Upały, a podopieczni

09 czerwca 2014 21:03
Ja sie nie moge doczekać burzy.
Burzo nadejdz bo zdycham juz od tego powietrza,ponoć z Sahary.
09 czerwca 2014 21:05 / 3 osobom podoba się ten post
Polneta

a u mnie w Ch. :-) burza i deszcz.Siedziałam na tarasie i wdychałam wreszcie normalne powietrze po 35 stopniach w dzień.O opalaniu mogę zapomnieć.Niecierpie...jedynie nad morzem to jest przyjemność i żadne plamy nie wyłażą na buzi.Niech smażą się inni, ja wolę białą delikatną "hrabiowską" skórkę :-)

jestem z nad morza więc opalanie jest wpisane w moje plebsowe życie hihihiih
09 czerwca 2014 21:07 / 1 osobie podoba się ten post
gosia35

jestem z nad morza więc opalanie jest wpisane w moje plebsowe życie hihihiih

Byłam kilka razy w Koszalinie,a jak chcieliśmy dojechać nad morze do Mielna to jechaliśmy miejkim autobusem 1. To były czasy kiedy samochód był dla zamożniejszych. Bardzo lubię Koszalin i może jeszcze tam zajrzę.
09 czerwca 2014 21:09 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Byłam kilka razy w Koszalinie,a jak chcieliśmy dojechać nad morze do Mielna to jechaliśmy miejkim autobusem 1. To były czasy kiedy samochód był dla zamożniejszych. Bardzo lubię Koszalin i może jeszcze tam zajrzę.

Zapraszam,prawda że my rozrywkowi ludzie....:))))))))))
09 czerwca 2014 21:09 / 1 osobie podoba się ten post
Polneta

a u mnie w Ch. :-) burza i deszcz.Siedziałam na tarasie i wdychałam wreszcie normalne powietrze po 35 stopniach w dzień.O opalaniu mogę zapomnieć.Niecierpie...jedynie nad morzem to jest przyjemność i żadne plamy nie wyłażą na buzi.Niech smażą się inni, ja wolę białą delikatną "hrabiowską" skórkę :-)

Szczęściara z Ciebie u mnie nawet ni widu ni słychu o burzy. Jak powiedziała onegdaj Ania Kropelka"...nie dostaniecie ani kropelki...":):):)
Opalanie jest fajne, szczególnie na brązowo ,przeciez już Rychu rynkowski spiewał "...kobiety lubią brąz..."
A tak w ogóle to fajnie masz w tej CH:):):)Taras,pewnie widoki ładne no i życie inne...
09 czerwca 2014 21:10 / 1 osobie podoba się ten post
gosia35

Zapraszam,prawda że my rozrywkowi ludzie....:))))))))))

No,zupełnie jak my :):):)
09 czerwca 2014 21:12 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Byłam kilka razy w Koszalinie,a jak chcieliśmy dojechać nad morze do Mielna to jechaliśmy miejkim autobusem 1. To były czasy kiedy samochód był dla zamożniejszych. Bardzo lubię Koszalin i może jeszcze tam zajrzę.

Mieszkałam kiedyś pare dni w Koszalinie w hotelu Jałta, a to był obóz węrdowny i nas tak bogato zakwaterowano. Było rok 1982 Mundial w Hiszpanii i ogladaliśmy tam mecz Polska -Włochy, który to polska drużyna przegrała niestety i tym samym zajęła 3 a nie 1 miejsce, a do Mielna tez autobusem, a jakże. 
09 czerwca 2014 21:15
efka66

Mieszkałam kiedyś pare dni w Koszalinie w hotelu Jałta, a to był obóz węrdowny i nas tak bogato zakwaterowano. Było rok 1982 Mundial w Hiszpanii i ogladaliśmy tam mecz Polska -Włochy, który to polska drużyna przegrała niestety i tym samym zajęła 3 a nie 1 miejsce, a do Mielna tez autobusem, a jakże. 

,,Jedynka,, nadal kursuje ale Jałty juz nie ma....
09 czerwca 2014 21:18
Już nie te czasy,jeszcze z 15 -20 lat temu to życie tętniło od dworca w koszalinie po Mielno.A teraz szkoda gadać
09 czerwca 2014 21:20
Jeśli chodzi o to jak pdp znosi upał,to fatalnie. Jedyny plus,że wypiła 2,5 l wody,ale kompletnie jej się dziś wszystko miesza. Te halucynacje to może mają związek właśnie z gorącem,albo ze zmianą ciśnienia. Dookoła widzę jak krązą chmury ,a tu ani kropleka deszczu nie spadła.
09 czerwca 2014 21:22 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Jeśli chodzi o to jak pdp znosi upał,to fatalnie. Jedyny plus,że wypiła 2,5 l wody,ale kompletnie jej się dziś wszystko miesza. Te halucynacje to może mają związek właśnie z gorącem,albo ze zmianą ciśnienia. Dookoła widzę jak krązą chmury ,a tu ani kropleka deszczu nie spadła.

Moja PDP wlasciwie caly dzien spi, niestety, nie za bardzo mozemy ja do picia namowic ... Te halucynacje - u moich demencyjnych - byly powiazane z pogoda i cisnieniem.
U mnie chmury, grzmi ... i obawiam sie, ze na tym sie skonczy, gory po drugiej stronie jeziora chyba zagrodzily droge ... Psia krwia, deszczu !!!
09 czerwca 2014 21:32 / 1 osobie podoba się ten post
Ratunku u mnie Apokalipsa !!!ja sie boje a dziad chce to wszystko ogladac wariat jeden ,,, a tak serio strasznie u mnie zwialam do piwnicy ,,,,, co to ma byc jak prawdziwa apokalipsa!!!!!!!
09 czerwca 2014 21:35
beata

Ratunku u mnie Apokalipsa !!!ja sie boje a dziad chce to wszystko ogladac wariat jeden ,,, a tak serio strasznie u mnie zwialam do piwnicy ,,,,, co to ma byc jak prawdziwa apokalipsa!!!!!!!

Chyba nie tak strasznie, ze z lapkiem siedzisz??? Gdzie jestes? Moze dojdzie do mnie ...
09 czerwca 2014 21:36
Widzę,że teraz przechodzicie gradobicie burze i wichurę.Ja już zapomniałam
09 czerwca 2014 21:37
mleczko47

Polneta 14 lipca spotkajmy sie w Zurichu,co Ty na to?

a co jest 14 lipca w zurichu?? ja od siebie mam jakieś 48 km do Szuriś i jak narazie planuje tu posiedzieć.Wprawdzie poprzedniczka naopowiadała mi samych hororów....ale ona chyba nie była w horrorowatym miejscu np w rozpadajacym domu z dziadkiem w stanie agonalnym  pełnym transferem i szurni...ą  rodziną nieznajmomość języka też  utrudnia współpracę, szczególnie w hoczo hoczo kraju.
To wstępie jestesmy umówione! Ja jestem ZA