09 czerwca 2014 21:41 / 1 osobie podoba się ten post
robinWłaśnie się rozpętało małe piekiełko,czyli burza.....................dziękuję Niemcom za rolety!!!!!!troszkę się boję................przeciez nie przyznam się............ratuneczku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Też boję się burzy. To bardzo niebezpieczne zjawisko.
Ubiegłego lata początek burzy zaskoczył mnie na przejażdżce rowerowej.
Jechałam bardzo szybko, chcąc schronić się pod przydrożną wiatą.
Nagle piorun uderzył w metalowy słupek ogrodzeniowy w odległości ca 2-3 m ode mnie. Poczułam jakby lekkie uderzenie w nogę.
Trzęsłam się ze strachu tak, że z ledwością z roweru zejść mogłam.
Do końca burzy nie wychyliłam głowy zza przystanku PKS.
Kolejnym razem, podczas podchodzenia na Rysy, nastąpiło nagłe załamanie pogody
a burza z piorunami i ulewnym deszczem niestety, ale zmusiła nas do pośpiesznego zejścia ze szlaku wcześniej, niż to mieliśmy w planie.
Wieczorem natomiast usłyszałam komunikat w lokalnym radiu o porażeniu piorunem dwóch turystów, w rejonie, z którego zawróciliśmy.
Pamiętam do dziś te grzmoty, błyskawice i toczące się w źlebie kamienie.
I świadomość, że jesteśmy małą drobinką w porównaniu z potęgą przyrody- towarzyszy mi zawsze podczas każdej burzy.