12 stycznia 2014 11:44 / 5 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalnaJest wieczor,dostalam cynk od syna,ze czeka na parkingu obok Lidla.Szybciutko oporzadzilam Pdp,polozylam do lozka i poprosilam Fr. o zezwolenie na wyjscie.Alez prosze bardzo itd. no sama slodycz.Jezunciu, jak szybko bieglam ,nawet nsynem umowilam sie ie wiedzialam,ze tak potrafie.Spedzilam z synem okolo dwoch godz.,wyryczalam sie za wszystkie czasy.Krzychu przywiozl mi zapas fajek i....100 euro,juz bylam bogata i wiedzialam,ze niedlugo wyjezdzam to cala bylam w skowronkach.Krzsiek podwiozl mnie pod dom okolo 11-ej.Po cichutku do swojego pokoiku,PDP chrapal az milo,nawet sie nie umylam coby nie wybudzic Lwicy.Zsynem umowilam sie,ze na mojej pauzie sie spotkamy i jeszcze jak poznie pojde na spacer z moim PDP.Rano Fr. mowi mi ,ze dzis skraca mi pauze o jedna godz.,bo jak wyszlam wieczorem to PDP sie obudzil i ona musiala Go pilnowac a za mnie placi ogromne pieniadze-no i kicha- dzwoni do krzyska ,a on -mama nie przejmuj sie ja stje tu do 20-ej,spaceruje bylem na stacji benz. na kawie w Holandii i jest git,a pauzowac i tak musze.Kazdego dnia robila obiad na 12-12,30,tego dnia ociaga sie niemozliwie,pyta do ktorej godz. syn jest w H.a ja glupia p.....da mowie ,ze tylko do 18-ej,myslalam,ze mnie wczesniej pusci.Obiad jest na CZTERNASTA,o ludzie,kluch mi stoi w gardle,ale mowie,ze zaraz po wychodze,jak umialam tak powiedzialam,ze moje dziecko jechalo ponad tysiac km.i nie odpuszcze tego spotkania.Oj,ciutke zmiekla(pozory)mowi wez rolsztul i idz z PDP na spacer to tez mozesz isc do syna,bo ona ma gosci i musi przygotowac stol tylko wroc za godzine ,bo tez musicie z NAMI przy kawie i ciescie (ja i PDP)posiedziec .Z garazu dlugachny podjazd po gorke,ale sie zaparlam i wyjechalam-PDP robil mi psikusy i zaciagal hamulce przy kolach,ale dalam rade .Z synem poszlismy polazic na strone holenderska.on pcha wozek i mowi "co tak ciezko",oj matka,matka tu przy raczkach tez sa hamulce-caly czas jezdilas na czesciowej blokadzie.to tez mi serce prawie do gardla wchodzilo na spacerach,a ja myslalam,ze przez to dzwiganie PDPz fotela albo z podlogi nie mam juz sily do pchania wozka z 85-cio kilowym chlopczykiem. cdn.za pare minut...
Wiesz co , Basiu ? Po lekturze Twojej historii , jakoś nie mogę zwalczyć w swoich myślach epitetów , które mi się cisną na określenie Twojej prześladowczyni ... Dlatego powstrzymam się od reszty komentarza na jej temat.
Tylko nie mogę zrozumieć innej kwestii- wszyscy dookoła wiedzieli , co się w tym domu dzieje z opiekunkami , jakaś sąsiadka , która po kryjomu okazała Ci gest współczucia i zrozumienia , jakaś Polka , która, jak napisałaś - obserwowała sytuację ... To dlaczego , pytam grzecznie , do jasnej cholery NIKT Ci nie pomógł ??? !!!
Firma sprawę olała , a Ty byłaś tam książkowym przykładem współczesnego niewolnictwa !!! Mobbing , zastraszanie , poniżanie , głodzenie... Czemu tak się dzieje ? Bo tak naprawdę ONI - firmy , PDPy , rodziny - mogą wszystko.... Nikt nas przed pierwszym wyjazdem nie informuje , że jeśli będzie nam się działa krzywda , to mamy prawo żądać pomocy . Ile z nas nie ma internetu , nie ma możliwości dotarcia do informacji ! <My z Forum> należymy do grona szczęsciar , a reszta?...