Wstałam z martwych godzinę temu.
Miałam od wczor popołudnia koszmarny atak migrenowy włącznie z przyjaźnią z muszlą toal.
I żebym choć coś wypiła to rozumiem, ale NIC! Ani kropeleczki!
Wstałam z martwych godzinę temu.
Miałam od wczor popołudnia koszmarny atak migrenowy włącznie z przyjaźnią z muszlą toal.
I żebym choć coś wypiła to rozumiem, ale NIC! Ani kropeleczki!
Stosowalaś imbir zapobiegawczo kiedyś-mojej siostrze pomaga rewelacyjnie.Trzeba żuć plasterki do wytracenia smaku.Ew.herbatka imbirowa.Jak nie pr,obowalaś to popróbuj-ona go bierze na samiutkim początku -jak czuje ,że sie cholera zbliża.
Pojechałam sobie dzisiaj pobiegać do Dźwirzyna. Jutro też zrobię trening gdzieś nad morzem, bo wykitować można z nudów, jak się w kółko tymi samymi trasami biega.
Chyba kupię pianino...
Z pianinem będziesz do spółki biegała???:):):):)
Mleczko tylko nie mów mi proszę ,że Ty tam przez te knieje to z wiatrówką sie przedzierasz?:)
Kawka wypita o 5.30 szkoda poranka marnowac na lezenie w łózku.Muszę wchłonąć zapach lasu,wczesnego wilgotnego poranka musi mi wystarczyć do powrotu ze Stelli.Dzisiaj pobiegłam bez psa.Mgła dzisiaj była nad ziemią ok 0,5 m widzialam wszystko na tej wysokości a powyżej mleko.Trudno opisać to co czuje,poniewaz głowa zajęta wyłapywaniem odgłosów a w dodatku nie jest to dla mnie nowościa to juz jak chleb powszedni każdą wolną chwile spędzam z dala od cywilizacji.Obserwuje toki ptaków,żerowiska zwierząt ,wiosenne ciągi słonek.(kiedyś jeżdziłam na tokowisko cietrzewi i gluszcow do Ruszowa)Dzisiaj widziałam sporo zwierząt a dziki sprawiaja wrazenie oswojonych i trzeba im z drogi schodzić.A wiecie ze ryjek dzika jest zakończony tabakierą ? w gwarze myśliwskiej jest wiele okresleń smiesznych i obrazowych np u zwierzyny płowej kwiat,lustro,badyle.
Jest fajnie zwłaszcza po powrocie do domu jestem pełna życia i wigoru.A lubie też latem jak las drga, nagrzany i pachnący zywicą.
Miłego dnia dla wszystkich tych w pracy i tych w domu.
A ja do Ruszowa jeździłam do Agrobudu po artykuły BHP ;-)
Sowka wyszło mi,że dwa razy tam byłas:)
A przepraszam :-)