Witajcie,od kiedy wróciłam do domku,wróciła też zima,taka prawdziwa z mrozem -20 i górą śniegu.Opon nie wymieniłam wiec narazie muszę zadowolić się komunikacją miejską hi,hi-zapomniałam już jak wygląda karnet i skasowałam kupon zamiast biletu :):):).
narazie pozałatwiałam swoje sprawy ,teraz ta bardziej przyjemna część czyli zaległe spotkania z kolezankami:).
Poczytałam troszkę forum,ale chyba muszę znależć wiecej czasu,bo ciagle jestem w biegu.
Wichurra,miałam nadzieję ,że poczytam zaległą lekturę o Marokko,a tu nic...ale czekam,czekam...
