Bezsenność

12 września 2013 16:22 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Robale to inna bajka - też nie lubie ,zwlaszcza ciem-włochatych i wielkich ,błeeee.W domu to mam siatki w oknach a tu jakoś mało ich na szczęscie.
Porada w razie  jakby taki paskud wlazł do ucha-boli to okropnie wtedy,trzeba do ucha oleju nalac ,on sie wtedy przestaje ruszać i ucho nie boli!

Porzadki w piwnicy...
Moja babka /okropna kobieta... zmuszala wszystkich wokol do posluszenstwa/ kazala piwnice na blysk odsztorcowac...Piwnice ktora od 30 lat miotly nie widziala.... Pajeczyny zwisaly..... jak w jakims lochu pod zamczyskiem...a w nich tluste...dorodne pajaki, ktore sa zmora mojego zycia!!!Byly to poczatki mojej pracy na obczyznie.... nie chcialam byc nieposluszna.... umowilam sie z kolezanka, ze ta prace ona wykona... /babka tam nie schodzila, pewnie tez fobie... miala!Tej nocy po wysprzataniu piwnicy, do klo mi sie zachcialo.... wykladzina wszedzie, wiec bez papci na bosaka przelecialam.... pod stopa cos chrupnelo.... pewnie fafol jakis....Siedzac na klo zobaczylam wiecej.... czarnych duzych, nieruchomych fafolow..... kurcze pieczone pomyslalam... jutro odkurzanie czeka....Gacie do gory i biegne spowrotem do lozka..... pod nogami juz nie chrupalo tylko strzelalo, rozbryzgiwalo sie..... ale co..... co to jest.... do licha!!!Przyjrzalam sie blizej tym nieruchomym farfoclom i zrozumialam..... to paajki z piwnicy przeniosly sie tam gdzie spokoj i cisza.....Slabosc od zoladka zaczela mnie ogarniac.... w glowie kolowac.... zemdleje jak nic.... ale nie moge....nie moge.... trzymaj sie Kiko.....bo cie cala obleza....Przezwyciezylam slabosc..... cala noc swiatlo palilam.... /przy zapalonym nie lazily..../dotrwalam do rana zdretwiala ze strachu. Gdy tylko sie rozwidnilo.... telefon do kolezanki sprzatajacej piwnice wykonalam..... przyleciala jak na alarm.... i odkurzaczem wszystkie.... strachy wylapala!
12 września 2013 16:27
Szczęśliwy to dom
Gdzie pajaki są:)
Zajrzyj do komory
Tam wisza jak wory
Włochate potwory:)
12 września 2013 16:30 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Szczęśliwy to dom
Gdzie pajaki są:)
Zajrzyj do komory
Tam wisza jak wory
Włochate potwory:)

Kasienko... nawet czytac bez wstretu wierszyka nie moge... uff dosyc o pajakach... choc sama wywolalam sie do tablicy...
Wierszyk Twoj jak zwykle zgrabny,,, moze o myszkach napisz cos...
12 września 2013 16:34
kika1

Kasienko... nawet czytac bez wstretu wierszyka nie moge... uff dosyc o pajakach... choc sama wywolalam sie do tablicy...
Wierszyk Twoj jak zwykle zgrabny,,, moze o myszkach napisz cos...

Tym razem to nie mój,znam go skądś od dawna -dodałam tylko ostatni wers:)
12 września 2013 16:37 / 1 osobie podoba się ten post
kika1

Porzadki w piwnicy...
Moja babka /okropna kobieta... zmuszala wszystkich wokol do posluszenstwa/ kazala piwnice na blysk odsztorcowac...Piwnice ktora od 30 lat miotly nie widziala.... Pajeczyny zwisaly..... jak w jakims lochu pod zamczyskiem...a w nich tluste...dorodne pajaki, ktore sa zmora mojego zycia!!!Byly to poczatki mojej pracy na obczyznie.... nie chcialam byc nieposluszna.... umowilam sie z kolezanka, ze ta prace ona wykona... /babka tam nie schodzila, pewnie tez fobie... miala!Tej nocy po wysprzataniu piwnicy, do klo mi sie zachcialo.... wykladzina wszedzie, wiec bez papci na bosaka przelecialam.... pod stopa cos chrupnelo.... pewnie fafol jakis....Siedzac na klo zobaczylam wiecej.... czarnych duzych, nieruchomych fafolow..... kurcze pieczone pomyslalam... jutro odkurzanie czeka....Gacie do gory i biegne spowrotem do lozka..... pod nogami juz nie chrupalo tylko strzelalo, rozbryzgiwalo sie..... ale co..... co to jest.... do licha!!!Przyjrzalam sie blizej tym nieruchomym farfoclom i zrozumialam..... to paajki z piwnicy przeniosly sie tam gdzie spokoj i cisza.....Slabosc od zoladka zaczela mnie ogarniac.... w glowie kolowac.... zemdleje jak nic.... ale nie moge....nie moge.... trzymaj sie Kiko.....bo cie cala obleza....Przezwyciezylam slabosc..... cala noc swiatlo palilam.... /przy zapalonym nie lazily..../dotrwalam do rana zdretwiala ze strachu. Gdy tylko sie rozwidnilo.... telefon do kolezanki sprzatajacej piwnice wykonalam..... przyleciala jak na alarm.... i odkurzaczem wszystkie.... strachy wylapala!

Kika patronko opiekunek dałaś sie pogonic do piwnicy?coś mi sie wierzyć nie chce,czyz byś  dodawała otuchy tym,ktore wykonują te czynności?Nie sprzątałam piwnic,ale mogę sprzatać jak bym chciala ale przymuszona?nigdy w zyciu,nigdy.Pajakow  nie boje się, ale po prostu brzydzę.Teraz opiekunki maja" HIMMEL"agencja wszystko załatwi,zakres obowiazkow,umowe,wolne,wynagrodzenie i tylko pracowac jak jest taka potrzeba i mozliwosc.Ja tez zaczynalam z partyzantki wiem jak to jest być pozostawionym na obczyżnie bez opieki i wsparcia.Dlatego teraz ja wybieram a nie mnie wybieraja.I dobrze im tak i mnie też.
12 września 2013 16:44
kasia63

Szczęśliwy to dom
Gdzie pajaki są:)
Zajrzyj do komory
Tam wisza jak wory
Włochate potwory:)

W moim otoczeniu jak ktoś każe mi wynosić czule pajączka z domu (żeby nie zepsuć pogody), to takiej osobie proponuję żeby otoczyła opieką też gronkowca., salmonellę, mendy., świerzb i wszystkie solitery ..itp Bo ja różnicy nie widzę... I zawsze wtedy dostaję wolną rękę....hihihi))))
12 września 2013 16:45 / 1 osobie podoba się ten post
Ja wynoszę.........One moze i obrzydliwe ale nad wyraz pozyteczne bo zjadaja komary:)
12 września 2013 16:46
mleczko47

Kika patronko opiekunek dałaś sie pogonic do piwnicy?coś mi sie wierzyć nie chce,czyz byś  dodawała otuchy tym,ktore wykonują te czynności?Nie sprzątałam piwnic,ale mogę sprzatać jak bym chciala ale przymuszona?nigdy w zyciu,nigdy.Pajakow  nie boje się, ale po prostu brzydzę.Teraz opiekunki maja" HIMMEL"agencja wszystko załatwi,zakres obowiazkow,umowe,wolne,wynagrodzenie i tylko pracowac jak jest taka potrzeba i mozliwosc.Ja tez zaczynalam z partyzantki wiem jak to jest być pozostawionym na obczyżnie bez opieki i wsparcia.Dlatego teraz ja wybieram a nie mnie wybieraja.I dobrze im tak i mnie też.

Kika a powiedz mi kochana jak to ty wybierasz a nie ciebie wybierają? Zielona ja jeszcze i nie wiem co to znaczy.....:) w moim przypadku to rodzina zadecydowała, no inaczej by mnie tu nie było, bo w kazdej agencji z ktora rozmawiałam tak to miało wyglądać...
12 września 2013 16:54 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Ja wynoszę.........One moze i obrzydliwe ale nad wyraz pozyteczne bo zjadaja komary:)

Ja działam równolegle...  Zabijam komary, pajączki i muchy też ... Z takim łańcuchem pokarmowym to nic wspólnego nie mam i nie chcę mieć...hihihi))))
12 września 2013 17:07 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

Kika patronko opiekunek dałaś sie pogonic do piwnicy?coś mi sie wierzyć nie chce,czyz byś  dodawała otuchy tym,ktore wykonują te czynności?Nie sprzątałam piwnic,ale mogę sprzatać jak bym chciala ale przymuszona?nigdy w zyciu,nigdy.Pajakow  nie boje się, ale po prostu brzydzę.Teraz opiekunki maja" HIMMEL"agencja wszystko załatwi,zakres obowiazkow,umowe,wolne,wynagrodzenie i tylko pracowac jak jest taka potrzeba i mozliwosc.Ja tez zaczynalam z partyzantki wiem jak to jest być pozostawionym na obczyżnie bez opieki i wsparcia.Dlatego teraz ja wybieram a nie mnie wybieraja.I dobrze im tak i mnie też.

...smietanko puchata... jak zauwazylas... byly to czasy partyzantki... nigdy nikomu nie polecilabym pracy na czarno /chyba ze ktos ma swoje powody/ pozdrawiam...
12 września 2013 17:10 / 1 osobie podoba się ten post
kika1

...smietanko puchata... jak zauwazylas... byly to czasy partyzantki... nigdy nikomu nie polecilabym pracy na czarno /chyba ze ktos ma swoje powody/ pozdrawiam...

Kikusia!!!!!!!!!!!!"Śmietanką puchatą" rozłożyłaś mnie na łopatki:):):):):)
12 września 2013 19:39 / 4 osobom podoba się ten post
czarna11

Kika a powiedz mi kochana jak to ty wybierasz a nie ciebie wybierają? Zielona ja jeszcze i nie wiem co to znaczy.....:) w moim przypadku to rodzina zadecydowała, no inaczej by mnie tu nie było, bo w kazdej agencji z ktora rozmawiałam tak to miało wyglądać...

...jak osiagniesz odpowiedni wiek Czarna... to tez bedziesz wybierala;)))
 
12 września 2013 19:42
kika1

...jak osiagniesz odpowiedni wiek Czarna... to tez bedziesz wybierala;)))
 

Jak zwykle Kika masz racje, ja raz dalam sie wybrać jak za maż wychodzilam.I to byl trafny wybor 41 lat w grudniu minie.
12 września 2013 19:48
Asik

A ja tam sie przyzwyczaiłam i przez pierwsze dni w DE nie moge spac bo cisz jakas dziwna że aż dzwoni w uszach i spać nie daję :))
Ale dziś nie spałam i jestem KAO...przez wiatr. Wył, zawodził, trzepał żaluzjami...noszsz...a pani Skarb wesolutka od rana bo zapodala sobie furę tabletek na sen i dopiero teraz wstała. Ja wam mówie ze ona sie do grobu doprowadzi tymi psychotropami....

Doprowadzi się, ale jak przyjemnie...
Wg mnie to tak przyjemnie zejść z tego padołu na rauszu...
 
Przepraszam, ale ja po kilku drinkach żubróweczki z sokiem jabłkowym...
12 września 2013 19:53
Wolno Ci !!! Walnij kielicha i za nas - które nie mogą !