spoko, przeżyje jakoś.
To mój ostatni wyjazd. Wypisuje się z tej roboty.
powiedziałam sobie, że piniondz to nie wszystko, byleby zdrowym na głowie i ciele być, a w tej robocie się wykończę.
spoko, przeżyje jakoś.
To mój ostatni wyjazd. Wypisuje się z tej roboty.
powiedziałam sobie, że piniondz to nie wszystko, byleby zdrowym na głowie i ciele być, a w tej robocie się wykończę.
mzap nie rezygnuj tak szybko. Nie zawsze i nie wszystkie miejsca pracy są tak smutne.
Ja za czwartym razem trafiłam na Podopiecznego, u którego pracuje się z przyjemnością.
Jestem zadowolona zarówno z miejsca jak i z wynagrodzenia, czego i Tobie życzę.
dzięki :)
punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Ciągle to sobie powtarzam
cos ci napisze do tej walesowskiej wypowiedzi : Siedzisz na szpicu wiezy Eiffla.Punkt to ogladania piekny tylko ze nie ma dokad pojsc.Chyba ze w dół a tego nikt nie chce
nigdy nie mów nigdy. Zobaczymy, ale jestem zniechęcona i nie ukrywam tego.
Ja lubię być wśród ludzi, a ta praca mi tego nie daje.
Nie denerwuj mnie :P
nie mialem takiego zamiaru.
jestes wsrod ludzi i nawet nie wiesz jak blisko i ile mozesz im przyniesc swoja obecnoscia.Ludzie to nie tylko ci z ktorymi sie smiejemy,ocieramy łzy.Ludzie to rowniez ci ktorzy przy nas i dzieki nam godnie odchodza.
oj zdarza sie zdarza, ale nie tylko tu a De, a Pl tez tak bywa, ze rece opadaja i tylko usiasc i plakac, albo strzelic sobie w leb ;)
I właśnie nadszedł na mnie taki moment ,że nic tylko strzelić sobie w łeb .
Alinka i ja sie pisze na strzała.
Margolcia , a tobie to co dolega ? Problemy w pracy , czy w domu .
U mnie w domu znaczy w pl .