Mnie tez w domu dopadł dół, pierwszy raz. Za duzo problemow, ja przez te wyjazdy, nie moge okiełznac tego zycia w PL. Wszystko jakies takie obce dla mnie, nawet czuje ze rodzina jakby dalej.
Mnie tez w domu dopadł dół, pierwszy raz. Za duzo problemow, ja przez te wyjazdy, nie moge okiełznac tego zycia w PL. Wszystko jakies takie obce dla mnie, nawet czuje ze rodzina jakby dalej.
Nie jestescie same. Ja też mam doła,księżyc juz swieci nad moją mazurską wsią, ludziska spią a ja siedzę smutna, wyjazd za 4 dni i jakoś tak nijako mi (:
Przyznam Ci sie Michalino, ze juz mnie chyba od dzisiaj bardziej przyjazdy stresowac będa do PL jak wyjazdy do pracy. Jakos tak mi dziwnie jest teraz w Polsce, tak jakby obco.
Alinka i ja sie pisze na strzała.
Nie jestescie same. Ja też mam doła,księżyc juz swieci nad moją mazurską wsią, ludziska spią a ja siedzę smutna, wyjazd za 4 dni i jakoś tak nijako mi (:
Ja mam wrażenie że moje życie toczy się obok mnie.
Wszystko co najlepsze mnie omija,małżeństwo rok temu przechodziło poważny kryzys.
Uroczystości rodzinne widzę tylko na zdjęciach,nie wiem nawet ile kosztuje teraz woda,wszystkim zajmuje się mąż,jak wracam do domu to czuję się obca,niepotrzebna, mam wrażenie że moje zdanie się nie liczy bo i tak mnie znowu zaraz
nie będzie.
Są dni że chce mi się walić głową w ścianę z tego wszystkiego,są momenty że w pracy muszę się czasem wyryczeć,że kiedy się źle czuję musze zacisnąć zęby i pracować.
Wieczorem jak patrze w niebo to nawet gwiazdy wydają mi się jakieś takie obce.
Ja mam wrażenie że moje życie toczy się obok mnie.
Wszystko co najlepsze mnie omija,małżeństwo rok temu przechodziło poważny kryzys.
Uroczystości rodzinne widzę tylko na zdjęciach,nie wiem nawet ile kosztuje teraz woda,wszystkim zajmuje się mąż,jak wracam do domu to czuję się obca,niepotrzebna, mam wrażenie że moje zdanie się nie liczy bo i tak mnie znowu zaraz
nie będzie.
Są dni że chce mi się walić głową w ścianę z tego wszystkiego,są momenty że w pracy muszę się czasem wyryczeć,że kiedy się źle czuję musze zacisnąć zęby i pracować.
Wieczorem jak patrze w niebo to nawet gwiazdy wydają mi się jakieś takie obce.
A ja mam dość nawet tego, że mam dość. Jęcząca Marta śpi a ja Ją dalej słyszę. Podczas dnia zagłuszam Ją trochę MP3 ale tak czy siak łażę rozdrażniona, nic mi się nie chce i wogóle ...
oj zdarza sie zdarza, ale nie tylko tu a De, a Pl tez tak bywa, ze rece opadaja i tylko usiasc i plakac, albo strzelic sobie w leb ;)
Dziewczyny , życie toczy się trochę obok,tak wybrałyśmy ,ale z drugiej strony wiecie że są ludzie ,którzy mieszkają razem i też nie ogarniają wszystkiego,są wspólnie, a obok siebie. My robimy kawał dobrej roboty,naszym bliskim żyje się łatwiej, każdy ma jakąś rolę, a nie wszystko na Naszej głowie. Też jest mi przykro jak moje wnuki przymierzają za małe bluzki,bo po 3 miesiącach zdążyli podrosnąć, ale koleżanka ma dzieci daleko i też widują się tylko na święta.Pewnych chwil się nie nadrobi, ale zawsze jest ciąg dalszy. Ja wiem że przyjdzie taki dzień, że nie będziemy żałować i będziemy odcinać kupony i powiemy , a jednak kurde ''warto było''