Nowy wymóg ZUS: obowiązek podlegania miesiąc przed wyjazdem

08 lutego 2015 18:18 / 1 osobie podoba się ten post
slonecznie

Tak właśnie zrobię. Byłoby super, gdyby tych 30 dni nie trzeba było odbębnić-jest to bowiem kolejny przykład na to jak się ludziom życie utrudnia. Ktoś musi wyjechać od zaraz, bo w końcu pracę znalazł, a wcześniej bezrobotny i co? Nie może, bo ZUS sobie ubzdurał.
Złoszczą mnie te przepisy coraz bardziej, bo nie dość, że agencje nas oskubują, to ZUS, PUPy i inne łatajstwa dokładają jeszcze od siebie, dlatego pozwolę sobie napisać moją skromną opinię 25 latki nt. mojej przyszłej emerytury  w ZUS. Ja na emeryturę nie liczę. Zanim ja będę w tym wieku to się x rzeczy wydarzyć może, włącznie z tym, że ZUSu już nie będzie i wtedy moje składki pójdą się czesać. Czytałam nawet wywiad z pracownikiem ZUS nt. wysokości przyszłej emerytury, że to co nam odciągają na ZUS co miesiąc to nie jest zaliczka na naszą przyszłą emeryturę. To jest opłacanie emerytur obecnych emerytów i rencistów. Nasza emerytura zależy nie tylko od wysokości naszych składek i tego ile lat je płacimy, ale i od tego czy, w moim przypadku, za te 50 lat będzie komu pracować na moją emeryturę. I załóżmy, że będzie ten niż. Załóżmy, że za kilka lat będę mieć dobrą, inną niż opieka pracę, a tym samym wysokie składki. Będę więc płacić na wysoką przyszłą emeryturę na którą ZUS być może nie będzie stać za x lat, bo nie będzie siły roboczej, bo niż demograficzny. Co zrobi ZUS? Ano, zawsze może zmienić przepisy, bo kto mu zabroni? I tak usprawiedliwi zaniżanie emerytur. Poza tym, emerytura kobiet i mężczyzn jest liczona inaczej, bo statystycznie kobiety dłużej żyją...no sorry, ale to jest dyskryminacja na tle płci...Jak dla mnie ZUS powinnien być opcjonalny, każdy powiennien mieć prawo wyboru czy chce do ZUS składki odprowadzać, a taki przymus i koniecznosć jak my mamy...dla mnie to nie demokratyczne i ja, jako młoda osoba, dużo bardziej wolę dostać więcej na rękę, wpłacić sobie na konto i na starość (dla mnie to po 100:):):) sama decydować o swoich pieniądzach, a nie być na łasce jakiś urzędasów. To moja skromna opinia.

Jezeli bylas wczesniej bezrobotna to costoi na przeszkodzie aby byc bezrobotna zarejestrowaną w UP? To wystarczy aby podlegac ubezpieczniu zgodnie z przepisami.
08 lutego 2015 18:26 / 1 osobie podoba się ten post
slonecznie

Tak właśnie zrobię. Byłoby super, gdyby tych 30 dni nie trzeba było odbębnić-jest to bowiem kolejny przykład na to jak się ludziom życie utrudnia. Ktoś musi wyjechać od zaraz, bo w końcu pracę znalazł, a wcześniej bezrobotny i co? Nie może, bo ZUS sobie ubzdurał.
Złoszczą mnie te przepisy coraz bardziej, bo nie dość, że agencje nas oskubują, to ZUS, PUPy i inne łatajstwa dokładają jeszcze od siebie, dlatego pozwolę sobie napisać moją skromną opinię 25 latki nt. mojej przyszłej emerytury  w ZUS. Ja na emeryturę nie liczę. Zanim ja będę w tym wieku to się x rzeczy wydarzyć może, włącznie z tym, że ZUSu już nie będzie i wtedy moje składki pójdą się czesać. Czytałam nawet wywiad z pracownikiem ZUS nt. wysokości przyszłej emerytury, że to co nam odciągają na ZUS co miesiąc to nie jest zaliczka na naszą przyszłą emeryturę. To jest opłacanie emerytur obecnych emerytów i rencistów. Nasza emerytura zależy nie tylko od wysokości naszych składek i tego ile lat je płacimy, ale i od tego czy, w moim przypadku, za te 50 lat będzie komu pracować na moją emeryturę. I załóżmy, że będzie ten niż. Załóżmy, że za kilka lat będę mieć dobrą, inną niż opieka pracę, a tym samym wysokie składki. Będę więc płacić na wysoką przyszłą emeryturę na którą ZUS być może nie będzie stać za x lat, bo nie będzie siły roboczej, bo niż demograficzny. Co zrobi ZUS? Ano, zawsze może zmienić przepisy, bo kto mu zabroni? I tak usprawiedliwi zaniżanie emerytur. Poza tym, emerytura kobiet i mężczyzn jest liczona inaczej, bo statystycznie kobiety dłużej żyją...no sorry, ale to jest dyskryminacja na tle płci...Jak dla mnie ZUS powinnien być opcjonalny, każdy powiennien mieć prawo wyboru czy chce do ZUS składki odprowadzać, a taki przymus i koniecznosć jak my mamy...dla mnie to nie demokratyczne i ja, jako młoda osoba, dużo bardziej wolę dostać więcej na rękę, wpłacić sobie na konto i na starość (dla mnie to po 100:):):) sama decydować o swoich pieniądzach, a nie być na łasce jakiś urzędasów. To moja skromna opinia.

Jesteś młodą osobą, ale bardzo rozsądną. Jeśli chodzi o przyszłą emeryturę, to jest dokładnie tak jak myślisz. W 2014 roku nasz rząd wykreślił z ustawy zapis dotyczący zapewnienia nam emerytury pozwalającej "na godziwe życie". Jest natomiast zapis o minimalnej emeryturze, która może za kilkanaście lat wynieść 300 - 400 zł. Szału nie ma : (((
Pracowałam w tej branży to trochę się orientuję.
08 lutego 2015 18:28 / 1 osobie podoba się ten post
Gosia 1234

Temat ten mnie interesował, wiec zadzwoniłam do jednej z najwiekszych i najstarszych Agencji w PL.
Pani mi powiedziała ze od stycznia tego roku zniesiony jest ten wymóg.
Też mialam przerwę w ubezpieczeniu i podpisałam bez problemu nową umowę.

Nie wiem do jakiej firmy dzwoniłaś, ale wiem na pewno, że pani z którą rozmawiałas opowiada bzdury. Zeby byc legalnie delegowanym, czyli dostać druk A1 trzeba wczesniej podlegać pod ubezpieczenie społeczne w Polsce co najmniej 30 dni dla pracowników najemnych i 60 dni dla samodelegujących się w oparciu o własną działalność gospodarczą. Umowę mogłaś podpisać, oczywiście, że tak, ale nie dostaniesz ani A1 ani karty EKUZ.
http://www.mpips.gov.pl/koordynacja-systemow-zabezpieczenia-spolecznego/unia-europejska/ustawodawstwo/
 
Proponuję dokładnie przeczytać.
 
08 lutego 2015 18:31
Wyjeżdżałam do pracy w połowie stycznia tego roku.
Wciąz pracuje w jednej agencji, ale pani od razu zapytała mnie , czy aby na pewno miałam ubezpieczenie zdrowotne na 30 dni przed wyjazdem. Czyli przepis nadal obowiazuje, tak to rozumiem.
08 lutego 2015 18:34
slonecznie

Tak właśnie zrobię. Byłoby super, gdyby tych 30 dni nie trzeba było odbębnić-jest to bowiem kolejny przykład na to jak się ludziom życie utrudnia. Ktoś musi wyjechać od zaraz, bo w końcu pracę znalazł, a wcześniej bezrobotny i co? Nie może, bo ZUS sobie ubzdurał.
Złoszczą mnie te przepisy coraz bardziej, bo nie dość, że agencje nas oskubują, to ZUS, PUPy i inne łatajstwa dokładają jeszcze od siebie, dlatego pozwolę sobie napisać moją skromną opinię 25 latki nt. mojej przyszłej emerytury  w ZUS. Ja na emeryturę nie liczę. Zanim ja będę w tym wieku to się x rzeczy wydarzyć może, włącznie z tym, że ZUSu już nie będzie i wtedy moje składki pójdą się czesać. Czytałam nawet wywiad z pracownikiem ZUS nt. wysokości przyszłej emerytury, że to co nam odciągają na ZUS co miesiąc to nie jest zaliczka na naszą przyszłą emeryturę. To jest opłacanie emerytur obecnych emerytów i rencistów. Nasza emerytura zależy nie tylko od wysokości naszych składek i tego ile lat je płacimy, ale i od tego czy, w moim przypadku, za te 50 lat będzie komu pracować na moją emeryturę. I załóżmy, że będzie ten niż. Załóżmy, że za kilka lat będę mieć dobrą, inną niż opieka pracę, a tym samym wysokie składki. Będę więc płacić na wysoką przyszłą emeryturę na którą ZUS być może nie będzie stać za x lat, bo nie będzie siły roboczej, bo niż demograficzny. Co zrobi ZUS? Ano, zawsze może zmienić przepisy, bo kto mu zabroni? I tak usprawiedliwi zaniżanie emerytur. Poza tym, emerytura kobiet i mężczyzn jest liczona inaczej, bo statystycznie kobiety dłużej żyją...no sorry, ale to jest dyskryminacja na tle płci...Jak dla mnie ZUS powinnien być opcjonalny, każdy powiennien mieć prawo wyboru czy chce do ZUS składki odprowadzać, a taki przymus i koniecznosć jak my mamy...dla mnie to nie demokratyczne i ja, jako młoda osoba, dużo bardziej wolę dostać więcej na rękę, wpłacić sobie na konto i na starość (dla mnie to po 100:):):) sama decydować o swoich pieniądzach, a nie być na łasce jakiś urzędasów. To moja skromna opinia.

Zawsze możesz ubezpieczyć się prywatnie na pierwszy miesiąc pobytu w Niemczech, a później już druk A1 i kartę dostaniesz. 
 
08 lutego 2015 18:36
Maja68

Jesteś młodą osobą, ale bardzo rozsądną. Jeśli chodzi o przyszłą emeryturę, to jest dokładnie tak jak myślisz. W 2014 roku nasz rząd wykreślił z ustawy zapis dotyczący zapewnienia nam emerytury pozwalającej "na godziwe życie". Jest natomiast zapis o minimalnej emeryturze, która może za kilkanaście lat wynieść 300 - 400 zł. Szału nie ma : (((
Pracowałam w tej branży to trochę się orientuję.

Pytanie czy te 300-400zł będzie za te x lat znaczyć tyle co teraz (czyli bardzo skromnie na jedzenie) czy może będzie dewaluacja i znaczyć będzie tyle co teraz 50zł czyli prawie nic (w sensie kosztów miesięcznego utrzymania się). Piszę oczywiście o sobie, wiem, ze osoby w wieku 50 lat wzwyż mają inną sytuację niż ja.
08 lutego 2015 18:37
wichurra

Zawsze możesz ubezpieczyć się prywatnie na pierwszy miesiąc pobytu w Niemczech, a później już druk A1 i kartę dostaniesz. 
 

Super myśl, ale agencje chyba na to nie pójdą-nie wyślą mnie jak nie będę miała tych 30 dni tutaj w PL.
08 lutego 2015 18:39
slonecznie

Super myśl, ale agencje chyba na to nie pójdą-nie wyślą mnie jak nie będę miała tych 30 dni tutaj w PL.

Agencje wałśnie stosują taką praktykę.
Przynajmniej ja raz nie miałam tych 30 dni i mi takie rozwiązanie zaproponowano, z którego skorzystałam. 
 
Zawsze możesz zaproponować, że sama się na pierwszy miesiąc ubezpieczyć i zobaczysz, co Ci powiedzą, 
08 lutego 2015 18:41
skromna opinio czas leci szybko ladnie opisalas funkcjonowenie zus ale tak go wymyslona nie kazdy obywatel jest odpowiedzalny i sam pomysli o swej starosci i wybierze chcby prywatne ubespieczenie ale jest nadzieja w was mlodych Roznazajcie sie na potege bo niz demograficzny was wykonczy na starosci nie badzie was kto mial utrzymywac i nie miej zludzen instytucje sa jak kury co znosi zlote jaja nie rozpadna sie ,premnie prezesow i imiejsca pracy ich rodzinny to za duzy kasek do stracenia
08 lutego 2015 18:42
wichurra

Agencje wałśnie stosują taką praktykę.
Przynajmniej ja raz nie miałam tych 30 dni i mi takie rozwiązanie zaproponowano, z którego skorzystałam. 
 
Zawsze możesz zaproponować, że sama się na pierwszy miesiąc ubezpieczyć i zobaczysz, co Ci powiedzą, 

Ale czy to jest zgodne z prawem? Bo ja pamiętam, że przepisy mówią o podleganiu ubezpieczeniu w Polsce zanim się będzie oddelegowanym do pracy za granicą, a takie prywatne ubezpieczenie-jakie mi zostało przedstawione w firmie gdzie ostatnio podpisałam umowę-jest u niemieckiego ubezpieczyciela więc nie wiem czy ZUS to uzna.
08 lutego 2015 18:44 / 2 osobom podoba się ten post
slonecznie

Ale czy to jest zgodne z prawem? Bo ja pamiętam, że przepisy mówią o podleganiu ubezpieczeniu w Polsce zanim się będzie oddelegowanym do pracy za granicą, a takie prywatne ubezpieczenie-jakie mi zostało przedstawione w firmie gdzie ostatnio podpisałam umowę-jest u niemieckiego ubezpieczyciela więc nie wiem czy ZUS to uzna.

Nie znam się za bardzo na przepisach, ale jestem przekonana, że druk A1 potrzebny jest tylko do uzyskania karty EKUZ, czyli do ubezpieczenia, a nie do samego oddelegowania.
Ale nie obstaję przy swoim - jeżeli ktoś wie, że jest inaczej, niech sprostuje. 
08 lutego 2015 18:46
slonecznie

Pytanie czy te 300-400zł będzie za te x lat znaczyć tyle co teraz (czyli bardzo skromnie na jedzenie) czy może będzie dewaluacja i znaczyć będzie tyle co teraz 50zł czyli prawie nic (w sensie kosztów miesięcznego utrzymania się). Piszę oczywiście o sobie, wiem, ze osoby w wieku 50 lat wzwyż mają inną sytuację niż ja.

Tyle co teraz, albo mniej. Nie wiem czy osoby powyżej 50 -tki będą miały inną sytuację. Wg tego co mówiło się w ub. roku to osoby, którym już niewiele brakuje (czyli ok. 10 lat) to jeszcze mogą na coś liczyć. Ja muszę jeszcze pracować 20 lat, więc nie patrzę jaką składkę agencja chce mi odprowadzać, tylko sama sobie na odpowiednie konto odprowadzam. Im więcej na ręke tym lepiej. Takie moje zdanie. 
A Ty dobrze myślisz, są specjalne konta, z których nikt Ci nie zabierze jeszcze możesz z ulg podatkowych skorzystać.
08 lutego 2015 18:49
Maja68

Tyle co teraz, albo mniej. Nie wiem czy osoby powyżej 50 -tki będą miały inną sytuację. Wg tego co mówiło się w ub. roku to osoby, którym już niewiele brakuje (czyli ok. 10 lat) to jeszcze mogą na coś liczyć. Ja muszę jeszcze pracować 20 lat, więc nie patrzę jaką składkę agencja chce mi odprowadzać, tylko sama sobie na odpowiednie konto odprowadzam. Im więcej na ręke tym lepiej. Takie moje zdanie. 
A Ty dobrze myślisz, są specjalne konta, z których nikt Ci nie zabierze jeszcze możesz z ulg podatkowych skorzystać.

A jak się takie konta nazywają?
08 lutego 2015 18:50 / 1 osobie podoba się ten post
slonecznie

A jak się takie konta nazywają?

skarpeta ha ha ha
08 lutego 2015 18:52 / 1 osobie podoba się ten post
slonecznie

A jak się takie konta nazywają?

IKE badz IKZE, roznia sie wplatami- reguralnoscia, opodatkowaniem procentow, odpisem podatkowym.