No to na misji. Może być ?
;)
No to na misji. Może być ?
;)
Alinka dzieci zdrowe?
odpoczywaj kochana bos nasiedziala sie w tych niemcach dosc...milego pobytu ci zycze...
Ania , gdzie sę podziewasz?. Mam nadzieje , ze wyszłaś już dawno z dołka. Tylko nie widzę cię tu.
Miłego wieczoru. Pozdrawiam.
wyszlam kochana wyszlam...dzieki za troske..przemysluje sobie troche swoje zycie bo to i refleksyjny nastroj w Wielkim Tygodniu mam..pozdrawiam cie rowniez....
Grunt ,że pogonilas doła:)A refleksyjny nastrój od czasu do czasu każdemu wskazany ,nie tylko przy okazji świąt:):):)
Ania52-jak się czegoś bardzo bardzo chce.....to wiesz:):):)Powodzenia:)
to prawda..mam okazje spojrzec z innej perspektywy na moje zycie...no jest troche do zmiany..a jak bedzie nie wiem...
Ania , ponoć - chcieć to móc. Fakt, ze na wyjeździe mamy sporo czasu na przemyslenia. Jeśli uważasz , ze potrzebne sa zmiany w twoim życiu, staraj się je powoli wprowadzać. Na pewno ci się uda.
Przecież to nie Irak ani Afganistan......nie wiem jak inni,ja nie czuje się misjonarką:):):):)
Misjonarka miłosierdzia- czyż to nie brzmi wzniośle, Kasiu ??
;)
Wiedzialam ,Asik ,ze tak bez powodu bez słowa nas nie opuściłas.Co za wredota zawistna na Ciebie doniosła?Czytałam,że teraz jest lawina donosó do US.Niektórzy to ścierpieć nie moga ,że ktos inny ma kapkę lepiej:)
Kasiu :) jakas biedna dusza pewnie naskrobala ale nie wiem kto. Może i lepiej :) Co tam...Mam papiery na gewerbę, rozliczenie podatkowe tez...Poza tym...bedzie okazja żeby sie dowiedziec pewnych rzeczy bo pewnie by mi sie nie chcialo specjalnie do US jechac :)