No to ciekawe.... w takim razie na południu PL żyją jakieś "nienormalne" kobiety, z moją żoną na czele.... ;)
No to ciekawe.... w takim razie na południu PL żyją jakieś "nienormalne" kobiety, z moją żoną na czele.... ;)
Przygniotłyście mnie swoimi wywodami :( -poddaję się, widocznie moja żona jest (jak to mój syn kiedyś zgrabnie ujął): "specyficzna" ;) ;) ;) a przy komplementowaniu pozostałych kobiet widocznie niezbyt trafnie dośpiewywałem sobie ich wewnętrzną reakcję! ;(
A co do tematu przynależności do sekt, to myślałem, że koleżanka ucieszy się z podpowiedzi ;) - ja rezygnuje z przejęcia tematu na moje konto ;)
A ja powiem tak-poczytałam sobie radosna tworczosc naszego kolegi i mam jeden wniosek
Bystry -to Twoje filozofowanie i rozdrabnianie kazdej sprawy na mikronowe części może się w tej akurat pracy strasznie na Tobie zemścić.
Twoje poglądy na temat płci żeńskiej pominę , bo wyraźnie widac ,że na tym punkcie jestes nieuleczalnie ,negatywnie zafiksowany
Żal mi Cie troszkę bo wygląda na to /z Twoich postów, bo Cię przecież nie znam/,że Ty nie cieszysz sie zyciem -Ty je jedynie analizujesz.....
A może jestes zupełnie do rzeczy facet, tylko kreujesz sie tutaj nam na kogoś innego.....
No teraz wierzę , żeś Krakus :)))))) Bo Krakus - to taki specyficzny rodzaj faceta - nieomylny filozof - ale jak mu filozofowanie nie idzie i daje sobie z tym spokój - to wychodzi , że to całkiem sensowny fajny facet .:)
Znów się niestety różnimy... (a może "stety"!- przynajmniej "coś" się dzieje - wzajemne przytakiwanie sobie nie dość że do niczego nie prowadzi, to jeszcze jest całkowicie nudne ;).
Moim zdaniem WŁAŚNIE TA praca, jak żadna inna nadaje się na filozofowanie, przemyślenia i szczegółową analizę! :) W życiu robiłem różne rzeczy, ale w żadnej pracy nie miałem tyyyyyyyyyle czasu na myślenie! Nawet mając ciężką Stellę (za pierwszym razem miałem taką), czas na myślenie jest zapewniony!!!
Tak jak wcześniej zostało to wykazane, nam nie wolno wykonywać ŻADNYCH prac wymagających myślenia! Nawet te najważniejsze nasze zadania (dla przypomnienia: 1- bezpieczeństwo Pdp, 2- zdrowie Pdp, 3- pomoc w tym czego już nie może sam zrobić, 4- towarzystwo dla Pdp) nie wymagają zaangażowania naszych myśli w więcej niż 5-10%. Reszta naszych myśli..... "hulaj dusza", o wszystkim!!! I z autopsji się przekonałem, że NIE wolno tego zlekceważyć! - jeśli nie będziemy o czymś myśleć, albo co gorsza myśleć negatywnie (np. jaką to nieprzyjemną i monotonną pracę musimy wykonywać, a co tam bez nas w domu się dzieje...), to depresja murowana!!! :(
Przykład z autopsji: kojarzyłem nazwę "Sudoku", ale cała moja wiedza w tym zakresie sprowadzała się do stwierdzenia "dopasowywanie jakichś cyfr". Całe życie robiłem zawsze "coś celowego", nawet położenie się przed TV miało cel: "odpocząć". Naprawdę ciężko było mi znaleść jakiś "cel-efekt" rozwiązania Sudoku, tym bardziej że pochłania to dużo czasu właśnie na wgłębianiu sie w szczegóły. Ale od tego właśnie zacząłem - że zapełnia mi to czas w tej pracy! Stosując techniki Pozytywnego Myślenia, wyszukałem potem sobie inne pozytywne cele tego zajęcia i jest to teraz jedna z kilkunastu rzeczy, które ratują mnie przed "sfixowaniem" w tej pracy! :) :) :)
przeczytałam posty Bystrego i doszłam do jednego wniosku.Z przerażeniem stwierdzilam,że trace zdolność czytania ze zrozumieniem:(((
przeczytałam posty Bystrego i doszłam do jednego wniosku.Z przerażeniem stwierdzilam,że trace zdolność czytania ze zrozumieniem:(((
przeczytałam posty Bystrego i doszłam do jednego wniosku.Z przerażeniem stwierdzilam,że trace zdolność czytania ze zrozumieniem:(((
Chyba trzeba sobie walnąć kielicha to może w główce się rozjaśni? Albo będzie można zrozumieć "męską" logikę? (proszę resztę męskiego towarzystwa nie brać tego do siebie)
No cóż.... mi to pomogło, więc sądząc po ilości "jęczących" postów że ciężko, że psychika siada itd...itp. myślałem że komuś pomogę. Ja pracuję co prawda dopiero na 2-iej stelli, ale za to już 11-ty mc bez przerwy, a "jęczące" osoby nie wytrzymują 2-mcy ;( Widocznie moja metoda nie jest uniwersalna, ale obawiam się, że część z Was odrzuciła to jeszcze "przed przeczytaniem" tylko z tego powodu, że napisał to facet.... :( :( :(
No cóż.... mi to pomogło, więc sądząc po ilości "jęczących" postów że ciężko, że psychika siada itd...itp. myślałem że komuś pomogę. Ja pracuję co prawda dopiero na 2-iej stelli, ale za to już 11-ty mc bez przerwy, a "jęczące" osoby nie wytrzymują 2-mcy ;( Widocznie moja metoda nie jest uniwersalna, ale obawiam się, że część z Was odrzuciła to jeszcze "przed przeczytaniem" tylko z tego powodu, że napisał to facet.... :( :( :(