W domu

27 marca 2014 20:38 / 1 osobie podoba się ten post
nowadanuta

Pierwsze godziny w domu, który zastałam w całkowitej rozsypce... Podniosłam tylko brwi... i czułam podniesione tylko brwi... No nic - jakoś to ogarnę..., ale nie na wariackich papierach... zacznę od wizyty u fryzjera z psem (psiego fryzjera). Córka jednak przygotowała pyszny obiad, choć jej mamusia po podróży nigdy nie bywa głodna - zjadłam i pomyślałam, że już być może gotuje lepiej ode mnie...i jak to dobrze mieć gotującą córkę. Ot takie życie... ))))

Witaj Daneczko , od kilku dni myślałam o Tobie , że cosik za długo się nie odzywasz ))))))))
27 marca 2014 20:50 / 3 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Witaj Daneczko , od kilku dni myślałam o Tobie , że cosik za długo się nie odzywasz :-)))))))))

Nic za długo bo pobyt krótszy o kilka dni z przyczyn organizacyjnych z czym mi było baaaaardzo po drodze bo trafiła mi sie demencyjna niewidoma.... Przypadek bardzo ciekawy, lecz niezwykle trudny.... W dzień byłam npięta jak struna i chwaliłam moją umiejętność zasypiania w każdych warunkach i choćby na kamieniu bo jednak sen mnie rozłanczał od tego z czym zły dzień mnie połączył....))))
27 marca 2014 20:57 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Witaj Daneczko , od kilku dni myślałam o Tobie , że cosik za długo się nie odzywasz :-)))))))))

I tez mam Cię w mojej pamięci...)))))
27 marca 2014 21:08 / 1 osobie podoba się ten post
nowadanuta

I tez mam Cię w mojej pamięci...)))))

Danusiu,nareszcie jesteś,ciesze sie bardzo:)
27 marca 2014 21:10
ivanilia40

Danusiu,nareszcie jesteś,ciesze sie bardzo:)

I ja też, i ja też... Och zebyś widziała jak ja się cieszę....))))
27 marca 2014 21:36 / 4 osobom podoba się ten post
A powiem wam, kochane siostry w robocie, że 3ci tydzień w domu jestem i dopiero teraz czuję że spłynęły wreszcie ze mnie te wszystkie codzienne zmagania się z pdp i myślenie o nich. Czytam was i o waszych bitwach i bitewkach i jak sobie pomyślę, że niedługo znów mnie to samo czeka, to dosłownie jest mi niedobrze. Znowu napięciowe bóle głowy, mało snu, odliczanie dni, znowu stanie przy garach (nooo średnio lubię gotować), te spacery wleczące się tiptopami, te kawki popołudniowe, biegunki, telefony do domu po wsparcie psychiczne...
eeeech!
 
27 marca 2014 22:03 / 2 osobom podoba się ten post
lena7

A powiem wam, kochane siostry w robocie, że 3ci tydzień w domu jestem i dopiero teraz czuję że spłynęły wreszcie ze mnie te wszystkie codzienne zmagania się z pdp i myślenie o nich. Czytam was i o waszych bitwach i bitewkach i jak sobie pomyślę, że niedługo znów mnie to samo czeka, to dosłownie jest mi niedobrze. Znowu napięciowe bóle głowy, mało snu, odliczanie dni, znowu stanie przy garach (nooo średnio lubię gotować), te spacery wleczące się tiptopami, te kawki popołudniowe, biegunki, telefony do domu po wsparcie psychiczne...
eeeech!
 

Matko kochana............jakbym siebie samą cytowała.............Muszę zerknąć czy mam Ciebie w przyjacielach tu na forum 
27 marca 2014 22:12 / 3 osobom podoba się ten post
lena7

A powiem wam, kochane siostry w robocie, że 3ci tydzień w domu jestem i dopiero teraz czuję że spłynęły wreszcie ze mnie te wszystkie codzienne zmagania się z pdp i myślenie o nich. Czytam was i o waszych bitwach i bitewkach i jak sobie pomyślę, że niedługo znów mnie to samo czeka, to dosłownie jest mi niedobrze. Znowu napięciowe bóle głowy, mało snu, odliczanie dni, znowu stanie przy garach (nooo średnio lubię gotować), te spacery wleczące się tiptopami, te kawki popołudniowe, biegunki, telefony do domu po wsparcie psychiczne...
eeeech!
 

Po co o tym myślisz? Lepiej pomyśl co kupisz za zarobioną kasę,pomyśl jak cudownie jest wracać,ja właśnie o tym myśle i jakoś leci :)
28 marca 2014 07:06 / 7 osobom podoba się ten post
Witam z rana dla mnie już póznego walcze juz od 5.30-sci byłam w ogrodzie wszystko rosnie jak na drozdzach.Drzwi od tarasu otwarte na oścież ptaki spiewają w rogu orgodzenia ogrodu kwitnie forsycja wzrok mimo woli ucieka w tym kierunku obok migdałek rózowy pieknie.Tak sobie mysle gdzie ty babo sie pchasz siedz w domu i ogladaj,ciesz sie tym co masz. Ale..................gdyby nie nie moje wyjazdy nie byłoby tego co jest,tego co zrobilismy w domu i dookola niego.A wyjazdy trzeba traktowac z marszu założyc sobie cel i realizować.Pozytywnie trzeba myśleć zła Stella, wyjazdy z musu miną i wtedy zaczną sie przyjemności.
28 marca 2014 07:36 / 3 osobom podoba się ten post
Dzień dobry , poczytałam " serial pt. Opiekunkowo " , czas się brać za robotę przedwyjazdową , proszę pisać jak najwięcej , bo po południu tu zajrzę ))))
28 marca 2014 10:55 / 2 osobom podoba się ten post
witam serdecznie wszystkie panienki . Mam w Polsce tyle roboty ,ze nie mam czasu na piasnie ale jestem codziennie na forumowym e-booku. To jest normalnie uzależnienie . Nie piszę bo nie mam za duzo czasu -latam po lekarzach ze soba z dzieckiem ,do pracy-czysty oblęd. Czekam z utęsknieniem na wyjazd do DE ,aby odpocząc od tej bieganiny. Mam nadzieję,że jeszcze co niektóre babbeczki mnie pamietają. Miłego dnia zyczę i właśnie wtym momencie startuję czyli za 35 minut dentysta a Ja jeszcze w łóżku a potem praca. Pa
28 marca 2014 11:08 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Po co o tym myślisz? Lepiej pomyśl co kupisz za zarobioną kasę,pomyśl jak cudownie jest wracać,ja właśnie o tym myśle i jakoś leci :)

Jedyny i największy plus w tym wszystkim :D
29 marca 2014 11:33 / 2 osobom podoba się ten post
Powoli pakuję się bo postanowiłam zamieszkać z moją mamą... Myślałam, że po śmierci ojca mój syn z nią zamieszka, ale ma inne plany...Będę miała na pewno lepsze warunki lokalowe i do wszystkiego bliżej bo moja mama mieszka w centrum Wrocławia, a ja na jego peryferiach... Dzieci są mobilne (zmotoryzowane) i już nawykłe do samodzielności, a na mamę muszę mieć oko, a przynajmniej zwolnić od czasu do czasu moich braci od czuwania nad nią... Szykuje się nowy etap w moim życiu... Podchodzę do tego ze spokojem bo wiem, że nie zmieniam na gorsze, a bus do Niemiec przecież może zabierać mnie z każdej ulicy. Mobilny net już załatwiłam - to tak żebym nie musiała wyprowadzić się też z forum. Powrót do de planuję na połowę maja.))))
29 marca 2014 12:15 / 2 osobom podoba się ten post
Z domu to widze ,więc pisze  nasz moderator poczuł wiosne.Ho Ho bedzie działo ,że nocy będzie mało.
29 marca 2014 14:31 / 2 osobom podoba się ten post
Spojrz na awatar.Nie mogłam przeciez napisac zielono mi............