Zawszemusi być dziękuje. Czy to jest aż takie ciężkie coś, że trudno powiedzieć? To zarozumialstwo jakieś czy co? T=rudno pojąć.
No też piszę,że ułatwiłem pracę koleżance znacznie. Nie było dzziękuje. Nawet to bez feng-shu też by starczyło.
Zawszemusi być dziękuje. Czy to jest aż takie ciężkie coś, że trudno powiedzieć? To zarozumialstwo jakieś czy co? T=rudno pojąć.
No też piszę,że ułatwiłem pracę koleżance znacznie. Nie było dzziękuje. Nawet to bez feng-shu też by starczyło.
Dokładnie, każda z nas jest inny i to każdy powinien wsluchiwać się w siebie samą i wyciągać wnioski, nie można żyć czyimś życiem, trzeba mieć swoje niepowtarzalne życie i to życie musi być dobre i to bez wzgledu na to czy ktoś żyje sam, czy w rodzinie, czy ma dzieci , czy ich nie ma.
Każdy jest niepowtarzalny i piękny zarazem w tym kim jest......jeśli bedziemy szanować swoją niepowtarzalność i akceptować to i czyjąś też zaczynamy szanować........nie tracąc swojej osobistej. Chory człowiek potrzebuje naszej akceptacji i chce zachować swój świat.....i nie można go zmieniać bo to walka z wiatrakami , a my się wypalamy bo oczywiście chcemy dobrze.....ale co to zmienia nic.....a my ciagle walczymy z kim i po co.
Odpuścić dać czas dla siebie........ciągłe oczekiwania że coś się zmieni, a co ma się zmienić......to ja mam się zmienić, zeby mi było dobrze.......ale samo się nie stanie, nie ma sytuacji bez wyjścia.
może nie umiem tak pięknie pisać, ja też od wszyskich czegoś się uczę i wyciagam wniski dla siebie.
poznałam też kilka osób......które z jakiś powodów pracują non stop prawie.......no niestety zmiany w psychice są widoczne, tyle że oni tego nie widzą. Przykro patrzeć.
Tereniu...szkoda twoich nerwów, ona już taka jest.....grzecznie i stanowczo mówisz, że Ty o takich sprawach nie decydujesz i ze ci przykro tego słuchać, nie jesteś niczemu winna, bo takie obowiązyją tu układy i ona powinna się dopasować do tego, albo ustalać z agencją.
Wierz mi.... tej kobiecie jest jeszcze trudniej niż tobie , bo nie umie się dopasować do sytuacji. Głowa do góry, ty wiesz swoje.....
Mam dość mojej potencjalnej zmienniczki.Była tu raz ,rodzina z niej zadowolona no ale.Nie pasują jej terminy przyjazdu ,wyjazdu ,długość pobytu tutaj.Ja mam ją zrozumieć ,że jej się nie opłaca na sześć tygodni przyjeźdżac bo mało zarobi.A i stawkę ma niższa niż ją na miesiąc.No takiego wkur...a mam na nią ,że hej.Lista gorzkich żali .Nie potrzebnie się w tą dyskusję wdawałam.Od tego mam agencję ,a nie dział charytatywny.Zaraz w poniedziałek piszę do agencji.
Tereniu a po co mówisz zmienniczkom ile zarabiasz? Ja nigdy nie mówię! Innym opiekunkom z mojej firmy również nie mówię? Po co sobie wrogów robić? Na ogół pierwsze mówią ile mają? I ja wtedy nabieram wody w usta bo wiem, że mam więcej. Po co przykrość robić?
A ustalenia daty zjazdu to tylko z firmą. A na FB jest taka opcja że nie będą ci się pokazywały wiadomości od niej po co sobie nerwy szarpać? Ja mam raczej mało znajomych na FB nie szastam na prawo i lewo moją prywatnością. Trzeba dodawać z umiarem znajomych. :-)
O zarobkach nie mówię nigdy.Ponoć agencja wysyłając ją poprzednio za mnie poinformowała ,że ma niższą stawkę za język.A telefonu nie chciałam podawać ,bo potem wydzwaniają i zawracają głowę.No i człowiek się całe życie uczy.A chciałam lojalnie mieć jakiś kontakt.Nie warto.
O zarobkach nie mówię nigdy.Ponoć agencja wysyłając ją poprzednio za mnie poinformowała ,że ma niższą stawkę za język.A telefonu nie chciałam podawać ,bo potem wydzwaniają i zawracają głowę.No i człowiek się całe życie uczy.A chciałam lojalnie mieć jakiś kontakt.Nie warto.
To dziwne, że ją firma o tym poinformowała? Bo na ogół firmy oczekują nieujawniania zarobków?
ewa14 nie bierz zbyt duzo do glowy. Co Ty jestes sw Teresa? po jaka cholerke chcesz ulatwiac zycie swojej nastepczyni? znasz ja? zasluguje na toß patrz na siebie dziewczyno! to jest swieta prawda, ze aby czlowiek mogl byc choc troche szczesliwy, musi byc ZDROWYM egoista. Ja juz walcze na tej samej szteli 29 miesiecy i jest roznie, raz zalamka, raz skowronki. Przyjdzie wiosna , bedzie inaczej. Juz teraz wczesnie rano ptaszki swiergola i jest lzej na duszy. Jak sie chcesz tylko poskarzyc, rob to!!! od tego tu jestesmy aby doradzic i wysluchac. Jak masz dosc, nie wracaj tam. Ja tez sie tutaj wypisuje, ze juz nie moge, ze juz nie strazymam, ale wiem co mam , a z nowym moze byc roznie. Wyznaczylam sobie czas i dotrwam z Wasza pomoca do tego terminu:)
Chyba se wezmę jakiegoś scyzoryka i pójdę pociąć poduszkę i se piórka będę dmuchała , patrzyła jak spadają na podłogę albo lepiej pierzynkę , bo w niej piórek więcej ......No bo ja z tych co to na sztelach lubią dłużej siedzieć to chyba czas najwyższy żebym jakiegoś pierdolca już miała , no nie ? ...i już oczami wyobraźnie widzę te wszystkie wpisy " a nie mówiłam ?! po cholerę tak długo siedziałaś aż ci szajba odbiła ! "..tiaa , wieszać się nie mam zamiaru , bo życie jest piękne , czy nie bardzo , ale je kocham takim jakim jest - potnę pierzynkę , wyładuję się na niewinnej :-)E , lepiej pójdę na taras , zajaram przed nocką :-)
Barbasiu, kołderka cała? :)))). Jeżu mój kochany, toż ja pisałam o własnych odczuciach, nawet nie wiedziałam,że na długie dystanse jeżdzisz:)
No , ja akurat z tych, co im szybko palma odbija ;))). Uchowaj Boże nie krytykuję nikogo za to, że jest długodystansowcem, każdy jest dorosły , odpowiada za własne wybory sam- tak że nic Ci nie powiem, nie będzie " a nie mówiłam" :)))).
Ja jestem piąty dzień i już mi palma odbija:-)
Poduszek jeszcze nie tnę ale patrzę na kalendarz i tak sobie myślę nożyczki wziąć i obciąć troche dni....chociaż ten luty ciachnąć