Co wolno Opiekunowi ?

30 listopada 2013 15:58 / 6 osobom podoba się ten post
bystry

 No to ciekawe.... w takim razie na południu PL żyją jakieś "nienormalne" kobiety, z moją żoną na czele.... ;)

:)))))))))))))) nie wiem jak długo jesteś zonaty - z metryki na Twoim profilu wynika , iż istnieje mozliwość , że długo . Po twoim wpisie utwierdziałeś mnie w przekonaniu , że kompletnie nie znasz kobiet , absolutnie nie chcesz ich choć troche poznać - bo masz od hohoho wyrobione zdanie na ich temat . Twoja zona jak widać dla Ciebie to dalej zagadka i wyciągasz absurdalne wnioski . I jako przedstawiciel kobiet z południa PL - konkretniej z Swoszowic :) radze " odszczekać " stwierdzenie o "nienormalnych " . Bo a nuż spotkamy sie z Twoją zona , pozostałymi koleżankami " nienormalnymi " z Krakowa i okolic i zaprosimy cie na intensywny kurs " jak zrozumieć kobietę " ? i z Bystrego zrobi się " Pstry :)
30 listopada 2013 17:05
Przygniotłyście mnie swoimi wywodami :( -poddaję się, widocznie moja żona jest (jak to mój syn kiedyś zgrabnie ujął): "specyficzna" ;) ;) ;) a przy komplementowaniu pozostałych kobiet widocznie niezbyt trafnie dośpiewywałem sobie ich wewnętrzną reakcję! ;(
   A co do tematu przynależności do sekt, to myślałem, że koleżanka ucieszy się z podpowiedzi ;) - ja rezygnuje z przejęcia tematu na moje konto ;)
30 listopada 2013 17:12 / 3 osobom podoba się ten post
A ja powiem tak-poczytałam sobie radosna tworczosc naszego kolegi i mam jeden wniosek

Bystry -to Twoje filozofowanie i rozdrabnianie kazdej sprawy na mikronowe części może się w tej akurat pracy strasznie na Tobie zemścić.
Twoje poglądy na temat płci żeńskiej pominę , bo wyraźnie widac ,że na tym punkcie jestes nieuleczalnie ,negatywnie zafiksowany
Żal mi Cie troszkę bo wygląda na to /z Twoich postów, bo Cię przecież nie znam/,że Ty nie cieszysz sie zyciem -Ty je jedynie analizujesz.....
A może jestes zupełnie do rzeczy facet, tylko kreujesz sie tutaj nam na kogoś innego.....
30 listopada 2013 18:02 / 1 osobie podoba się ten post
bystry

Przygniotłyście mnie swoimi wywodami :( -poddaję się, widocznie moja żona jest (jak to mój syn kiedyś zgrabnie ujął): "specyficzna" ;) ;) ;) a przy komplementowaniu pozostałych kobiet widocznie niezbyt trafnie dośpiewywałem sobie ich wewnętrzną reakcję! ;(
   A co do tematu przynależności do sekt, to myślałem, że koleżanka ucieszy się z podpowiedzi ;) - ja rezygnuje z przejęcia tematu na moje konto ;)

No teraz wierzę , żeś Krakus :)))))) Bo Krakus - to taki specyficzny rodzaj faceta - nieomylny filozof - ale jak mu filozofowanie nie idzie  i daje sobie z tym spokój - to wychodzi , że to całkiem sensowny fajny facet .:)
01 grudnia 2013 11:05 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

A ja powiem tak-poczytałam sobie radosna tworczosc naszego kolegi i mam jeden wniosek

Bystry -to Twoje filozofowanie i rozdrabnianie kazdej sprawy na mikronowe części może się w tej akurat pracy strasznie na Tobie zemścić.
Twoje poglądy na temat płci żeńskiej pominę , bo wyraźnie widac ,że na tym punkcie jestes nieuleczalnie ,negatywnie zafiksowany
Żal mi Cie troszkę bo wygląda na to /z Twoich postów, bo Cię przecież nie znam/,że Ty nie cieszysz sie zyciem -Ty je jedynie analizujesz.....
A może jestes zupełnie do rzeczy facet, tylko kreujesz sie tutaj nam na kogoś innego.....

Znów się niestety różnimy... (a może "stety"!- przynajmniej "coś" się dzieje - wzajemne przytakiwanie sobie nie dość że do niczego nie prowadzi, to jeszcze jest całkowicie nudne ;). 
   Moim zdaniem WŁAŚNIE TA praca, jak żadna inna nadaje się na filozofowanie, przemyślenia i szczegółową analizę! :)   W życiu robiłem różne rzeczy, ale w żadnej pracy nie miałem tyyyyyyyyyle czasu na myślenie!   Nawet mając ciężką Stellę (za pierwszym razem miałem taką), czas na myślenie jest zapewniony!!!
   Tak jak wcześniej zostało to wykazane, nam nie wolno wykonywać ŻADNYCH prac wymagających myślenia!  Nawet te najważniejsze nasze zadania (dla przypomnienia: 1- bezpieczeństwo Pdp,  2- zdrowie Pdp,  3- pomoc w tym czego już nie może sam zrobić,  4- towarzystwo dla Pdp) nie wymagają zaangażowania naszych myśli w więcej niż 5-10%.  Reszta naszych myśli..... "hulaj dusza", o wszystkim!!!   I z autopsji się przekonałem, że NIE wolno tego zlekceważyć! - jeśli nie będziemy o czymś myśleć, albo co gorsza myśleć negatywnie (np. jaką to nieprzyjemną i monotonną pracę musimy wykonywać, a co tam bez nas w domu się dzieje...), to depresja murowana!!! :(
   Przykład z autopsji:  kojarzyłem nazwę "Sudoku", ale cała moja wiedza w tym zakresie sprowadzała się do stwierdzenia "dopasowywanie jakichś cyfr".  Całe życie robiłem zawsze "coś celowego", nawet położenie się przed TV miało cel: "odpocząć".  Naprawdę ciężko było mi znaleść jakiś "cel-efekt" rozwiązania Sudoku, tym bardziej że pochłania to dużo czasu właśnie na wgłębianiu sie w szczegóły.  Ale od tego właśnie zacząłem - że zapełnia mi to czas w tej pracy!  Stosując techniki Pozytywnego Myślenia, wyszukałem potem sobie inne pozytywne cele tego zajęcia i jest to teraz jedna z kilkunastu rzeczy, które ratują mnie przed "sfixowaniem" w tej pracy! :) :) :)
01 grudnia 2013 11:06 / 2 osobom podoba się ten post
Usunięty

No teraz wierzę , żeś Krakus :)))))) Bo Krakus - to taki specyficzny rodzaj faceta - nieomylny filozof - ale jak mu filozofowanie nie idzie  i daje sobie z tym spokój - to wychodzi , że to całkiem sensowny fajny facet .:)

Można i trzeba bronić swojego, póki się jest do tego przekonanym i widzi się tego sens - wówczas nawet mimo trudności powinno się odważnie brnąć do końca! :)   Trzeba jednak również umieć wyłapać moment, gdy ten sens został stracony i dalsze ciągnięcie tematu "na siłę" to jak ruszanie się w bagnie - kolejne ruchy powodują dalsze zagłębianie się.... ;)
01 grudnia 2013 11:13 / 3 osobom podoba się ten post
bystry

Znów się niestety różnimy... (a może "stety"!- przynajmniej "coś" się dzieje - wzajemne przytakiwanie sobie nie dość że do niczego nie prowadzi, to jeszcze jest całkowicie nudne ;). 
   Moim zdaniem WŁAŚNIE TA praca, jak żadna inna nadaje się na filozofowanie, przemyślenia i szczegółową analizę! :)   W życiu robiłem różne rzeczy, ale w żadnej pracy nie miałem tyyyyyyyyyle czasu na myślenie!   Nawet mając ciężką Stellę (za pierwszym razem miałem taką), czas na myślenie jest zapewniony!!!
   Tak jak wcześniej zostało to wykazane, nam nie wolno wykonywać ŻADNYCH prac wymagających myślenia!  Nawet te najważniejsze nasze zadania (dla przypomnienia: 1- bezpieczeństwo Pdp,  2- zdrowie Pdp,  3- pomoc w tym czego już nie może sam zrobić,  4- towarzystwo dla Pdp) nie wymagają zaangażowania naszych myśli w więcej niż 5-10%.  Reszta naszych myśli..... "hulaj dusza", o wszystkim!!!   I z autopsji się przekonałem, że NIE wolno tego zlekceważyć! - jeśli nie będziemy o czymś myśleć, albo co gorsza myśleć negatywnie (np. jaką to nieprzyjemną i monotonną pracę musimy wykonywać, a co tam bez nas w domu się dzieje...), to depresja murowana!!! :(
   Przykład z autopsji:  kojarzyłem nazwę "Sudoku", ale cała moja wiedza w tym zakresie sprowadzała się do stwierdzenia "dopasowywanie jakichś cyfr".  Całe życie robiłem zawsze "coś celowego", nawet położenie się przed TV miało cel: "odpocząć".  Naprawdę ciężko było mi znaleść jakiś "cel-efekt" rozwiązania Sudoku, tym bardziej że pochłania to dużo czasu właśnie na wgłębianiu sie w szczegóły.  Ale od tego właśnie zacząłem - że zapełnia mi to czas w tej pracy!  Stosując techniki Pozytywnego Myślenia, wyszukałem potem sobie inne pozytywne cele tego zajęcia i jest to teraz jedna z kilkunastu rzeczy, które ratują mnie przed "sfixowaniem" w tej pracy! :) :) :)

Bystry!!!!!!!!!!!!!!!Błagam Cię chłopie!!!!!!!Nie w niedzielę rano!!!!:):):):):):):):)Mi czas wypelnia nauka języka i nauka teorii do prawa jazdy,bez dopisywania do tych prozaicznych czynności ideologii pozytywnego myślenia:):):):)Nie mam czasu na pierdoły i sfiksowanie:):)Czego i Tobie życzę:):):)
01 grudnia 2013 14:39 / 6 osobom podoba się ten post
przeczytałam posty Bystrego i doszłam do jednego wniosku.Z przerażeniem stwierdzilam,że trace zdolność czytania ze zrozumieniem:(((
01 grudnia 2013 15:51 / 6 osobom podoba się ten post
wiewiorka

przeczytałam posty Bystrego i doszłam do jednego wniosku.Z przerażeniem stwierdzilam,że trace zdolność czytania ze zrozumieniem:(((

O,matko moja!!!Wiewiórka!!!!Czy to znaczy ,ze obie cofamy się w rozwoju czy cuś?:):):):):)Tez po przeczytaniu postów kolegi ma ambiwalentne uczucia:):):)chyba nie będe ich czytała:)
01 grudnia 2013 17:10 / 1 osobie podoba się ten post
wiewiorka

przeczytałam posty Bystrego i doszłam do jednego wniosku.Z przerażeniem stwierdzilam,że trace zdolność czytania ze zrozumieniem:(((

Chyba trzeba sobie walnąć kielicha to może w główce się rozjaśni? Albo będzie można zrozumieć "męską" logikę? (proszę resztę męskiego towarzystwa nie brać tego do siebie)
01 grudnia 2013 19:55 / 1 osobie podoba się ten post
wiewiorka

przeczytałam posty Bystrego i doszłam do jednego wniosku.Z przerażeniem stwierdzilam,że trace zdolność czytania ze zrozumieniem:(((

Ja też przeczytałam, z zaciekawieniem. Dalam Koledze po fachu kilka plusików za rozweselenie mnie tego wieczoru )
01 grudnia 2013 20:04 / 1 osobie podoba się ten post
No cóż.... mi to pomogło, więc sądząc po ilości "jęczących" postów że ciężko, że psychika siada itd...itp. myślałem że komuś pomogę. Ja pracuję co prawda dopiero na 2-iej stelli, ale za to już 11-ty mc bez przerwy, a "jęczące" osoby nie wytrzymują 2-mcy ;( Widocznie moja metoda nie jest uniwersalna, ale obawiam się, że część z Was odrzuciła to jeszcze "przed przeczytaniem" tylko z tego powodu, że napisał to facet.... :( :( :(
01 grudnia 2013 20:05
Malgi

Chyba trzeba sobie walnąć kielicha to może w główce się rozjaśni? Albo będzie można zrozumieć "męską" logikę? (proszę resztę męskiego towarzystwa nie brać tego do siebie)

I bez kielicha myslę, że w towarzystwie Bystrego na pewno bym się nie nudziła.
Powiem więcej, obawiam się, że gdyby opowiadał mi o swoich przemyśleniach, pękałabym ze śmiechu, ponieważ zabawne jest to co napisał )
01 grudnia 2013 20:09 / 3 osobom podoba się ten post
bystry

No cóż.... mi to pomogło, więc sądząc po ilości "jęczących" postów że ciężko, że psychika siada itd...itp. myślałem że komuś pomogę. Ja pracuję co prawda dopiero na 2-iej stelli, ale za to już 11-ty mc bez przerwy, a "jęczące" osoby nie wytrzymują 2-mcy ;( Widocznie moja metoda nie jest uniwersalna, ale obawiam się, że część z Was odrzuciła to jeszcze "przed przeczytaniem" tylko z tego powodu, że napisał to facet.... :( :( :(

Nie chce Ciebie rozczarowac, ale osoby "jeczace", jak to nazywasz, beda jeczec do konca swiata i jeden dzien dluzej. Sa ludzie, ktorzy nie musza przerabiac kursow jakiegos tam myslenia i radza sobie w pracy i sa osoby o innych charakterach. Ta druga grupa bedzie na 90 % narzekac i jeczec. Zadne madre teksty wplywu na to nie maja.
01 grudnia 2013 20:10
bystry

No cóż.... mi to pomogło, więc sądząc po ilości "jęczących" postów że ciężko, że psychika siada itd...itp. myślałem że komuś pomogę. Ja pracuję co prawda dopiero na 2-iej stelli, ale za to już 11-ty mc bez przerwy, a "jęczące" osoby nie wytrzymują 2-mcy ;( Widocznie moja metoda nie jest uniwersalna, ale obawiam się, że część z Was odrzuciła to jeszcze "przed przeczytaniem" tylko z tego powodu, że napisał to facet.... :( :( :(

Nie z powodu ,ze facet tylko z powodu,że tak zagmatwanie piszesz ,że nie sposób ogarnąć i wyłonić meritum:) Za  dużo ,jak to któraś z dziewczyn określiła sekciarskiego zadęcia i filozofii, a za malo konkretnego "co autor mial; na mysli".Pisz "po prostu":):):)