Czy zdarza się wam mieć już wszystkiego dość?

19 lutego 2016 22:06 / 3 osobom podoba się ten post
kasia63

"po jaka cholerke chcesz ulatwiac zycie swojej nastepczyni? znasz ja? zasluguje na to?"Oj Leni,Leni......strasznie mnie Twoje podejście rozczarowało....A dlaczego Ewa ma nie ułatwić następnej opiekunce?Bo sama ma nielekko?I niech następna ma tak samo paskudnie?Co to za pytanie dziwaczne-czy na to zasługuje?Cóż takiego trzeba zrobic Twoim zdaniem żeby zasłuzyc na miejsce lepsze niż było wcześniej?Gdyby każda opiekunka miała takie jak Ty podejscie, to dopiero miałybysmy ciężko i przesrane:( Lubię Cię Leni ,ale....to co napisałaś to taki trochę wredny egoizm-ja mam źle, to ona też niech ma,a co! I namawiasz do tego koleżankę......Ot,solidarność opiekunkowa.......

Naprodukowałem sięprzez 6 godzin aż mnie struny rozbolały. I wiesz co? Nawet dziękuję nie usłyszałem.A nawet wrogość jakąś wyczułem.Dlatego od tego (tamtego) momentu uważam, że Leni ma rację. Zdrowy egoizm jest jak najbardziej zdrowy dla nas. 
19 lutego 2016 22:08 / 1 osobie podoba się ten post
Knorr

Tak. Ostatnio coraz częściej.

Opiekunkowo pomaga, czy masz inny sposób ?
19 lutego 2016 22:11
Mam dość mojej potencjalnej zmienniczki.Była tu raz ,rodzina z niej zadowolona no ale.Nie pasują jej terminy przyjazdu ,wyjazdu ,długość pobytu tutaj.Ja mam ją zrozumieć ,że jej się nie opłaca na sześć tygodni przyjeźdżac bo mało zarobi.A i stawkę ma niższa niż ją na miesiąc.No takiego wkur...a mam na nią ,że hej.Lista gorzkich żali .Nie potrzebnie się w tą dyskusję wdawałam.Od tego mam agencję ,a nie dział charytatywny.Zaraz w poniedziałek piszę do agencji.
19 lutego 2016 22:15 / 1 osobie podoba się ten post
teresadd

Mam dość mojej potencjalnej zmienniczki.Była tu raz ,rodzina z niej zadowolona no ale.Nie pasują jej terminy przyjazdu ,wyjazdu ,długość pobytu tutaj.Ja mam ją zrozumieć ,że jej się nie opłaca na sześć tygodni przyjeźdżac bo mało zarobi.A i stawkę ma niższa niż ją na miesiąc.No takiego wkur...a mam na nią ,że hej.Lista gorzkich żali .Nie potrzebnie się w tą dyskusję wdawałam.Od tego mam agencję ,a nie dział charytatywny.Zaraz w poniedziałek piszę do agencji.

Dokładnie:)
19 lutego 2016 22:17 / 2 osobom podoba się ten post
Kobietka

Opiekunkowo pomaga, czy masz inny sposób ?

Kos mnie wku..ia za oknem. Od 5 rano już szuka żony. Rozumiem faceta,no ale żeby aż tak?
Jak sobie sami nie pomożemy,nikt za nas tego nie zrobi.


19 lutego 2016 22:19
teresadd

Mam dość mojej potencjalnej zmienniczki.Była tu raz ,rodzina z niej zadowolona no ale.Nie pasują jej terminy przyjazdu ,wyjazdu ,długość pobytu tutaj.Ja mam ją zrozumieć ,że jej się nie opłaca na sześć tygodni przyjeźdżac bo mało zarobi.A i stawkę ma niższa niż ją na miesiąc.No takiego wkur...a mam na nią ,że hej.Lista gorzkich żali .Nie potrzebnie się w tą dyskusję wdawałam.Od tego mam agencję ,a nie dział charytatywny.Zaraz w poniedziałek piszę do agencji.

Agencja rzetelna,  załatwisz pozytywnie.
19 lutego 2016 22:23 / 2 osobom podoba się ten post
leni

Kazda z nas ma swoje dobre i zle chwile. Sztela jakaby nie byla, trudna czy lekka, zamyka nas niestety w trybie zycie z podopiecznymi. To nie jest nasz swiat, choc probujemy budowac ten czas na sztelach tak, aby czuc sie najlepiej. Dla mnie sama mysl, ze jestem ciagle w domu a jednoczesnie w pracy, wyzwala zalamke. Normalni ludzie zyja inaczej, ida z psem na spacer, spotykaja sie ze znajomymi...... maja swoj kat tu i teraz. Moja sytuacja jest troszke skomplikowana i musze sobie jakos psychicznie radzic, ale Wam bardzo wspolczuje tej odpowiedzialnosci za najblizszych czekajacych w wielu przypadkach, na grosz na przyslowiowy chleb. Niszczymy niejednokrotnie swoje zdrowie tutaj, bo pracowac trzeba, boli czy nie, niewazne...... Tak nam uplywa zycie i sie nie obejrzymy , jak przyjdzie czas , ze nie bedziemy mogli juz pracowac, nie bedziemy miec wyborow, przyjdzie starosc a gdzie bylo nasze zycie???? miedzy sztela a krotkimi pobytami z najblizszymi? Wiem, wiem, ze to nie z wyboru( choc sa takie osoby, ktore dla kosmetykow, wycieczek itp. poswiecaja swoje zycie tutaj) wiekszosc jest zmuszona sytuacja, ktora stworzylo panstwo polskie dla swoich obywateli!! Brak pracy albo za psie pieniadze, kredyty , ciezkie sytuacje rodzinne.... TO JEST NASZE ZYCIE!!!!! Jak sie dobrze zastanowic, to dla zycia , odczuwania jego , nasza praca nie pomga, daje tylko kase:(

Ej Leni, Leni ty tylko dołować ostatnio potrafisz........
Każdego ,życie jest niepowtarzalnie PIEKNE....jeśli wie co robi i po co to robi...i za jaką cenę.
Moje, życie bez pracy byłoby nic nie warte, ale jeśli ktoś pracuje to i musi odpoczywać.....to chyba jasne......jeśli to zatracimy to też zatracimy siebie samych.
Świat jest po prostu cudny.....tylko trzeba to umieć dostrzegać......ale to też samo nie przychodzi.......LENI ty musisz swoje piękne i mądre oczęta OTWORZYĆ.
19 lutego 2016 22:25 / 8 osobom podoba się ten post
Chyba se wezmę jakiegoś scyzoryka i pójdę pociąć poduszkę i se piórka będę dmuchała , patrzyła jak spadają na podłogę albo lepiej pierzynkę , bo w niej piórek więcej ......No bo ja z tych co to na sztelach lubią dłużej siedzieć to chyba czas najwyższy żebym jakiegoś pierdolca już miała , no nie ? ...i już oczami wyobraźnie widzę te wszystkie wpisy " a nie mówiłam ?! po cholerę tak długo siedziałaś aż ci szajba odbiła ! "..tiaa , wieszać się nie mam zamiaru , bo życie jest piękne , czy nie bardzo , ale je kocham takim jakim jest - potnę pierzynkę , wyładuję się na niewinnej E , lepiej pójdę na taras , zajaram przed nocką
19 lutego 2016 22:26 / 1 osobie podoba się ten post
Knorr

Kos mnie wku..ia za oknem. Od 5 rano już szuka żony. Rozumiem faceta,no ale żeby aż tak?
Jak sobie sami nie pomożemy,nikt za nas tego nie zrobi.


Pewnie mu smutno samemu, a i może potrzeby też ma jakieś
Za nas nie, ale  czasem samemu ciężko i wtedy kontakt z innymi może pomóc.
Np.czytanie forum

19 lutego 2016 22:26
Knorr

Agencja rzetelna,  załatwisz pozytywnie.

Tak liczyłam ,że Ty Mnie zrozumiesz.!!!  I dobrze doradzisz.
19 lutego 2016 22:32 / 6 osobom podoba się ten post
Knorr

Naprodukowałem sięprzez 6 godzin aż mnie struny rozbolały. I wiesz co? Nawet dziękuję nie usłyszałem.A nawet wrogość jakąś wyczułem.Dlatego od tego (tamtego) momentu uważam, że Leni ma rację. Zdrowy egoizm jest jak najbardziej zdrowy dla nas. 

A czy zawsze musi być coś za coś?
Czy to,że się komuś następnemu niczego nie ułatwi/bo nie zasłużył-cokolwiek ma to oznaczać lub bo nie zna się tej osoby/ to jest zdrowy egozim?Tak bym tego nie nazwała...Stąd włąśnie biorą się te ciężkie,niereformowalne sztele,gdzie każdą podstawową sprawę trzeba załatwiać, wywalczać ,organizować,z  tego "zdrowego egozimu" poprzedniczek,a także ze strachu przed "ruszaniem"problemu,z lenistwa.Jak jako opiekunki i opiekunowie mamy sobie warunki pracy polepszyć skoro sami dla siebie wzajemnie ,kierując się "zdrowym egoizmem" nie chcemy tego zrobić????Do czego prowadzi takie podejście?Wystarcząjaco trudny jest nasz zawód,nie róby sobie nawzajem "pod górkę" .Tyle wystarczy na początek:)

PS.Może to nie wrogość była, tylko brak wspólnego feng-shui?:):):)Zdarza się:)
19 lutego 2016 22:33 / 1 osobie podoba się ten post
teresadd

Mam dość mojej potencjalnej zmienniczki.Była tu raz ,rodzina z niej zadowolona no ale.Nie pasują jej terminy przyjazdu ,wyjazdu ,długość pobytu tutaj.Ja mam ją zrozumieć ,że jej się nie opłaca na sześć tygodni przyjeźdżac bo mało zarobi.A i stawkę ma niższa niż ją na miesiąc.No takiego wkur...a mam na nią ,że hej.Lista gorzkich żali .Nie potrzebnie się w tą dyskusję wdawałam.Od tego mam agencję ,a nie dział charytatywny.Zaraz w poniedziałek piszę do agencji.

Tereniu...szkoda twoich nerwów, ona już taka jest.....grzecznie i stanowczo mówisz, że Ty o takich sprawach nie decydujesz i ze ci przykro  tego słuchać, nie jesteś niczemu winna, bo takie obowiązyją tu układy i ona powinna się dopasować do tego, albo ustalać z agencją.
Wierz mi.... tej kobiecie jest jeszcze trudniej niż tobie , bo nie umie się dopasować do sytuacji. Głowa do góry, ty wiesz swoje.....
19 lutego 2016 22:40 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

A czy zawsze musi być coś za coś?
Czy to,że się komuś następnemu niczego nie ułatwi/bo nie zasłużył-cokolwiek ma to oznaczać lub bo nie zna się tej osoby/ to jest zdrowy egozim?Tak bym tego nie nazwała...Stąd włąśnie biorą się te ciężkie,niereformowalne sztele,gdzie każdą podstawową sprawę trzeba załatwiać, wywalczać ,organizować,z  tego "zdrowego egozimu" poprzedniczek,a także ze strachu przed "ruszaniem"problemu,z lenistwa.Jak jako opiekunki i opiekunowie mamy sobie warunki pracy polepszyć skoro sami dla siebie wzajemnie ,kierując się "zdrowym egoizmem" nie chcemy tego zrobić????Do czego prowadzi takie podejście?Wystarcząjaco trudny jest nasz zawód,nie róby sobie nawzajem "pod górkę" .Tyle wystarczy na początek:)

PS.Może to nie wrogość była, tylko brak wspólnego feng-shui?:):):)Zdarza się:)

Zawszemusi być dziękuje. Czy to jest aż takie ciężkie coś, że trudno powiedzieć? To zarozumialstwo jakieś czy co? T=rudno pojąć.
No też piszę,że ułatwiłem pracę koleżance znacznie. Nie było dzziękuje. Nawet to bez feng-shu też by starczyło.
19 lutego 2016 22:46 / 1 osobie podoba się ten post
anerik

Tereniu...szkoda twoich nerwów, ona już taka jest.....grzecznie i stanowczo mówisz, że Ty o takich sprawach nie decydujesz i ze ci przykro  tego słuchać, nie jesteś niczemu winna, bo takie obowiązyją tu układy i ona powinna się dopasować do tego, albo ustalać z agencją.
Wierz mi.... tej kobiecie jest jeszcze trudniej niż tobie , bo nie umie się dopasować do sytuacji. Głowa do góry, ty wiesz swoje.....

Chyba ciężko jest jej dostosować się do kogoś innego.No jeszcze nerwa mam ,ale mnie rozbroiła totalnie.To typ wazeliniarsko-wygryzajácy.A kiedyś naszą była forumowiczka pisała.Nie ustalać i nie dogadywać się ze zmienniczkami.Od tego mamy agencję.I świętą rację miała Amelka.
19 lutego 2016 22:48
Barbara niepowtarzalna

Chyba se wezmę jakiegoś scyzoryka i pójdę pociąć poduszkę i se piórka będę dmuchała , patrzyła jak spadają na podłogę albo lepiej pierzynkę , bo w niej piórek więcej ......No bo ja z tych co to na sztelach lubią dłużej siedzieć to chyba czas najwyższy żebym jakiegoś pierdolca już miała , no nie ? ...i już oczami wyobraźnie widzę te wszystkie wpisy " a nie mówiłam ?! po cholerę tak długo siedziałaś aż ci szajba odbiła ! "..tiaa , wieszać się nie mam zamiaru , bo życie jest piękne , czy nie bardzo , ale je kocham takim jakim jest - potnę pierzynkę , wyładuję się na niewinnej :-)E , lepiej pójdę na taras , zajaram przed nocką :-)

ależ to wziełaś do siebie...warto , warto i jeszcze raz warto się zastanowić.....choćby troszkę nad tym. Choć Ty masz takie poczucie humorku to i przetrwasz nie naruszona na psychice.......ale czy wartooooo.
Dobranoc