13 stycznia 2014 09:09 / 5 osobom podoba się ten post
LiliMam oczy w mokrym miejscu, bo jak oglądam sceny łzawe i tkliwe to mi też kapie. Ale nie wiedziałam że czytając jak Ty plakałaś i Twój Syn był smutny też będę beczeć... Kobieto, ja bym wyszła z siebie i chyba nawet mając długi do spłacenia jak stąd na księżyc wyniosłabym się z takiego miejsca w cholerę jasną! Jestem spokojna dość długo, ale pięści mi się zamykały przy czytaniu... Podziwiam że dałaś radę, masz w sobie niesamowitą wolę walki!
Lili,jako ,ze jestem szczera do bolu-odpowiadam : wytrzymalam to wszystko,bo nie zdawalam sobie sprawy, ze moge miec o NIEBO lepiej.Do pracy wygonil mni "dobrobyt",myslalam tylko o tym,ze jak wroce wpadniemy w wieksze bagno,gdybym wtedy rzucila to wszystko,balabym sie dalej ryzykowac,myslalabym,ze nigdzie nie bedzie lepiej. Myslalam "tak musi byc",jesli wrocilabym do PL. nie wiedzialabym o tym Forum,nie mialam doradcow ,kolezanka,ktora dawala mi wskazowki mowila,ze jest ciezko-wiec sprawa prosta "tak ma byc " i finito. Sytuacja w domu byla juz taka ,ze "ino se sznurki na szyje pozakladac". Zycie z jednej emerytury mezowskiej ,okrojonej przez (jak to Polneta ladnie w jednym z postow) przez smutnego Pana,oplaty,jedzenie i wogole zycie we dwie osoby-to nie zycie .Man trche dorabial(zdolna bestia),ale niestety przewrotny los zabral troche zdrowia "i sie wzielo i skonczylo".Nie mialam wyjscia,trzeba bylo ruszyc tlusta d..... i ryzykowac.Dzieki tem ,ze przetrwalam,powoli stajemy na nogi ,moj man jest lepszym "ksiegowym" odemnie,mnie gdyby ktos poprosil to wspomoglabym kazdego. Man nie,jesli da cos ktoremus z dzieci to da,a jesli pozyczy to mu trzeba oddac, ja odwrotnie ,dziecko oddaje a ja "na chama" wciskam z powrotem do kieszonki. Nie ,nie mysl ,ze dzieci nas wykorzystuja, ja tylko dalam taki maly przyklad o moim dobrym sercu.Teraz juz wiem,ze moja d... zrobila sie twardsza a i serce tez jakby troche skamienialo. W domu nie jest jeszcze "bogato", smutny pan jeszcze troche posiedzi na emeryturze-no,przeciez on tez musi zyc!. Ale juz nie martwimy sie o forse,bo jakos leci i to coraz fajniej........