Czy zdarza się wam mieć już wszystkiego dość?

25 sierpnia 2014 22:00
mzap88

spoko, przeżyje jakoś.
To mój ostatni wyjazd. Wypisuje się z tej roboty.
powiedziałam sobie, że piniondz to nie wszystko, byleby zdrowym na głowie i ciele być, a w tej robocie się wykończę.

mzap nie rezygnuj tak szybko. Nie zawsze i nie wszystkie miejsca pracy są tak smutne.
Ja za czwartym razem trafiłam na Podopiecznego, u którego pracuje się z przyjemnością.
Jestem zadowolona zarówno z miejsca jak i z wynagrodzenia, czego i Tobie życzę.
 
25 sierpnia 2014 22:01 / 2 osobom podoba się ten post
amelka

mzap nie rezygnuj tak szybko. Nie zawsze i nie wszystkie miejsca pracy są tak smutne.
Ja za czwartym razem trafiłam na Podopiecznego, u którego pracuje się z przyjemnością.
Jestem zadowolona zarówno z miejsca jak i z wynagrodzenia, czego i Tobie życzę.
 

nigdy nie mów nigdy. Zobaczymy, ale jestem zniechęcona i nie ukrywam tego.
Ja lubię być wśród ludzi, a ta praca mi tego nie daje.
 
25 sierpnia 2014 22:02
no to kolorowych snów rodzynku
25 sierpnia 2014 22:03 / 2 osobom podoba się ten post
mzap88

dzięki :)
punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Ciągle to sobie powtarzam

cos ci napisze do tej walesowskiej wypowiedzi : Siedzisz na szpicu wiezy Eiffla.Punkt to ogladania piekny tylko ze nie ma dokad pojsc.Chyba ze w dół a tego nikt nie chce
25 sierpnia 2014 22:05
ORIM

cos ci napisze do tej walesowskiej wypowiedzi : Siedzisz na szpicu wiezy Eiffla.Punkt to ogladania piekny tylko ze nie ma dokad pojsc.Chyba ze w dół a tego nikt nie chce

Nie denerwuj mnie :P
25 sierpnia 2014 22:07 / 1 osobie podoba się ten post
mzap88

nigdy nie mów nigdy. Zobaczymy, ale jestem zniechęcona i nie ukrywam tego.
Ja lubię być wśród ludzi, a ta praca mi tego nie daje.
 

jestes wsrod ludzi i nawet nie wiesz jak blisko i ile mozesz im przyniesc swoja obecnoscia.Ludzie to nie tylko ci z ktorymi sie smiejemy,ocieramy łzy.Ludzie to rowniez ci ktorzy przy nas i dzieki nam godnie odchodza.
25 sierpnia 2014 22:08
mzap88

Nie denerwuj mnie :P

nie mialem takiego zamiaru.
25 sierpnia 2014 22:09 / 1 osobie podoba się ten post
ORIM

nie mialem takiego zamiaru.

no :)
 
 
25 sierpnia 2014 22:13 / 3 osobom podoba się ten post
ORIM

jestes wsrod ludzi i nawet nie wiesz jak blisko i ile mozesz im przyniesc swoja obecnoscia.Ludzie to nie tylko ci z ktorymi sie smiejemy,ocieramy łzy.Ludzie to rowniez ci ktorzy przy nas i dzieki nam godnie odchodza.

to może inaczej, bo chyba się źle wyraziłam.
Chodzi mi o polskość.
Brakuje mi tego kontaktu, telefon/ net nie załatwia sprawy, bo wolę realne spotkania.
A w ciągu pobytu w De mam tego pecha, że rzadko udaje mi się znaleźć krajanke z która można pogadać, więc czuję się jak w klatce.
Ba, czuję że coś mnie omija , cholera wie co. Nie potrafię sprecyzować.
Za młoda dupa jestem, dlatego rozważam znalezienie lepszej opcji.
Się okaże w praniu.
Amen.
 
28 sierpnia 2014 21:30 / 4 osobom podoba się ten post
A ja mam dość nawet tego, że mam dość. Jęcząca Marta śpi a ja Ją dalej słyszę. Podczas dnia zagłuszam Ją trochę MP3 ale tak czy siak łażę rozdrażniona, nic mi się nie chce i wogóle ...
28 sierpnia 2014 22:07 / 2 osobom podoba się ten post
oj zdarza sie zdarza, ale nie tylko tu a De, a Pl tez tak bywa, ze rece opadaja i tylko usiasc i plakac, albo strzelic sobie w leb ;)
28 sierpnia 2014 22:12
użytkowniczka niegdyś znana jako debiutantka

oj zdarza sie zdarza, ale nie tylko tu a De, a Pl tez tak bywa, ze rece opadaja i tylko usiasc i plakac, albo strzelic sobie w leb ;)

I właśnie nadszedł na mnie taki moment ,że nic tylko strzelić sobie w łeb .
28 sierpnia 2014 22:15 / 1 osobie podoba się ten post
alinka1339

I właśnie nadszedł na mnie taki moment ,że nic tylko strzelić sobie w łeb .

Alinka i ja sie pisze na strzała. 
28 sierpnia 2014 22:21
margolcia

Alinka i ja sie pisze na strzała. 

Margolcia , a tobie to co dolega ? Problemy w pracy , czy w domu .
U mnie w domu znaczy w pl .
28 sierpnia 2014 23:22 / 2 osobom podoba się ten post
alinka1339

Margolcia , a tobie to co dolega ? Problemy w pracy , czy w domu .
U mnie w domu znaczy w pl .

Mnie tez w domu dopadł dół, pierwszy raz. Za duzo problemow, ja przez te wyjazdy, nie moge okiełznac tego zycia w PL. Wszystko jakies takie obce dla mnie, nawet czuje ze rodzina jakby dalej.