W domu

25 stycznia 2014 19:10 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Masz VERBOTEN  na korzystanie z kompa u PDP????Czy ja jakas niekumata dziś?:)

...MOŻE TYLKO NIEWYSPANA JESTEŚ ;) EKRIAN W LAPIE MI PADA. TĘCZE WIDZĘ I TROCHE LITER POMIĘDZY. PISZE DUŻYMI BY SIE ROZCZYTAĆ CO PISZE. TAKIETAM AWARYJKI. Z AUTEM MIAŁEM JAZDE. 230 E ZABOLAŁO. OT !!!
25 stycznia 2014 19:44 / 3 osobom podoba się ten post
Andreo, za offtopikowamie w niesłusznym temacie.
W DOMUM NIE JEST ;)
25 stycznia 2014 19:49
ania37

Piękne kobietki i mili panowie,ja już spakowana,walizka na parter zniesiona,jeszcze tylko kosmetyki i ostatnie bibeloty i jestem gotowa...Kto może niech mi szczęścia życzy, bo jade na nowe miejsce i internetu tam niet przez pierwsze dni...Pozdrawiam wszystkich ;)

Aniu
szczęśliwej drogi, miłej Omci/Opcia,
mało roboty.
Dasz radę i melduj sie szybko.
25 stycznia 2014 19:53 / 2 osobom podoba się ten post
Prowincjusz

...MOŻE TYLKO NIEWYSPANA JESTEŚ ;) EKRIAN W LAPIE MI PADA. TĘCZE WIDZĘ I TROCHE LITER POMIĘDZY. PISZE DUŻYMI BY SIE ROZCZYTAĆ CO PISZE. TAKIETAM AWARYJKI. Z AUTEM MIAŁEM JAZDE. 230 E ZABOLAŁO. OT !!!

Oj zabolało,
ale za to autko pewnie jak nowe.
Lapek pewnie też musi być nowszy model?
 
25 stycznia 2014 20:14 / 5 osobom podoba się ten post
scarlet

Oj zabolało,
ale za to autko pewnie jak nowe.
Lapek pewnie też musi być nowszy model?
 

Wszyscy chcą mieć nowy model auta, kompa, chłopa , baby...
A JA KOCHAM SIE W ANTYKACH ;)))
25 stycznia 2014 20:21
ania37

Piękne kobietki i mili panowie,ja już spakowana,walizka na parter zniesiona,jeszcze tylko kosmetyki i ostatnie bibeloty i jestem gotowa...Kto może niech mi szczęścia życzy, bo jade na nowe miejsce i internetu tam niet przez pierwsze dni...Pozdrawiam wszystkich ;)

Powodzonka Aniu dasz rade nie stresuj sie nie potrzebnie szerokosci do DE:)))))))))))))))
25 stycznia 2014 20:22 / 4 osobom podoba się ten post
Prowincjusz

Wszyscy chcą mieć nowy model auta, kompa, chłopa , baby...
A JA KOCHAM SIE W ANTYKACH ;)))

To jako baba ja się juz prawie  kwalifikuję ha...ha....
25 stycznia 2014 20:32 / 2 osobom podoba się ten post
Prowincjusz

Wszyscy chcą mieć nowy model auta, kompa, chłopa , baby...
A JA KOCHAM SIE W ANTYKACH ;)))

To se zmień.... bo to niezdrowe... hihihi  i też kosztuje jak widać....))))
25 stycznia 2014 20:36 / 3 osobom podoba się ten post
Prowincjusz

Wszyscy chcą mieć nowy model auta, kompa, chłopa , baby...
A JA KOCHAM SIE W ANTYKACH ;)))

Antykwariusz Prowincjusz -kolekcjoner starych ....hi hi hi
25 stycznia 2014 20:46 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Antykwariusz Prowincjusz -kolekcjoner starych ....hi hi hi

Kasia, siedzisz, patrzysz, napawasz sie. duchem ludzkości zawartym w kształtach antycznych, ale nie leciwych. Triada antycznej sztuki: Piękno Dobro Mądrośc. Dotykasz, głaszczesz odnowiona politurę .
W starym fotelu, w ogumowanych kapciach z filcu ;)))
25 stycznia 2014 21:03 / 3 osobom podoba się ten post
Prowincjusz

Kasia, siedzisz, patrzysz, napawasz sie. duchem ludzkości zawartym w kształtach antycznych, ale nie leciwych. Triada antycznej sztuki: Piękno Dobro Mądrośc. Dotykasz, głaszczesz odnowiona politurę .
W starym fotelu, w ogumowanych kapciach z filcu ;)))

Nie jestem miłośniczką antyków....Papucie wprawdzie mam ogumowane ,ale bez filcu:):)A głaskać ,dotykać i napawać sie to zdecydowanie wolę czymś całkiem innym...:):):):) 
26 stycznia 2014 06:34 / 3 osobom podoba się ten post
Prowincjusz

Kasia, siedzisz, patrzysz, napawasz sie. duchem ludzkości zawartym w kształtach antycznych, ale nie leciwych. Triada antycznej sztuki: Piękno Dobro Mądrośc. Dotykasz, głaszczesz odnowiona politurę .
W starym fotelu, w ogumowanych kapciach z filcu ;)))

Ale też zacinające się szuflady, skrzypiące drzwi, zegar który łomota - nie tyka.... i i wszędzie czujne oko właściciela czy aby nie pozostawie gdzieś jakiejś rysy...., a ja z kubkiem gorącej herbatki Earl Grey patrzę na stół, na który mogę tylko.... patrzeć....  Pomieszkałam w takich warunkach dwa miesiące i jestem wyleczona tak dokładnie z miłości do antyków, że nawet piramid mi się odechciało... hihihi)))))
26 stycznia 2014 09:22 / 3 osobom podoba się ten post
nowadanuta

Ale też zacinające się szuflady, skrzypiące drzwi, zegar który łomota - nie tyka.... i i wszędzie czujne oko właściciela czy aby nie pozostawie gdzieś jakiejś rysy...., a ja z kubkiem gorącej herbatki Earl Grey patrzę na stół, na który mogę tylko.... patrzeć....  Pomieszkałam w takich warunkach dwa miesiące i jestem wyleczona tak dokładnie z miłości do antyków, że nawet piramid mi się odechciało... hihihi)))))

.....a jeszcze suflada,ktora podczas otwierania zostala mi w dloniach moich,a jeszcze kluczyk ,ktory zlamal mi sie w zameczku  i kredensik pamietajacy przedwojenne czasy juz sie nie zamyka......i wszyscy otym wiedza ,ale naprawic nie ma komu......ze starych "rupieci" to najlepiej smakuje mi wino.....chociaz jesli bym miala sie napic to jednak wole kieliszek wodki,ale to wszystko przez moja zdezelowana watrobe i materialy budowlane,czekajace na lepsze czasy w moim pecherzyku zolciowym.......
26 stycznia 2014 09:43 / 4 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

.....a jeszcze suflada,ktora podczas otwierania zostala mi w dloniach moich,a jeszcze kluczyk ,ktory zlamal mi sie w zameczku  i kredensik pamietajacy przedwojenne czasy juz sie nie zamyka......i wszyscy otym wiedza ,ale naprawic nie ma komu......ze starych "rupieci" to najlepiej smakuje mi wino.....chociaz jesli bym miala sie napic to jednak wole kieliszek wodki,ale to wszystko przez moja zdezelowana watrobe i materialy budowlane,czekajace na lepsze czasy w moim pecherzyku zolciowym.......

Ach Basiu, rozumiem - woda w kolanach, piasek w nerkach, kamienie w woreczku i ............
No cóż, możesz zakładać hurtownię ........ :D:D:D
26 stycznia 2014 11:18 / 6 osobom podoba się ten post
Witajcie,od kiedy wróciłam do domku,wróciła też zima,taka prawdziwa z mrozem -20 i górą śniegu.Opon nie wymieniłam wiec narazie muszę zadowolić się komunikacją miejską hi,hi-zapomniałam już jak wygląda karnet i skasowałam kupon zamiast biletu :):):).
narazie pozałatwiałam swoje sprawy ,teraz ta bardziej przyjemna część czyli zaległe spotkania z kolezankami:).
Poczytałam troszkę forum,ale chyba muszę znależć wiecej czasu,bo ciagle jestem w biegu.
Wichurra,miałam nadzieję ,że poczytam zaległą lekturę o Marokko,a tu nic...ale czekam,czekam...