Ojciec chce mnie podać o alimenty

24 lutego 2014 12:31 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

A jakże.Toż to przez takie panie po wsiach,to są rozgłaszane wręcz"Opowieści z krypty".Puszcza się każda ,bezwarunkowo.

Ja mieszkam w sporym mieście,a też sąsiadki potrafią szybko ocenić. A jeszcze jestem samotna,więc na bank dupą zarabiam he,he,he A niech sobie myślą co chcą,na zazdrość nie ma rady:)
24 lutego 2014 12:36
Ja starałam się o stypendium socjalne, to dochód został przekroczony o 0,23 gr a na naukwe zabrakło mi do 0,3 do średniej :) straszne...
Jak ja się starałam z mopsu o kasę, bo żyłam przez kilka miesięcy za 300 zł-miesięcznie, to dostałam 700 podzielelone na 2 części, dało się babeczką pogadać, miła sympatyczna, ale i konkretna i skrupulatna, kazała przedstawić moje wpływy na konto sprzed pół roku( zawsze sprawdzają 3) no ale udało się, a później już nie musiałam tego robić:) pojawiła się praca :)
24 lutego 2014 12:37 / 3 osobom podoba się ten post
Ja widzę , że cięzko jest u nas .Nie będzie też prędko lepiej - niezależnie kto i na jakich uczuciach pogrywa i czego nie obiecuje . Nie da - bo nie ma skąd aż tyle wziać żeby każdemu dogodzić - a apetyt rosnie w miarę jedzenia.
A są ludzie , którzy potrafią sobie radzić. Moja znajoma mieszka w górach . Maż pracuje , robotnik fizyczny, ona gospodyni domowa , wychowała czworo dzieci. Ziemi mają moze z pół hektara - ale dziwnym trafem - jej się wszystko opłaci . I krowa i świnia i kury , kaczki .Pomaga w robocie w polu u rodziny - dostanie kartofle na zimę i słomę do obory. Owoce tam nie rosną bo za zimno- ale soku z jeżyn i czarnych jagód robi litrami. Grzyby zbiera i sprzedaje.Zawsze pełna lodówka , ciepło w domu , jeden chłopak studia skonczył , dwóch gdzies pracuje . Jak zdrowie jest to szczególnie na wsi przeżyć się da. A że trzeba pracować ? Cóż , my opiekunki też nie przyjeżdżamy tu na wczasy.
24 lutego 2014 12:38 / 7 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Ja mieszkam w sporym mieście,a też sąsiadki potrafią szybko ocenić. A jeszcze jestem samotna,więc na bank dupą zarabiam he,he,he A niech sobie myślą co chcą,na zazdrość nie ma rady:)

A że już nas w Niemczech znają,opatrzyłyśmy się,to trzeba było kraj zmienić;)
24 lutego 2014 12:41 / 3 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Ja mieszkam w sporym mieście,a też sąsiadki potrafią szybko ocenić. A jeszcze jestem samotna,więc na bank dupą zarabiam he,he,he A niech sobie myślą co chcą,na zazdrość nie ma rady:)

A ja mieszkam  na wsi popegerowskiej , a tu to dopiero wszystkie dewoty wszystko wiedzą ,a czego nie wiedzą to sobie dopowiedzą i tak ploty rozsiewają . Jak mają gadac to niech gadają . Zawsze odkąd pamietam jak kobieta z pl jechała do pracy za granicę to nic innego nie robiła tylko na du......zarabiała , a kto zabroni połaczyc przyjemne z porzytecznym hahaha
24 lutego 2014 12:45 / 3 osobom podoba się ten post
Znajoma pracuje w punkcie sprzedaży węgla i kiedyś współpracowali z opieką społeczną. Dostawali listę ludzi i ilości węgla, które mają dostać. I ci ludzie mieli dzwonić i umawiać się na przywóz węgla. No i zaczynały się schody, bo im nigdy nie pasowało - bo o tej godzinie to jeszcze śpią, później się kąpią, później Bóg wie co robią i często jakieś przepychanki słowne miały miejsce. Oczywiście później pretensje - kierowca był niemiły, w złym miejscu wyrzucił węgiel, za wcześnie/późno przyjechał itd. I firma już od kilku lat nie współpracuje z opieką społeczną, bo to nie na ich nerwy, a na brak normalnych klientów nie narzekają.


Co do ostatnich wypowiedzi, to też usłyszałam, że dupy daję w Niemczech. Na internetowej stronie gazety z mojego miasta komentowałam jakiś artykuł i ktoś mi z takim tekstem wyjechał.
24 lutego 2014 12:54
wichurra

Znajoma pracuje w punkcie sprzedaży węgla i kiedyś współpracowali z opieką społeczną. Dostawali listę ludzi i ilości węgla, które mają dostać. I ci ludzie mieli dzwonić i umawiać się na przywóz węgla. No i zaczynały się schody, bo im nigdy nie pasowało - bo o tej godzinie to jeszcze śpią, później się kąpią, później Bóg wie co robią i często jakieś przepychanki słowne miały miejsce. Oczywiście później pretensje - kierowca był niemiły, w złym miejscu wyrzucił węgiel, za wcześnie/późno przyjechał itd. I firma już od kilku lat nie współpracuje z opieką społeczną, bo to nie na ich nerwy, a na brak normalnych klientów nie narzekają.


Co do ostatnich wypowiedzi, to też usłyszałam, że dupy daję w Niemczech. Na internetowej stronie gazety z mojego miasta komentowałam jakiś artykuł i ktoś mi z takim tekstem wyjechał.

Ja to słyszałam o  przypadkach jak mops przyznawał opał (węgiel ) to ludziska go sprzedawali , a kasa szła na przelew .......(alkohol)
24 lutego 2014 12:55 / 10 osobom podoba się ten post
hogata76

A euro na gele wydajemy,coby sie nie zatrzec...Oj aż sie wkurzyłam:(

Na którymś z urlopów spotkałam dawną znajomą ,która już miała wiadomości z trzeciej ręki, że ja pracuje w D. ...oj, jaka była zbulwersowana !!!....A to ty d.....ę musisz wytrzeć ?....ano, muszę....itd. itd.....W domu bida , że aż piszczy..ale gdzie tam ,do takiej roboty to by nie pojechała .....a  na koniec spytała .....nie masz ze stówki pożyczyć ?  ......Ja jej krótką piłkę.....ty wiesz ile razy za stówkę muszę d......ę podetrzeć ?  usłysząłam jaka to jestem "ważna", jak się zmieniłam i wogóle....a się pośmiałam :)))))))
24 lutego 2014 13:01 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Na którymś z urlopów spotkałam dawną znajomą ,która już miała wiadomości z trzeciej ręki, że ja pracuje w D. ...oj, jaka była zbulwersowana !!!....A to ty d.....ę musisz wytrzeć ?....ano, muszę....itd. itd.....W domu bida , że aż piszczy..ale gdzie tam ,do takiej roboty to by nie pojechała .....a  na koniec spytała .....nie masz ze stówki pożyczyć ?  ......Ja jej krótką piłkę.....ty wiesz ile razy za stówkę muszę d......ę podetrzeć ?  usłysząłam jaka to jestem "ważna", jak się zmieniłam i wogóle....a się pośmiałam :)))))))

Też znam takich gdzie bieda ,aż piszczy ,ale du.....za kase nie pojedzie wycierać . Lepiej jak kto pożyczy stówke i to na wieczne nieoddanie.
24 lutego 2014 15:10 / 5 osobom podoba się ten post
No to chyba Andrea musisz zmienić teren,tak jak niektóre z nas;).
Straszne z nas lafiryndy;),ale przynajmniej wiemy ,czego chcemy,mamy jakiś cel w zyciu:)
24 lutego 2014 15:16 / 6 osobom podoba się ten post
tina 100%

No to chyba Andrea musisz zmienić teren,tak jak niektóre z nas;).
Straszne z nas lafiryndy;),ale przynajmniej wiemy ,czego chcemy,mamy jakiś cel w zyciu:)

Masz rację Tina,pól roku robiłam w Niemczech i żadnen mnie nie chciał przelecieć, więc zmieniłam kraj,może tu choć kawałek faceta się znajdzie co by plotki choc częscią prawdy były...:)
24 lutego 2014 15:21 / 2 osobom podoba się ten post
Podzielę się z Tobą,ja mam pln,a Tobie oddam Płd he,he
24 lutego 2014 15:23 / 2 osobom podoba się ten post
No i nie jestem na bieżąco-albo sklerozopodobne cos mnie dopadło--Ivanilia40-jesteś w Szwajcarii??No bo skoro nie w Niemczech,to gdzie? A w temacie zazdrości i posądzeń durnych,to i tak macie lepiej.Ja na ten przykład pracowałam kiedyś u starszego pana,i jak moja połowa zadzwoniła do mnie i usłyszała meski głos w telefonie,to nijak nie mogłam wytłumaczyć,że to mój pracodawca a nie gach jakiś.Ale to dawno temu było,na początku mojej kariery.Teraz jest spoko.
 
A tak z ciekawosci jakiejs dziwnej spytam,dlaczego na ten temat pisze sie w takim watku???
24 lutego 2014 15:27 / 3 osobom podoba się ten post
Impala

No i nie jestem na bieżąco-albo sklerozopodobne cos mnie dopadło--Ivanilia40-jesteś w Szwajcarii??No bo skoro nie w Niemczech,to gdzie? A w temacie zazdrości i posądzeń durnych,to i tak macie lepiej.Ja na ten przykład pracowałam kiedyś u starszego pana,i jak moja połowa zadzwoniła do mnie i usłyszała meski głos w telefonie,to nijak nie mogłam wytłumaczyć,że to mój pracodawca a nie gach jakiś.Ale to dawno temu było,na początku mojej kariery.Teraz jest spoko.
 
A tak z ciekawosci jakiejs dziwnej spytam,dlaczego na ten temat pisze sie w takim watku???

Impala ,a Ty gdzie się podziewałaś? No ze 100 lat Cię nie było :):):).
Mamy tu temat o podawaniu o alimenty,ale zeszło nam się na temat o "dawaniu":) No i musiałam wyjechać do Ch za facetami,tak mnie przypiliło :)
24 lutego 2014 15:30
Ja uprzedzałam,że mnie nie będzie.Z dzieckiem dzielę dostęp do kompa-tak wiec wiadomo,że stoje na z góry przegranej pozycji.A że chora jestem i jeszcze długo będę-to i w kraju pozostanę,i dostęp będzie nędzny.W DE nikt mnie nie ogranicza,ale tu niestety..