11 stycznia 2014 09:16 / 6 osobom podoba się ten post
Fr. wyczula odemnie papierosy,ipyta "ty palisz?"-no tak,ale na zewnatrz i mam tic-taci,to mysle,ze nie bede smierdziala.Ona mi nato:nie ,nie, mozesz palic na balkonie-mysle sobie eee.. nie bedzie zle ...oj ja naiwna.Jestesmy na miejscu , kilku rodzinna willa,mieskanie okolo 100-m.Sasiadka przyprowadzila mojego PDP,zmienniczka mi w ciagu tych paru minut naszego spotkania szepnela,ze tego dnia skonczyl 72-lata,wiec sie mu przedstawilam opowiedzialam mu troche o swojej rodzinie i zlozylam mu zyczenia.On mial P. no i demencje,ale troche jeszcze byl myslacy,mily czlowiek.No i Paniusia pyta mnie,czy pije kawe czy herbate? mowie,ze kawe lubie sypana a z reguly do posilkow pije herbate-GUT. Pokazuje mi w sloiczku resztke LEBERWURSTU i pyta czy lubie? ja jej na to wale kulturalnie,ze ja wszystko lubie-no i sie zalatwilam na amen. Pokazuje mi chleb "zwykly" i "czarny"-mowie ,ze wole "zwykly"-GUT.Resztki tej leberki wykonczylam w ciagu 3,4 dni-czyli sniadanie,kolacja i tak w kolko.Do posilkow zawsze dostawalam owoc sztuk 1,ale nie wymyslny jakis.Jak dostalam nektarynke,brzoskwinie to juz wiedzialam,ze cos nie tak -zawsze z jednej strony byla nadpsuta,ale to to pesteczka.Po kilku dniach moj sloiczek byl pusty,szukam w lodowce-nie ma (Pani w tym czasie nie bylo w domu) to ja se walnelam na sznitke metwurst,ona na to weszla,nie powiedziala slowa,tylko jak czarodziejka jakas,walnela mi na stol NOWY,napisalam "walnela" ,bo to prawda -pokazala takiego wkur...,ze nie opanowalam lez.I tak caluchny m-c leberka,leberka ,leberka jak nie bylo jej w domu to sobie wzielam pomidora ,bo w tym czasie robilam cos dla PDP i nie sprawdzila ile On zjadl pomidorow.Szyneczki i inne wedliny podejrzalam,ze liczyla.Jak wychodzila przed jego posilkiem, to mowila mi :dwa plasterki tego dwa tamtego itd. Nie szlo oszukac. Aco do chleba,zjadlam swja kromke iwzielam pol kromki czarnego,odczekala jak ugryze i wtedy z wielkim "ryjem":mowilas,ze bedziesz jadla normalny,a to jest chleb dla nich itd. itd.Wiem,ze pisze chaotycznie,ale chcialabym Wam wszystko opisac ,jesli Was nie zanudze to bede wspominac ,choc bez dat a bedzie tego duuuuuzo wiecej. och ZOFIJA jak ja Ci zazdroscilam ,tej Twojej pierwszej pracy w D.