie czuje Twoje pozytywne nastawienie :kwiatek dla ciebie2: tak dalej
Ano mam takie

.Stała siedzi,ten pracuje tutaj nawet po 5 miesięcy. Ja przyjechałam jednorazowo ,wiadomo więc,że nie będę opowiadała, gdzie to ja nie byłam i z jakimi podopiecznymi miałam doczynienia. Po co? Tylko atmosfera by zgęstniała. Nie mam potrzeby "pokazywania",licytowania się, która lepsza. Wiem co potrafię i to mi wystarczy . Niczego nie muszę nikomu udowadniać .
A tak,to bardzo sympatyczni oboje seniorzy. Pani zaawansowana,lagodna demencja,tak usłyszałam od stałej. Senior przemiły człowiek.w poniedziałek byłam z synem w klinice,żeby się zapoznać. Pogawędzilismy trochę,pośmiakiśmy się i co usłyszałam? Jestem pewien,że Ty przetrwasz z K.

Pewnie że tak😉. Seniorka spokojniutka, małomówna, mąż gaduła. Ale pani całkowicie samoobslugowa,jeśli chodzi o ubieranie się,mycie, jedzenie, chodzi bez łaski czy rolatora,chociaż bardzo niechętnie wychodzi z domu.
Jest cukrzykiem,sama sobie wstrzymuje dwa razy dziennie insulinę! Sama zapisuje ładnym,wyraźnym pismem wynik pomiarow. Na moje oko,nie jest demencja, raczej początki Parkinsona towarzyszą cukrzycy. Ale co ja tam wiem? Nic, jestem dopiero 3 dzień. Wiem już,że kiedy już zostanę sama, na pewno wprowadzę lekkie zmiany w diecie. Stop,nie na pewno wprowadzę,na pewno będę próbowała takowe wprowadzić .Teraz siedzimy sobie we dwie przy kawce,uśmiechamy się od czasu do czasu,ale seniorka jak zaczarowana śledzi przez większość dnia te wszystkie seriale "sądowe" i najlepiej zostawić ją w spokoju. Tęskni za mężem,ale jutro już będą we dwoje. .Miłego popołudnia
