W domu

14 kwietnia 2014 13:04 / 1 osobie podoba się ten post
wybaczcie dziewczynki, bo Wy o dzieciach a ja chce o psie:)jestem dzis dumna z mojego psa ze schroniska,suczka grzeczna mila jest u nas drugi tydzien bo poprzedni nasz 11-letni owczarek nam niestety zdechl.Ta karma nie, tamta, nie, ryz nie, kurczak nie,no cholery szlo dostać, golym okiem widzialam jak teskni, jak smutno jej, w koncu dzis zjadla!!!!!i to duzo!!!!no a ja sie ciesze, ale ja fajna mama psia jestem, co?
14 kwietnia 2014 13:08 / 1 osobie podoba się ten post
lena7

I ja myślę tak samo :)
I dodatkowo wolałabym, żeby dziecko miało pełną rodzinę, a nie przypadkowego tatusia.
Więc można powiedzieć że jestem baaardzo odpowiedzialna ;P

Wiesz lena piszesz głupoty ale wybaczam Ci.Mam odmienne zdanie i nie chcę wypisywać bo grom jasny poleci na mnie. I uważaj bo możesz kogoś niechcąco urazić bo niestety w zyciu bywa róznie.
14 kwietnia 2014 14:01 / 1 osobie podoba się ten post
gosia35

Wiesz lena piszesz głupoty ale wybaczam Ci.Mam odmienne zdanie i nie chcę wypisywać bo grom jasny poleci na mnie. I uważaj bo możesz kogoś niechcąco urazić bo niestety w zyciu bywa róznie.

Wiem, Gosiu :)
Napisałam, że może mi się zmieni gdy na 100% komuś zaufam :)
:*
14 kwietnia 2014 15:20 / 1 osobie podoba się ten post
Lili

Nasza służba zdrowia doprowadzi mnie kiedyś do rozpaczy... A raczej zasady w niej panujące.
Wstałam o 5.15, ogarnęłam się na szybko i o 5.50 stałam pod ośrodkiem zdrowia zająć kolejkę do rejestracji. Jak Boga kocham, rok temu jeszcze takiej jazdy nie było, od niedawna dopiero! Byłam pierwsza wyłącznie dzięki mojemu tacie, który znając owe cyrki z autopsji wyganiał mnie z domu z podziwu godnym uporem (spać nie mógł biedny). Od 6.00 zaczęli się schodzić ludzie, do 7.30 kiedy rejestratorki otwarły podwoje było już 14 osób. Zarejestrowałam młodego do kontroli i przyjechałam po niego do domu. Pani doktor zaczyna od 8.00 i gdy czekałam na wezwanie do gabinetu, policzyłam czekających - naliczyłam 24 osoby. Gdybym wyszła z domu później, siedzielibyśmy w przychodni do południa...
Kontrola wypadła pomyślnie, młody zjechał z wagi 4 kg w ciągu ostatnich 10 dni przez to zatrucie, ale już jest ok.
Odstawiłam go do szkoły, pogadałam z wychowawcą - pośmialiśmy się razem z reakcji klasy Mariusza (jest dobrym uczniem i jest lubiany)- witali go jakby z Himalajów wrócił :))) Do środy maja lekcje, a zaraz po świętach w środę zaczynają się egzaminy. On na luzie jakby nic się nie działo, a ja zestresowana jak durna :) No ale ma rację - jak się do tej pory nie nauczył to teraz już nie zdąży :))) Jego reakcja na moje nerwy: "Iiiii tam, normalny egzamin, dla mnie normalka a mamusia się stresi jakby sama miała na niego iść"

Ot, pokolenie bezstresowo żyjące :D

Lili, cieszę się z Tobą, że młody wraca do zdrowia, chodzi do szkoły-super!!! My mamy tak mamy, że przejmujemy się dziećmi, ale po to jesteśmy. Nasze dzieci tego doświadcza kiedy same będą rodzicami-taka kolej rzeczy♡♡♡♡
14 kwietnia 2014 17:43
kaska_45

wybaczcie dziewczynki, bo Wy o dzieciach a ja chce o psie:)jestem dzis dumna z mojego psa ze schroniska,suczka grzeczna mila jest u nas drugi tydzien bo poprzedni nasz 11-letni owczarek nam niestety zdechl.Ta karma nie, tamta, nie, ryz nie, kurczak nie,no cholery szlo dostać, golym okiem widzialam jak teskni, jak smutno jej, w koncu dzis zjadla!!!!!i to duzo!!!!no a ja sie ciesze, ale ja fajna mama psia jestem, co?

Nasz Yogisio jutro kończy 4 lata-wielka,wołowa kość czeka na niego w lodówce i jeszcze jeden prezent -szczepienie:(.Szczepili na wiosce w sobotę,a że my na wygwizdowie to mąż przegapił....Wizyt u weta ,Yogisław nie lubi jak każdy porządny pies:)
14 kwietnia 2014 18:22 / 1 osobie podoba się ten post
Wypoczywaj,leniuchuj  i nie złośc się na syna,że ma inne priorytety:):):):):)Dla mamusi tez czas znajdzie:)Korzystaj z wolnej chaty :):):):)
14 kwietnia 2014 18:27
Odpoczywaj!!!!!!!A syn wie że trzeba mamie dać czas....:))))
14 kwietnia 2014 19:03
kasia63

Nasz Yogisio jutro kończy 4 lata-wielka,wołowa kość czeka na niego w lodówce i jeszcze jeden prezent -szczepienie:(.Szczepili na wiosce w sobotę,a że my na wygwizdowie to mąż przegapił....Wizyt u weta ,Yogisław nie lubi jak każdy porządny pies:)

Yogisio jak Zdzisio a moja Sonia sie zwie i ma rok, szkoda, ze tak daleko mieszkasz ode mnie
14 kwietnia 2014 19:06 / 3 osobom podoba się ten post
kaska_45

Yogisio jak Zdzisio a moja Sonia sie zwie i ma rok, szkoda, ze tak daleko mieszkasz ode mnie

On ma na imie Yogi,ale jak coś nabroi i mówi sie do niego Yogisław to robi"dywanik" i udaje ,że go nie ma-wilczur,47kg.....Pieszczoszek nasz kochany:)
14 kwietnia 2014 19:10 / 4 osobom podoba się ten post
Witam Opiekunkowo z domku . Czas mija pod znakiem porzadków i przygotowania do świąt . Pozdrawiam
wszystkie koleżanki o kolegów również.
14 kwietnia 2014 19:20
alinka1339

Witam Opiekunkowo z domku . Czas mija pod znakiem porzadków i przygotowania do świąt . Pozdrawiam
wszystkie koleżanki o kolegów również.

Alinka dzieci zdrowe? 
odpoczywaj kochana bos nasiedziala sie w tych niemcach dosc...milego pobytu ci zycze...
14 kwietnia 2014 19:48 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

On ma na imie Yogi,ale jak coś nabroi i mówi sie do niego Yogisław to robi"dywanik" i udaje ,że go nie ma-wilczur,47kg.....Pieszczoszek nasz kochany:)

Wilczur... juz Cię kocham kobieto! :))))))))))))))))))))))))
14 kwietnia 2014 19:49
O bida w kraju,sprzedawanie na kreskę nielegalne.
14 kwietnia 2014 19:54 / 2 osobom podoba się ten post
Mamcia Ty jeszcze masz problem z odcięciem pępowiny???
Kto wie czy jakby nie przyjaciółka to czy w ogóle przyjeżdżałby do kraju. Ja tak robiłam, wpadałam rzadko i na krótko....
14 kwietnia 2014 19:56
gosia35

O bida w kraju,sprzedawanie na kreskę nielegalne.

cos wiecej mozesz napisac?