W domu

16 kwietnia 2014 11:04 / 6 osobom podoba się ten post
My kiedyś w radio wkręciliśmy naszą szefową która miała firme transportową , że trzeba przetransportować żywego krokodyla do zoo do Wrocławia, a że szefowa była łakoma na kase to zgodziła się tylo mówi że będzie problem bo my mamy tylko zwykłego busa transportowego, to pan w radio mówi do niej  że to nie ma problemu bo krokodyl będzie i tak uśpiony na czas transportu tylko szefowa będzie musiała dać jedną osobe na pake żeby pilnowała czy krokodyl nie wybudza się, jak coś to trzeba mu wstrzyknąć kolejną porcje środka usypiającego. Przyjeła zlecenie!
16 kwietnia 2014 12:09 / 3 osobom podoba się ten post
Witajcie melduje się z domu.
Po podróży trwającej 18godz.dotrałam do domu na ledwo żywa. Dzisiaj rano nawet nie słyszałam jak mąż do pracy wyszedł.Zaliczyłam długą kąpiel,powoli wracam do normalności,obiad zaczynam robić będzie ogórkowa.
Wszystkim pracującym miłego dnia,i dużo słoneczka.
16 kwietnia 2014 12:19 / 1 osobie podoba się ten post
kasiachodziez

Witajcie melduje się z domu.
Po podróży trwającej 18godz.dotrałam do domu na ledwo żywa. Dzisiaj rano nawet nie słyszałam jak mąż do pracy wyszedł.Zaliczyłam długą kąpiel,powoli wracam do normalności,obiad zaczynam robić będzie ogórkowa.
Wszystkim pracującym miłego dnia,i dużo słoneczka.

Ogórkowa-zupa nieznana w D.Z zepsutych ogorkow!!!!!!Hi hi hi:):)Odpoczywaj,delektuj się domkiem),
16 kwietnia 2014 12:25 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Ogórkowa-zupa nieznana w D.Z zepsutych ogorkow!!!!!!Hi hi hi:):)Odpoczywaj,delektuj się domkiem),

Ot, Polki nawet z zepsutego ogóra coś sensownego zrobą :)
16 kwietnia 2014 21:12
Szczerze mówiąc nie rozumiem jak w Kraju Miłości Do Octu, gdzie torturuje się nim nawet rzecz tak łagodną i miłą jak ziemniaki w Kartoffelsalat, nie zna się kiszonych ogórków... Kapusta kiszona przecież tu jest w każdym spożywczym.

Ostatnio jadłam tu rzecz przerażającą w smaku, knedle robione z rozdrobnionych bułek. W piekarniach mozna dostac nawet bułki specjalnie do tego celu przygotowane. Daje się do nich jajko oraz sól, miesza, a potem gotuje. Jest to naprawdę niesmaczne. Lokalne danie Bawarii, którym zasłużyła u mnie na potężnego minusa. Jeszcze się łudzę wszakże, że może było takie kiepskie, bo córka babci gotuje średnio dobrze...

Jedliście kiedyś takie knedle?
16 kwietnia 2014 21:14
Tak, Romanko, są niedobre. Inny tutejszy patent - do "normalnych" knedli do środka wkłada się takie pokrojone bułki - jak u nas pyzy mięsem. Niesmaczne !
16 kwietnia 2014 21:23
kasia63

Ogórkowa-zupa nieznana w D.Z zepsutych ogorkow!!!!!!Hi hi hi:):)Odpoczywaj,delektuj się domkiem),

W Niemczech to Salzgürken się nazywa,widziałam je w sprzedaży w supermarketach,ale fakt Niemcy mało znają takie ogórki.Natomiast musze napisać,że klilkakrotnie gotowałam w Niemczech zupę ogórkową,to bardzo smakowała,o przepis pytali.No,chyba ,że tak z grzeczności,cobym się nie załamała;).Przy okazji dowiadywałam się,że oni zupę ze świeżych ogórków gotują.
16 kwietnia 2014 21:27
romana

Szczerze mówiąc nie rozumiem jak w Kraju Miłości Do Octu, gdzie torturuje się nim nawet rzecz tak łagodną i miłą jak ziemniaki w Kartoffelsalat, nie zna się kiszonych ogórków... Kapusta kiszona przecież tu jest w każdym spożywczym.

Ostatnio jadłam tu rzecz przerażającą w smaku, knedle robione z rozdrobnionych bułek. W piekarniach mozna dostac nawet bułki specjalnie do tego celu przygotowane. Daje się do nich jajko oraz sól, miesza, a potem gotuje. Jest to naprawdę niesmaczne. Lokalne danie Bawarii, którym zasłużyła u mnie na potężnego minusa. Jeszcze się łudzę wszakże, że może było takie kiepskie, bo córka babci gotuje średnio dobrze...

Jedliście kiedyś takie knedle?

ja jadlam takie srednie robila to córka babki i zapomnił roztrzepaniec jajka dac tak ladnie posklejala a jak wrzuciła do wody powstała jedna pacia:)
zrobiła drugi raz mi to srednio smakowalo ale to faktycznie danie bawarskie i oni zajadaja sie tym.mozna dodac piertruszke i przyprawy lepiej smakuje
17 kwietnia 2014 09:35 / 1 osobie podoba się ten post
Zdrowych pogodnych Świąt Wielkiej Nocy! I tym w domku i w pracy! Pozdrawiam serdecznie z domowych pieleszy!
17 kwietnia 2014 09:53
romana

Szczerze mówiąc nie rozumiem jak w Kraju Miłości Do Octu, gdzie torturuje się nim nawet rzecz tak łagodną i miłą jak ziemniaki w Kartoffelsalat, nie zna się kiszonych ogórków... Kapusta kiszona przecież tu jest w każdym spożywczym.

Ostatnio jadłam tu rzecz przerażającą w smaku, knedle robione z rozdrobnionych bułek. W piekarniach mozna dostac nawet bułki specjalnie do tego celu przygotowane. Daje się do nich jajko oraz sól, miesza, a potem gotuje. Jest to naprawdę niesmaczne. Lokalne danie Bawarii, którym zasłużyła u mnie na potężnego minusa. Jeszcze się łudzę wszakże, że może było takie kiepskie, bo córka babci gotuje średnio dobrze...

Jedliście kiedyś takie knedle?

Semmelknödel , jeżeli je masz na myśli Pychota. Mniam, mniam.Jadłam je i nawet sama przygotowywałam, najpierw pod okiem PDP, a później już u siebie w domku. Niestety w domku nie wyszły mi tak smaczne, bo za krótko "moczyłam" bułki . Teraz już przynajmniej wiem, gdzie popełniłam błąd. Pyszne są np z gulaszem
17 kwietnia 2014 14:21 / 1 osobie podoba się ten post
A ja jeszcze w domu , przygotowuję smakołyki na Święta i ... przeglądam , czego jeszcze będę potrzebować na wyjazd. Miałam zostać do początku maja - ale nic z tego.Tym razem pełna zgodność interesów - zmienniczka chce wczesniej zjechać a rodzina pdp wyjeżdża ,,za morza'' na urlop i prosi , abym 10 dni wcześniej przyjechała . Może być - wrócę też wcześniej , jak wszystko będzie ok to końcem lipca .Dobrze że Święta w domu i syn przyjedzie .Potem mogę jechać.
17 kwietnia 2014 14:38
A ja prawie jak w domu bo mąż obok :) Wesołych świąt pracującym i odpoczywającym :)
17 kwietnia 2014 14:50 / 4 osobom podoba się ten post
Oto i jestem, cały i zdrowy w domu :) Zdżyłem dobrze, bo o 18 msza za Mamę w Szczecinie, a potem kolacja i wieczór u siostrzyczki :)   Pozdrawiam wszystkich i życzę lekkiej służby ;)
17 kwietnia 2014 16:21 / 2 osobom podoba się ten post
Prowincjusz

Oto i jestem, cały i zdrowy w domu :) Zdżyłem dobrze, bo o 18 msza za Mamę w Szczecinie, a potem kolacja i wieczór u siostrzyczki :)   Pozdrawiam wszystkich i życzę lekkiej służby ;)

Halo ,halo -się pan tak nie rozpędza!!My tu nie na służbie !!!!Jak już,to w pracy albo na posterunku albo na placówce:):):)!!!!!
17 kwietnia 2014 16:52
kasia63

Halo ,halo -się pan tak nie rozpędza!!My tu nie na służbie !!!!Jak już,to w pracy albo na posterunku albo na placówce:):):)!!!!!

No to na misji. Może być ?
 
;)