Na wyjeździe #6

27 marca 2014 10:34 / 3 osobom podoba się ten post
Gdzie jest Andrea? Może u notariusza:) coś nie widać Jej na forum.
27 marca 2014 10:43 / 1 osobie podoba się ten post
barbarella

No, trochę tak:))) lubię ptaszki, no cóż.
A tak na serio ( wiem, że zdania nie zaczyna się od A ) po 8 pobycie w DE mogę stwierdzić, że jest mi wszystko jedno, co robię, co jem, jaki mam pokoj. Najbardziej brakuje mi dotyku, buziaka na dzień dobry, nie wiem, może dlatego, że ja za wcześnie się urodziłam i jakaś ,,niedokołysana,, jestem:)

Barbarella , ja jestem 5 raz w DE i też najbardziej mi brakuje zwykłych rzeczy dotyku , buziaka na dobranoc i dzień dobry , krzyku dzieciaków . To co w PL nazywa się codziennoscią tego bardzo mi tu brak . Poprostu chyba juz świra tu dostaję
27 marca 2014 10:52 / 2 osobom podoba się ten post
Policzylam swoje razy w D:)U babuszki to 10x a w sumie chyba będzie 16 albo 17.
Świra nie dostaję,ale brakuje tego samego co i Wam:)
Ja mam może troche lepiej bo jeżdżę na krótkie zmiany,więc czas szybciej leci i w pracy i w domu.Ale za to korzysci są niewymierne-poza szybszą spłata kredytu udało się odłozyc na zminę autka i to mnie cieszy najbardziej obecnie:):)Jak wrócę w maju to juz na podwórku będzie stać:):):):)I może się wreszcie zmobilizuje do zrobienia prawka,hi hi hi,z teorii jestem obryta ale na praktyke czasu nie ma:(Musze na raty robić chyba.
27 marca 2014 11:20 / 8 osobom podoba się ten post
dostałam właśnie wiadomość od męża moja córeczka już lepiej się czuje może jutro do domu wróci nawet z nią rozmawiałam po głosie słychać że jest lepiej.Tak bardzo się martwiłam a dziś już kamień z serca
27 marca 2014 11:56
jeszcze raz bardzo wam dziękuje za słowa wsparcia które od was dostałam gdy się dowiedziałam że moje dziecko jest w szpitalu :)))
27 marca 2014 11:59 / 1 osobie podoba się ten post
Tak mi tu czas leci że masakra, dawno nie gościlam tutaj. Pochwalę się wam że u sasiadów fachowcy zmieniają dach i sa tam nasi heheheee. Ja jestem taka że jak daleko to cwaniara ale jak tu po nosem swoi to się wstydzę zagadnać heheheee.
27 marca 2014 12:01 / 4 osobom podoba się ten post
Kasia00744

Tak mi tu czas leci że masakra, dawno nie gościlam tutaj. Pochwalę się wam że u sasiadów fachowcy zmieniają dach i sa tam nasi heheheee. Ja jestem taka że jak daleko to cwaniara ale jak tu po nosem swoi to się wstydzę zagadnać heheheee.

A to czemu?Przeciez Cię nie  zjedza chłopaki dekarze a na obczyźnie pogadać po naszemu -bezcenne:):):)
27 marca 2014 12:10 / 3 osobom podoba się ten post
Kasia00744

Tak mi tu czas leci że masakra, dawno nie gościlam tutaj. Pochwalę się wam że u sasiadów fachowcy zmieniają dach i sa tam nasi heheheee. Ja jestem taka że jak daleko to cwaniara ale jak tu po nosem swoi to się wstydzę zagadnać heheheee.

obok mnie w domu też polacy robią remont fajnie choć chwilę móc po polsku porozmawiać
27 marca 2014 12:15
barbarella

Internet z Aldi doładowuję kartą e-plus za 15 euro, nie musisz szukać Aldi, e- plus kupisz wszędzie, ja kupuję w Rewe.

dziekuje za wskazowke:)
27 marca 2014 12:22 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Policzylam swoje razy w D:)U babuszki to 10x a w sumie chyba będzie 16 albo 17.
Świra nie dostaję,ale brakuje tego samego co i Wam:)
Ja mam może troche lepiej bo jeżdżę na krótkie zmiany,więc czas szybciej leci i w pracy i w domu.Ale za to korzysci są niewymierne-poza szybszą spłata kredytu udało się odłozyc na zminę autka i to mnie cieszy najbardziej obecnie:):)Jak wrócę w maju to juz na podwórku będzie stać:):):):)I może się wreszcie zmobilizuje do zrobienia prawka,hi hi hi,z teorii jestem obryta ale na praktyke czasu nie ma:(Musze na raty robić chyba.

Właśnie Kasiu , gdybym moogła jeździć na krótsze okresy to bym tu nie dostawała swira . Dwa miesiące na to miejsce gdzie jestem to troche długo . Tu nic sie nie dzieje dzień podobny do dnia , nikt nie odwiedza mojej PDP raz na jakis czas wpada brat meża PDP i siedzą obaj nad krzyzówkami . Wyjść nie mam gdzie , bo dookoła tylko bloki , jedyne wyjście to na zakupy . Ile można siedzieć i wyszywac lub szydelkować . Zobaczymy co bedzie dalej czy uda sie wynegocjowac w firmie częstsze zmiany czy nie , jak nie to poszukam innej firmy ,
27 marca 2014 12:36
alinka1339

Właśnie Kasiu , gdybym moogła jeździć na krótsze okresy to bym tu nie dostawała swira . Dwa miesiące na to miejsce gdzie jestem to troche długo . Tu nic sie nie dzieje dzień podobny do dnia , nikt nie odwiedza mojej PDP raz na jakis czas wpada brat meża PDP i siedzą obaj nad krzyzówkami . Wyjść nie mam gdzie , bo dookoła tylko bloki , jedyne wyjście to na zakupy . Ile można siedzieć i wyszywac lub szydelkować . Zobaczymy co bedzie dalej czy uda sie wynegocjowac w firmie częstsze zmiany czy nie , jak nie to poszukam innej firmy ,

Chcialabym posiedzieć tak poł roku, ale wiem, że nie dam rady, dla mnie maksymalnie 2 miesiące i wystarczy, tutaj to złapałam się na tym, że kolędy śpiewam:))) Można świra niezłego dostać.
Zaczełam się pakować, coś nie mogę tego upchnąć, chyba trochę wyrzucę:)))
Nie jestem uprzedzona do innych nacji, ale zmienia mnie Rumunka, zawsze nasze dziewczyny przyjeżdżały, pogadało sie trochę, a tak to po niemiecku, och jak ja nie lubię tego bulgotania :(
27 marca 2014 12:44
barbarella

Chcialabym posiedzieć tak poł roku, ale wiem, że nie dam rady, dla mnie maksymalnie 2 miesiące i wystarczy, tutaj to złapałam się na tym, że kolędy śpiewam:))) Można świra niezłego dostać.
Zaczełam się pakować, coś nie mogę tego upchnąć, chyba trochę wyrzucę:)))
Nie jestem uprzedzona do innych nacji, ale zmienia mnie Rumunka, zawsze nasze dziewczyny przyjeżdżały, pogadało sie trochę, a tak to po niemiecku, och jak ja nie lubię tego bulgotania :(

Basiu ja też nie raz myslałam ,ze gdybym posiedziała z pół roku to by było lepiej , bo szybciej bym osiągneła swój zamierzony cel . Tylko ,że ja też nie wytrzymam dłużej jak dwa miesiące . Siedziałam już 3 miesiące w De , ale cięzko mi bez rodziny . Ja jak sie pakuję to też mam problem z upchnięciem wszystkiego w walizce i zawsze coś wyrzucam . Tym razem nie brałam zbyt dużo ubrań i walizke mam w połowie pustą , więc myslę ,że nie będę miała problemów z pakowaniem i wyrzucaniem . Czekam z utęsknieniem na dzień przyjazdu zmienniczki , człowiek tęskni naewt za ojczystym językiem .
27 marca 2014 12:45 / 5 osobom podoba się ten post
Cześć koleżanki
Syn sprzedał mi dowcip

Z czym Putin lubi jeść ciastka?
Z krymem.
27 marca 2014 12:51
gosia35

Cześć koleżanki
Syn sprzedał mi dowcip

Z czym Putin lubi jeść ciastka?
Z krymem.

witaj Gosiu .
Jak tam urlop , mam nadzieję ,że Ty nie wybierasz się na urlop na Krymie ...hahaha
27 marca 2014 13:01 / 1 osobie podoba się ten post
alinka1339

witaj Gosiu .
Jak tam urlop , mam nadzieję ,że Ty nie wybierasz się na urlop na Krymie ...hahaha

Witaj Alinka.latam jak kot z pęcherzem.Byłam juz u psychologa młodego.Pani psycholog jest zszokowana tym jak szkoła postapiła.Ma dla mnie odpowiednie dokumenty przygotować na poniedziałek.Dyrektor szkoły będzie tez miała nieprzyjmności-ciesze się.Kuratorium na prośbę...... zostało poinformowane.Hahah Pani bardzo chciała młodego ukarać sprawdzianem z lekcji bierzącej za jego gadulstwo i ........młody dostał piątkę!!!! Oceny same piątki,gdzieniegdzie trójka,chłopiec dzięki ,ktoremu Piotrek bęcki dostawał juz nie uczęszcza na zajęcia w klasie lecz indywidualne.Dwa dni temu pobił razem ze starsza siostrą mojego syna.Szkoła oczywiście,że młodego wina ale niestety było duzo innych dzieci,któtr udowodniły że mój młody oberwał za nic.
Jednym słowem mój jest taki mały show men-hmm dobrze napisałam?