18 sierpnia 2014 17:25 / 7 osobom podoba się ten post
zosia_samosiaPriorytety ...wlasnie o to chodzi .Majac pelna rodzine ,dzieci w wieku szkolnym to...nie wyobrazam sobie siedziec pare miesiecy "na wygnaniu" .Co sie dzieje z czlonkami rodziny ?????.....oddalamy sie od Siebie ,zaczyna wszystko byc tylko na papierze.Milosc ,tesknota to ..tylko do pewnego czasu ...potem ,kazdy idzie wlasna droga.I niech mi nikt nie "mowi 'ze ,siedzi po pare miesiecy na stelli i ma kochajaca sie rodzine ... tak ,kochajaca ale pieniadze .
Nie ,nie -nie masz do konca racji.Wszystko zależy od wcześniejszych relacji w rodzinie czy w małżeństwie i od tego ,a zwłaszcza od tego, czego pracując poza domem nauczyłyśmy bliskich.Jesli nasze cięzko zarobione pieniądze i niemałym kosztem "lekką" reka pakujemy wyłącznie w rodzine ,wszystkiego sobie odmawiając to z biegiem czasu oni się przyzwyczajają,że jesteśmy tylko dostawca kasy.Jesli przed wyjazdami nasze relacje z mężem były chłodne to przeciez nie ociepla się z dnia na dzień.To my mamy sobie wyznaczać priorytety,to my mamy uczyć rodziny ile te wyjazdy nas kosztuja i tylko my decydujemy o tym co i kogo bliscy beda kochali -nas czy naszą kasę.
Ja może nie bardzo sie wypowiadac powinnam bo dzieci na swoim i pomagać nie muszę,rodzice też jeszcze sobie w miare radzą i zastrzyków gotówki nie chcą przyjmować,relacje ze swiezym jeszcze mężem mam rewelacyjne i wyjazdy tylko to utwierdzają:), więc trudno mi sie porównywać z kims innym kto być może ma jakąs trudna czy skomplikowana sytuację .Ale wiem jedno- w pierwszej kolejnosci mamy wręcz obowiązek pomyslec o sobie i ma to być tak zrobione ,zeby bliscy byli przekonani i nie mieli watpliwosci ,ze tak ma być.Tymczasem wiele z nas/zwłaszcza kobiety/wszystko ładuje w dzieci ,wnuki,dla siebie nie zostawiając nic ."bo ja nie potrzebuje" to co sie potem dziwić ,ze są traktowane jak bankomat.Przykładem jest moja dawna zmienniczka,kiedy się zdrowotnie rozłozuyła i juz nie mogła jeździć rodzina była oburzona-no bo jak to?Nie jedziesz,nie zarobisz? to z czego my bedziemy żyli?Nigdy dla siebie nic nie kupowała ,ale wiozła torbiszcza różnych dóbr dla całej familii.......Nie wolno tak!!!Trzeba sie szanowac nie tylko w pracy ale i w rodzinie,inaczej rodzina nas szanowac nie bedzie.