Dlaczego jestem opiekunką / opiekunem?

24 października 2013 17:01
hogata76

Przesadzil i Moderator sie z Nim pozegnal.

Cóż...... Jak przegiął był znaczy sam sie prosil.....Angel też się w ramach solidarności usuneła czy M zadzialał?Co sie to wyprawia ??/Tylko człowiek opusci stanowisko dowodzenia a tu takie hocki!!!!!:):):):)
24 października 2013 17:04
No rozwaliłaś mnie ....hehehehe
24 października 2013 17:06
Była jeszcze nie dawno i dobrze się tu bawiła..
24 października 2013 17:33 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Bo się wstydzą przyznać,że dla kasy? Bo zdaje im się ,że jak napiszą-"opieka nad niemieckimi staruszkami to moja misja ,powołanie itp",to ktoś na to spojrzy z podziwem i szacunkiem?Ja już kiedyś o tym pisałam - kto czuje sie powołany do misji,niech ją realizuje w polskim DPS za 1600zł brutto - wtedy  można  śmiało przyznać ,że robi to z powołania....Inaczej to tylko czysta hiopkryzja i wewnętrzna potrzeba podbudowania sobie wizerunku.Takie jest moje zdanie.Osobiście jestem w D wyłącznie dla kasy i żałuje tylko,że tak późno wpadłam na ten pomysł ,choć w PL zarabiałam przyzwoicie. 

Nieprawda. Większość z nas ma rodziny, nie można się skupić na pomocy drugiemu człowiekowi, kiedy twoje dziecko nie ma butów na zimę. Wszystkie twoje myśli będą krążyły wokół tego jak te buty zdobyć, a nie na pracy. Każdemu pacjentowi potrzebna jest życzliwość i spokój, a jak mu mozesz dać coś czego sama nie masz?, skoro nie śpisz w nocy i ciągle myślisz tylko o tym że idzie zima, a twoje dziecko nie ma butów. Płakać ci się chce i wszystko cię denerwuje i nie robisz nic innego jak ciągle myślisz o cholernych butach i zastanawiasz się skad wziąć kasę. Najpierw muszą być zaspokojone potrzeby naszych bliskich, w przeciwnym razie nigdy nie bedziemy dobrze wykonywać swojej pracy, bez uszczerbku na naszym zdrowiu i psychice.
24 października 2013 18:13 / 2 osobom podoba się ten post
Sas-anka,czyli- tak czy tak, powracamy do punktu wyjścia - dla kasy i już.I nie ma co ciagnąc tematu bo odpowiedź będzie zawsze ta sama.....
24 października 2013 18:23 / 1 osobie podoba się ten post
Ja tak z doskoku :) I sobie poczytałam i wszystcy macie racje...dla pieniedzy ale...i własnie o to "ale" chodzi. Tak jak nie każdy może być nauczycielem,naukowcem, sklepową czy księdzem,(mówie o predyspozycjach nie powolaniu) to nie każdy może być opiekunem. Mówiąc to mam na myśli dobrym opiekunem. Nie każdy sie do tego nadaje tak w PL jak w DE. Oczywiście można "sie załapac" na opiekuna i zarabiac :) Tylko często wtedy takie różne "kwiatki" w naszym zawodzie zakwitaja :)
24 października 2013 18:25
kasia63

Sas-anka,czyli- tak czy tak, powracamy do punktu wyjścia - dla kasy i już.I nie ma co ciagnąc tematu bo odpowiedź będzie zawsze ta sama.....

nie do końca, nie zgadzam się
24 października 2013 18:42 / 9 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Nie wyobrażam sobie jak można powiedzieć,że opiekunką(nem) zostało się TYLKO dla pieniędzy.Przecież tą pracę trzeba czuć,trzeba choć trochę lubić,trzeba mimo wszystko znależć dobre strony tej pracy.Dla pieniędzy można pracować w Niemczech na budowie,w ogrodnictwie....ale nie w opiece i TYLKO dla euro.

Lubię ,nie lubię.Jak trafisz na spoko PDP to lubisz, jak na  koszmarna sztele ,to nie. Może ja odbieram to inaczej ,bo całe życie w tym fachu właściwie.Dobre strony to na pewno to ,ze masz wyzywienie i mieszkanie na czas pracy i za to nie płacisz,że na łeb nie kapie i wicher nie wieje jak na polu u bauera,nie stoisz przy tasmie i wysikac sie nie mozesz kiedy chcesz.A złe-ktos tu napisał dzis -drzwi otwarte a ty jak w więzieniu,czasem PDP nie do zniesienia,czasem rodzina,do domu daleko.Ale reasumując -do każdej pracy za granicę wyjeżdżamy przede wszystkim dla pieniędzy i do ogrodnika i do opieki i do Niemiec i do Irlandii.Jesteśmy tu właśnie dla kasy.Po cholere sie oszukiwać???Nie rozumiem tego,tej dorabianej ideologii,na co to komu.Gdyby kasa nie była na pierwszym miejscu, za granica nie byłoby w żadnej pracy ani jednego Polaka.Każdy z nas zasypiałby we własnym łóżku,jadł ze swojego talerza i wychodził z domu wtedy kiedy chce a nie kiedy ma przerwę
Lubienie czy nie tej pracy naprawde nie ma takiego wielkiego znaczenia-znam osoby ,które nie lubia i brzydza sie tej roboty a jeżdżą do opieki.W PL pracowałam z koleżankami,które wchodząc rano na oddział ze skrzywiona mina mówiły,"nienawidze tej pier..roboty"
Komu nie odpowiada jedzie do bauera,komu pasuje do opieki  -cel zawsze jest taki sam .Zawsze.
Nie bede sie juz w temacie wypowiadac-jak sie kto chce dalej oszukiwac "wyższymi" celami ,jego sprawa.I powtórzę po raz enty- ja jestem w D dla kasy,tylko i wyłącznie.Zwiedzanie czy szlifowanie jezyka to tylko "produkt uboczny" mojego głównego powodu pracy poza domem.
24 października 2013 19:12
sas-anka

Nieprawda. Większość z nas ma rodziny, nie można się skupić na pomocy drugiemu człowiekowi, kiedy twoje dziecko nie ma butów na zimę. Wszystkie twoje myśli będą krążyły wokół tego jak te buty zdobyć, a nie na pracy. Każdemu pacjentowi potrzebna jest życzliwość i spokój, a jak mu mozesz dać coś czego sama nie masz?, skoro nie śpisz w nocy i ciągle myślisz tylko o tym że idzie zima, a twoje dziecko nie ma butów. Płakać ci się chce i wszystko cię denerwuje i nie robisz nic innego jak ciągle myślisz o cholernych butach i zastanawiasz się skad wziąć kasę. Najpierw muszą być zaspokojone potrzeby naszych bliskich, w przeciwnym razie nigdy nie bedziemy dobrze wykonywać swojej pracy, bez uszczerbku na naszym zdrowiu i psychice.

Smutne jest to, co napisałaś. Życzę Tobie, abyś już nigdy nie musiała rozmyślać na takie tematy.
Pozdrawiam. 
24 października 2013 19:27 / 1 osobie podoba się ten post
Asik

Ja tak z doskoku :) I sobie poczytałam i wszystcy macie racje...dla pieniedzy ale...i własnie o to "ale" chodzi. Tak jak nie każdy może być nauczycielem,naukowcem, sklepową czy księdzem,(mówie o predyspozycjach nie powolaniu) to nie każdy może być opiekunem. Mówiąc to mam na myśli dobrym opiekunem. Nie każdy sie do tego nadaje tak w PL jak w DE. Oczywiście można "sie załapac" na opiekuna i zarabiac :) Tylko często wtedy takie różne "kwiatki" w naszym zawodzie zakwitaja :)

Gdyby każdy pracował w zawodzie, do którego ma predyspozycje - jaki piękny byłby świat.
Ksiądz nie gromadziłby majątku a wyłącznie nauczał, naukowiec miałby lepsze wyniki swoich badań i np. już dawno wynalazł lek na raka, sklepowa byłaby zawsze kompetentna i miła, każdy nauczyciel miałby super "podejście' do swoich uczniów, którzy chętnie przyswajaliby wyłożoną przez nauczyciela wiedzę........gdyby, gdyby....ale tak nie jest. 
A ponieważ tak nie jest, to w każdym zawodzie, niestety zdarzają się wpadki.
24 października 2013 19:37 / 1 osobie podoba się ten post
A najlepsze jest kiedy przyjeżdżasz w nowe miejsce i rodzina cie pyta...a dlaczego jesteś opiekunką??? no i co, mówić dla pieniędzy trochę nieelegancko. Poza tym uważam,że pieniądze to nie wszystko.Pewnych rzeczy nawet dla jak nie wiem wielkiej kasy nie zrobię.Trzeba mieć jakieś predyspozycje, przede wszystkim psychiczne
ps np. panie lekkich obyczajów, też nieźle zarabiają w DE, a jakoś nie pociąga mnie ten "zawód" :-P
24 października 2013 19:38
kasia63

Lubię ,nie lubię.Jak trafisz na spoko PDP to lubisz, jak na  koszmarna sztele ,to nie. Może ja odbieram to inaczej ,bo całe życie w tym fachu właściwie.Dobre strony to na pewno to ,ze masz wyzywienie i mieszkanie na czas pracy i za to nie płacisz,że na łeb nie kapie i wicher nie wieje jak na polu u bauera,nie stoisz przy tasmie i wysikac sie nie mozesz kiedy chcesz.A złe-ktos tu napisał dzis -drzwi otwarte a ty jak w więzieniu,czasem PDP nie do zniesienia,czasem rodzina,do domu daleko.Ale reasumując -do każdej pracy za granicę wyjeżdżamy przede wszystkim dla pieniędzy i do ogrodnika i do opieki i do Niemiec i do Irlandii.Jesteśmy tu właśnie dla kasy.Po cholere sie oszukiwać???Nie rozumiem tego,tej dorabianej ideologii,na co to komu.Gdyby kasa nie była na pierwszym miejscu, za granica nie byłoby w żadnej pracy ani jednego Polaka.Każdy z nas zasypiałby we własnym łóżku,jadł ze swojego talerza i wychodził z domu wtedy kiedy chce a nie kiedy ma przerwę
Lubienie czy nie tej pracy naprawde nie ma takiego wielkiego znaczenia-znam osoby ,które nie lubia i brzydza sie tej roboty a jeżdżą do opieki.W PL pracowałam z koleżankami,które wchodząc rano na oddział ze skrzywiona mina mówiły,"nienawidze tej pier..roboty"
Komu nie odpowiada jedzie do bauera,komu pasuje do opieki  -cel zawsze jest taki sam .Zawsze.
Nie bede sie juz w temacie wypowiadac-jak sie kto chce dalej oszukiwac "wyższymi" celami ,jego sprawa.I powtórzę po raz enty- ja jestem w D dla kasy,tylko i wyłącznie.Zwiedzanie czy szlifowanie jezyka to tylko "produkt uboczny" mojego głównego powodu pracy poza domem.

Idąc Twoim tokiem myślenia. Każdą pracę wykonujemy dla pieniędzy, nie ma znaczenia czy w Polsce czy za granicą, i to jest naturalne. I w każdym zawodzie są ludzie którzy nienawidzą swojej pracy a mimo to ją wykonują z różnych powodów. To nie jest żadne dorabianie ideologii. Każdy człowiek zdrowy na umyśle jeśli może za taką samą pracę może otrzymać wyższe wynagrodzenie będzie pracował tam gdzie zarobi więcej. Jeśli ta praca sprawiamu mu satysfakcję i czuje się szczęśliwy i zrealizowany wynagrodzenie nie ma nic do rzeczy, i nie ma w tym nic złego że chce zarobić więcej niż mniej.
24 października 2013 19:45
Polneta

A najlepsze jest kiedy przyjeżdżasz w nowe miejsce i rodzina cie pyta...a dlaczego jesteś opiekunką??? no i co, mówić dla pieniędzy trochę nieelegancko. Poza tym uważam,że pieniądze to nie wszystko.Pewnych rzeczy nawet dla jak nie wiem wielkiej kasy nie zrobię.Trzeba mieć jakieś predyspozycje, przede wszystkim psychiczne :-)
ps np. panie lekkich obyczajów, też nieźle zarabiają w DE, a jakoś nie pociąga mnie ten "zawód" :-P

Panie lekkich obyczajów wszędzie nieźle zarabiają.
24 października 2013 19:46 / 1 osobie podoba się ten post
amelka55

Smutne jest to, co napisałaś. Życzę Tobie, abyś już nigdy nie musiała rozmyślać na takie tematy.
Pozdrawiam. 

Amelko to że tak napisałam nie znaczy że byłam w takiej sytuacji, ja nie...
24 października 2013 19:47 / 1 osobie podoba się ten post
Asik

Ja tak z doskoku :) I sobie poczytałam i wszystcy macie racje...dla pieniedzy ale...i własnie o to "ale" chodzi. Tak jak nie każdy może być nauczycielem,naukowcem, sklepową czy księdzem,(mówie o predyspozycjach nie powolaniu) to nie każdy może być opiekunem. Mówiąc to mam na myśli dobrym opiekunem. Nie każdy sie do tego nadaje tak w PL jak w DE. Oczywiście można "sie załapac" na opiekuna i zarabiac :) Tylko często wtedy takie różne "kwiatki" w naszym zawodzie zakwitaja :)

No więc dokładnie to miałam na myśli,że jak ktoś jedzie TYLKO dla kasy i przeżywaz z tego powodu katusze bo się brzydzi starego,chorego człowieka,to lepiej nich zmieni zawód na mniej brzydliwy.
Ja tak jak napisałam wcześniej,lubię zarabiać dużo,lubię swoją pracę i lubię podróżować-to cała moja ideologia.
Chleb niemiecki też mi smakuje,więc na pewno kiedyś w DE zamieszkam.:)