Dlaczego jestem opiekunką / opiekunem?

24 października 2013 13:39 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Możesz wierzyć ,albo nie,ale tylko nieliczni potrafią mnie wyprowadzić z równowagi i uspakajanie mnie nie ma najmniejszego sensu.

Potwierdzam - Ivanilia nie z tych, co je z równowagi łatwo się wyprowadza:)
24 października 2013 13:43 / 4 osobom podoba się ten post
:) A ja sobie przy okazjii gratuluje ze mam intuicje do wyczuwania ludzi wlasnie tego formatu...i zacytuje :Krowa ktora duzo ryczy malo mleka daje:)
24 października 2013 13:52 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

No wiesz,nie zamierzam nikogo wyręczac,jeśli jest na tyle leniwy,że nie chce mu się przewinąć kilka stron żeby przeczytac to co go ineteresuje.

Wiec tak, ja leniwa poweszylam i......jesli pisalas na temat w tym temacie, to nic nie ma, z lipca odpowiedz na jakiegos tam posta. Jesli pisalas na temat w innym temacie, ktory byl z kolei nie na temat, to ..... Ale zaraz.... 24 pazdziernika godz. 11:51 poczytaj, Twoj wpis
24 października 2013 14:29 / 5 osobom podoba się ten post
Angel76

Wiec tak, ja leniwa poweszylam i......jesli pisalas na temat w tym temacie, to nic nie ma, z lipca odpowiedz na jakiegos tam posta. Jesli pisalas na temat w innym temacie, ktory byl z kolei nie na temat, to ..... Ale zaraz.... 24 pazdziernika godz. 11:51 poczytaj, Twoj wpis

Jak zauważyłaś mam 1290 postów,a jeśli Ty nic nie znalazłaś,to znaczy tylko jedno.....(sama sobie odpowiedz co).
Swoich postów nie musze czytać ,bo wiem doskonale co piszę,pamiętam nawet swój pierwszy post,był skierowany do Andrei.Zawsze piszę na temat ,a nie udzielam się tylko wtedy kiedy w dyskusji biorą udział osoby ,które w jakimś stopniu mi nie odpowiadają.
Reasumując, detektywem byś nie mogła być,czytać postów również nie umiesz,do tego próbujesz mnie ośmieszyć ,wmawiając mi,że piszę nie na temat,skoro jestem dla Ciebie za głupia , wkładam Cię do mojej zakładki osób ,z którymi nie konwersuję.
Zebyś jednak zrozumiała DOKŁADNIE napiszę tylko,że już nigdy nie odpowiem na żaden Twój wpis.
24 października 2013 14:34 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Bo się wstydzą przyznać,że dla kasy? Bo zdaje im się ,że jak napiszą-"opieka nad niemieckimi staruszkami to moja misja ,powołanie itp",to ktoś na to spojrzy z podziwem i szacunkiem?Ja już kiedyś o tym pisałam - kto czuje sie powołany do misji,niech ją realizuje w polskim DPS za 1600zł brutto - wtedy  można  śmiało przyznać ,że robi to z powołania....Inaczej to tylko czysta hiopkryzja i wewnętrzna potrzeba podbudowania sobie wizerunku.Takie jest moje zdanie.Osobiście jestem w D wyłącznie dla kasy i żałuje tylko,że tak późno wpadłam na ten pomysł ,choć w PL zarabiałam przyzwoicie. 

i za tę oto wypowiedż idziesz ze mna na piwo::)
24 października 2013 14:34 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Jak zauważyłaś mam 1290 postów,a jeśli Ty nic nie znalazłaś,to znaczy tylko jedno.....(sama sobie odpowiedz co).
Swoich postów nie musze czytać ,bo wiem doskonale co piszę,pamiętam nawet swój pierwszy post,był skierowany do Andrei.Zawsze piszę na temat ,a nie udzielam się tylko wtedy kiedy w dyskusji biorą udział osoby ,które w jakimś stopniu mi nie odpowiadają.
Reasumując, detektywem byś nie mogła być,czytać postów również nie umiesz,do tego próbujesz mnie ośmieszyć ,wmawiając mi,że piszę nie na temat,skoro jestem dla Ciebie za głupia , wkładam Cię do mojej zakładki osób ,z którymi nie konwersuję.
Zebyś jednak zrozumiała DOKŁADNIE napiszę tylko,że już nigdy nie odpowiem na żaden Twój wpis.

Moj, Boze.....coz ja za krzywde jej zrobilam? Malo, ze nie umie odpowiedziec na pytanie, to czytac tez nie.... Doczytaj do konca co napisalam i nikt Cie nie oczernia, a napewno nie proboje Cie osmieszyc. Mierzysz mnie swa miara, a szkoda. Powiem tak: Boze chron i bron mnie przed takimi ludzmi. 
24 października 2013 14:40 / 12 osobom podoba się ten post
No to może i ja opiszę moją historię, żeby przybliżyć swoją osobę... Taka mała forma opowiadania :)



Czy nadmierną troską można zrobić dziecku krzywdę? Oczywiście. Jestem tego najlepszym przykładem. W domu się nie przelewało, ojciec hmm, był jaki był. Mama próbowała to wszystko ogarnąć ale (WYBACZ!) średnio jej wyszło. Koniec końców uzależniłam się emocjonalnie od domu, nie umiałam spokojnie "wyfrunąć" z gniazda, bez poczucia, że zostawiłam mamę i brata, że zostali bez pomocy... Moje dorosłe życie? Przecież zawsze robiła coś na przekór, rzuciła studia, to tylko taki kaprys, wróci.



Ania nie wracała, pracowała, super sobie radziła. Sama w stolicy. Nowi znajomi, pseudoprzyjaźnie (dziś mądra Ania to wie, niestety...). Ania poczuła, że żyje. Pomagała rodzinie, miała na letnie wakacje, zimowe wypady w góry, drogie perfumy, prawo jazdy, samochód. Się działo, się szalało. Kurcze, Ania mogła wszystko czego nie mogła lub nie miała w domu. Nowe buty - proszę bardzo. Brat chcę przyjechać na parę dni? Oczywiście zapewnimy mu rozrywkę, niech widzi, że wszystko można! Nie starczy? No, przecież jest karta kredytowa, którą bank mi sprezentował z okazji podwyżki w pracy... Się spłaci. Tylko Ania nie wiedziała, że samo sie nic nie zrobi... A pieniądze uzależniają...Przyjaciele się rozjechali a Ania zrezygnowała z pracy w Warszawie. A tu kredyt... Pojechała do Norwegii. Zarobiła i wydała - pieniądze rzecz nabyta. Dostała pracę w Olsztynie, awansowała w 3 miesiące. Dobrze zapowiadający się hotelarz młodego pokolenia, z pojęciem, z doświadczeniem w sieciowym hotelu marki znanej na całym świecie! Zrobiła co swoje i jeszcze więcej i... jej podziękowali. Ania nie mogła zrozumieć, przeciez ufała, pracowała ponad siły, była na każde wezwanie, nie ważne czy święta czy środek nocy. Ale przecież pani prezes tę pracę obiecała znajomej, Ania była tylko murzynem do najgorszej roboty na początek. Depresja... Niezrozumienie.

Ania wyjechała na wieś do rodziny, tam był od zawsze jej azyl, miejsce do wyciszenia, myślenia. Tam jej nikt nie mógł nic zrobić, była bezpieczna. I znów w jej życiu pojawił się ON! Znali sie tyle lat! Przyjeżdżał, dbał, zabierał na wycieczki. Był i nic nie chciał! Ania zapomniała, że tak może być. Ania się uśmiechała, zakochiwała. Ale po przerwie zawodowej znów postanowiła zmienić miejsce zamieszkania - trafiło na Zakopane. Ania była chętnie zatrudniana, była młoda, miała doświadczenie. Wyjechała znów. Nie trwało to długo. Tęskniła za NIM. Wróciła, juz tylko dla Niego, do Niego. Została. Zamieszkała. Wszystko było znów piękne, miało sens, nabierało barw. Ania tak chciała, co z tego, że zawodowo DUPA, przecież przy NIM można wszystko! Była pewna, że nie ważne gdzie, ważne z kim. Oświadczył się, na kolanach, z kwiatami, przy całej podłodze w świecach. Osiadła, uspokoiła się, wyciszyła. Kochała i była kochana. Zaczeli rozmawiać o ślubie, planować, mówili o przyszłości. Okazało się, że zostaną rodzicami! Byli tacy szczęśliwi! Ślub przyspieszyli o 2 miesiące... Nic się nie liczyło, Ania nie pamiętała o przeszłości, nie chciała. Nie było to wszystko istotne. Urodził się Kacperek, najpiękniejszy, najkochańszy. Wszyscy byli szczęśliwi! Nie nie, wszyscy są szczęśliwi do dziś dnia! Żyją zdrowo, kochaja się, są wspaniałą rodziną!

Historia z happy endem? Otóż nie do końca, przecież Ania ma kredyt, z którym walczy do dziś dnia, przed którym nie ucieknie, nie zostawi za plecami tak jak wszystkiego do tej pory. Ania walczy, teraz już nie tylko dla siebie. Ania podjęła pracę za granicą. Teraz przede wszystkim dla NICH. Bo kocha, bo chcę zapewnić IM spokój, przyszłość bez listów od komornika, bez długów. Ania sprząta swoją przeszłość, żeby przyszłość była kolorowa i obecująca...


Nie nie nie, nie jest to moja wymarzona praca, żadna misja, powołanie... Kasa zagrała pierwsze skrzypce.

Pozdrawiam.

24 października 2013 14:46 / 2 osobom podoba się ten post
Angel76

Moj, Boze.....coz ja za krzywde jej zrobilam? Malo, ze nie umie odpowiedziec na pytanie, to czytac tez nie.... Doczytaj do konca co napisalam i nikt Cie nie oczernia, a napewno nie proboje Cie osmieszyc. Mierzysz mnie swa miara, a szkoda. Powiem tak: Boze chron i bron mnie przed takimi ludzmi. 

Dziewczyny a tak pomyślcie, potrzebne Wam to?malo mamy zmartwien?z babcia czasami problem, teskno nam do domu, a Wy tu kurde o bzdure sie zaczniecie klocic, nie ma Mleczko by mieszac to bądżcie madrzejsze.Obie fajnie sie was czyta,obie dajecie tu powera na forum, wiec luz kuzwa bo.........jedna drugiej juz niech nic nie odpowiada, dajcie sobie potesknic za sobą do jutra , a jutro bedzie inaczej. A tak w ogole to ja sie zdrzemnęlam godzine, opiekuna de to babcia zjadla?czemu on konto usunął?ktora Go az tak wkur.....a?:)I laseczki Stop, bo zle mi sie czyta jak patrze jak dwie fajne babki a sie chca za lby brac, warto?
24 października 2013 14:46
kaska_45

i za tę oto wypowiedż idziesz ze mna na piwo::)

E....no, a ja ?
24 października 2013 14:50
kaska_45

Dziewczyny a tak pomyślcie, potrzebne Wam to?malo mamy zmartwien?z babcia czasami problem, teskno nam do domu, a Wy tu kurde o bzdure sie zaczniecie klocic, nie ma Mleczko by mieszac to bądżcie madrzejsze.Obie fajnie sie was czyta,obie dajecie tu powera na forum, wiec luz kuzwa bo.........jedna drugiej juz niech nic nie odpowiada, dajcie sobie potesknic za sobą do jutra , a jutro bedzie inaczej. A tak w ogole to ja sie zdrzemnęlam godzine, opiekuna de to babcia zjadla?czemu on konto usunął?ktora Go az tak wkur.....a?:)I laseczki Stop, bo zle mi sie czyta jak patrze jak dwie fajne babki a sie chca za lby brac, warto?

Oj, moja droga.... Zapytalam tylko dlaczego nie pracuje w Polsce a pracuje w DE, no i ruszylam stol, a nozyce same sie odezwaly. Szkoda gadac....eh
No, sam sie nasz opiekun wkopal
24 października 2013 14:56 / 2 osobom podoba się ten post
daisy_44

Myslę, że ludzie się nie wstydzą, że dla kasy wyjeżdżają, to jest oczywiste, ale nie dla wszystkich jest to JEDYNY powód.Ja np. lubię nowe miejsca poznawac, nowych ludzi spotykać, język doskonalić, gdzieś już to pisałam , uwielbiam świety spokój , który ta praca mi daje, w Polsce , w DPS-ie tego bym na pewno nie miala.Ja wybieram sobie PDP, zwykle trafiam dobrze, bardzo dobrze.A pracę traktuję trochę jako spłatę długu , moją umierającą mamą nie mogłam się osobiście zająć ( nie , nie byłam w tym czasie w Niemczech), wiec tak się staram opiekować PDP, jak swoją mamą.

 Że dla pieniędzy tutaj jesteśmy to nie ulega wątpliwości,przyjechalismy do pracy,  pracujemy, a pracujemy po to żeby zarobić. Ja np jak niektórzy nie jestem tutaj Tylko dla pieniędzy. Zarabiając ile zarabiam i pracując dwa miesiące na dwa miesiące mam tyle samo co wtedy gdy pracowałam w Polsce. Nie napiszę też że przyjechałam tutaj bo kocham starszych ludzi, zwłaszcza Niemców i pragnę im pomagać. Na to złożyło się bardzo wiele czynników, pieniądze oczywiście też, bo nie chciałam sobie swojego bytu pogarszać więc robię to, za co dobrze płacą. Ale najważniejszym powodem, jest właśnie to, o czym pisze Daisy, święty spokój. Jak na razie mam również szczęście do dobrych miejsc, do świętego spokoju, a byłam już bardzo zmęczona pracą na wariackich papierach. Dość!! Jak to powiedział Duńczyk w "Vabank"- "Z wiekiem rośnie zapotrzebowanie na święty spokój":)
24 października 2013 14:57 / 1 osobie podoba się ten post
Angel76

E....no, a ja ?

E, no Ty tez, ale z Tobą to na wieksze procenty bym se poszla:):)
24 października 2013 16:28
kaska_45

E, no Ty tez, ale z Tobą to na wieksze procenty bym se poszla:):)

E, zlociutka :) A gdzie Ty w naszej Polszcze mieszkasz? Moze, cosik sie zorganizuje na te procenciki, hm....? :))
24 października 2013 16:46
Angel76

E....no, a ja ?

Zdaje mi sie ,że to ja:),na te pifffko, ale pewności nie mam:):):):)
 
Opiekun de konto usunął???A to czemu/Oj ta młodzież -wrażliwe to takie, byle pierdołami sie przejmuje...żeby to dziewczyna, to jeszcze ,ale facet??Eeeeeeee,zawiodłam się,zawiodłam-już go prawie polubiłam ,chłopaka a on nogi za pas....Niby taki wygadany ....
24 października 2013 16:48
kasia63

Zdaje mi sie ,że to ja:),na te pifffko, ale pewności nie mam:):):):)
 
Opiekun de konto usunął???A to czemu/Oj ta młodzież -wrażliwe to takie, byle pierdołami sie przejmuje...żeby to dziewczyna, to jeszcze ,ale facet??Eeeeeeee,zawiodłam się,zawiodłam-już go prawie polubiłam ,chłopaka a on nogi za pas....Niby taki wygadany ....

Przesadzil i Moderator sie z Nim pozegnal.