W domu

19 marca 2014 12:44 / 1 osobie podoba się ten post
serce78

Tak17 wracam z mojej starej firmy jade ciesze sie

super,fajnie ze sie udalo:)
19 marca 2014 12:47 / 1 osobie podoba się ten post
Annika

Ja wczoraj posadziłam bratki. Mam nadzieję, że zimniej już nie będzie. Dzisiaj ugotowałam obiadek, zjemy dzisiaj razem, a i na jutro zostanie, tylko mąż sam sobie podgrzeje już. Jeszcze muszę dopakować trochę rzeczy, a tak mi się nie chce. Ten czas w domku tak szybko mija. Chociaż w sumie nie miał prawa wolno, bo przyjechałam w piątek, a dzisiaj już wyjazd. Pocieszam się, że jadę na 5 tygodni, a i sama jazda nie potrwa aż tak długo, bo ok 12 godzin.

o matulu jakbym ja tak przyjechała w piątek i za chwile znwou chciała wyjechać chłop by się ze mną rozwiódł i jeszcze kazał zapłacić odszkodowanie za porzucenie:))
podziwiam cię i twojego mężą
19 marca 2014 12:49
moj dokladnie by tak samo zrobil najkrocej bylam 3 tyg w domu to bylo przed swietami i po powrocie z jednego miejsca zalezalo mi na innym wyjezdzie zeby przedswietami wrocic to juz byly dasy no ale cos za cos swieta spedzilismy razem:)
19 marca 2014 14:13
kasiachodziez

o matulu jakbym ja tak przyjechała w piątek i za chwile znwou chciała wyjechać chłop by się ze mną rozwiódł i jeszcze kazał zapłacić odszkodowanie za porzucenie:))
podziwiam cię i twojego mężą

Ja też go podziwiam , ale on przyzwyczajony, wiele lat spędził na poligonach, na misji . Wiem, że te kilka dni, to strasznie mało, ale są okoliczności łagodzące - mój poprzedni wyjazd trwał 3 tygodnie, a ten teraz też do długich nie nalezy, bo jadę na 5 tygodni
19 marca 2014 14:17
Ja teraz też planuję pobyć w domu 10dni,jak to powiedziałam swojemu panu to już dąsy i fochy,ale chcę pojechać na 4tyg.więc mam nadzieje że pokój w domu nie jest zagrożony
19 marca 2014 14:18 / 1 osobie podoba się ten post
serce78

Wdomku czas pedzi jak szalony wiem wiem tez juz zdazylam ogarnac wszystko i powoli trzeba troszku popracowac wlasnie dostalam umowy do popdpisania i28 wyjezdzam))))

Widzisz Serduszko, a jednak się udało tak jak chciałaś . Mam nadzieję, że teraz trafisz na takie miejsce, w którym będziesz mogła mieć spokojne noce.
 
Ja wyjezdżam teraz na północ od Nurnberg, a miasto nazywa się Forchheim
19 marca 2014 14:21
Annika

Widzisz Serduszko, a jednak się udało tak jak chciałaś :-) . Mam nadzieję, że teraz trafisz na takie miejsce, w którym będziesz mogła mieć spokojne noce.
 
Ja wyjezdżam teraz na północ od Nurnberg, a miasto nazywa się Forchheim

Szerokosci powodzonka bedziemy w kontakcie jak zawsze ,tez licze na normalne noce hehee
19 marca 2014 15:46
Nie wiem co sie dzieje strona ledwo mi dziala
19 marca 2014 15:47
w nic prawie wejsc nie moge
19 marca 2014 18:01 / 3 osobom podoba się ten post
natalia.n

w nic prawie wejsc nie moge

Czy przytyłaś?
19 marca 2014 18:22 / 2 osobom podoba się ten post
Pospałam sobie i miałam dziwny-zgubiłam się na dworcu autobusowym w Poznaniu i uciekł mi autobus bo kasa zamiast do Koszalina, wydrukowała mi bilet do Kiefernhainweg za 1242złote!!!,/poszukałam w googlach-to miejscowośc we Włoszech:)/ ,na dodatek gadałam po niemiecku!!!I teraz z nadmiaru wrażeń sennych głowa mnie boli-te huraganowe wiatry mnie żywcem wykończą.Sennik mówi ,że taki sen oznacza bliska podróż i dobre zdarzenia:):):)Pocieszające:):):):)To dziwne ,czasem ma sie sny takie ,że na ich podstawie można by pisać scenariusze.... W realu nie byłam ani na dworcu w Poznaniu ani we Włoszech ,hi hi hi
19 marca 2014 18:26 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Pospałam sobie i miałam dziwny-zgubiłam się na dworcu autobusowym w Poznaniu i uciekł mi autobus bo kasa zamiast do Koszalina, wydrukowała mi bilet do Kiefernhainweg za 1242złote!!!,/poszukałam w googlach-to miejscowośc we Włoszech:)/ ,na dodatek gadałam po niemiecku!!!I teraz z nadmiaru wrażeń sennych głowa mnie boli-te huraganowe wiatry mnie żywcem wykończą.Sennik mówi ,że taki sen oznacza bliska podróż i dobre zdarzenia:):):)Pocieszające:):):):)To dziwne ,czasem ma sie sny takie ,że na ich podstawie można by pisać scenariusze.... W realu nie byłam ani na dworcu w Poznaniu ani we Włoszech ,hi hi hi

Myślałam,że tylko ja mam porabane sny,ale Ty Kasiu pobiłaś mnie na głowę hi,hi
19 marca 2014 18:55
natalia.n

Nie wiem co sie dzieje strona ledwo mi dziala

U mnie tak samo strony otwierają się bardzo wolno, albo przeskakują mi na cos zupełnie innego np.jakies gry  nie wiem co sie dzisiaj dzieje?
19 marca 2014 19:20
mleczko47

Czy przytyłaś?

biegam 5 km dziennie wiec watpie..;)..chodzilo mi o strone opiekunki 24 slabo dzialala .
19 marca 2014 19:52 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Pospałam sobie i miałam dziwny-zgubiłam się na dworcu autobusowym w Poznaniu i uciekł mi autobus bo kasa zamiast do Koszalina, wydrukowała mi bilet do Kiefernhainweg za 1242złote!!!,/poszukałam w googlach-to miejscowośc we Włoszech:)/ ,na dodatek gadałam po niemiecku!!!I teraz z nadmiaru wrażeń sennych głowa mnie boli-te huraganowe wiatry mnie żywcem wykończą.Sennik mówi ,że taki sen oznacza bliska podróż i dobre zdarzenia:):):)Pocieszające:):):):)To dziwne ,czasem ma sie sny takie ,że na ich podstawie można by pisać scenariusze.... W realu nie byłam ani na dworcu w Poznaniu ani we Włoszech ,hi hi hi

Może to zapowiedz pracy we Włoszeh - haha ;-)))  wszystko przed Tobą. 
Ja mam czasami takie sny, że żal się budzić ;-)))  No nijak potem to nie pasuje do rzeczywistości a szkoda ;-))  Dlatego tak lubię spać ;-))