Na wyjeździe #6

27 marca 2014 06:55
Barbara niepowtarzalna

Jeszcze dwa dni i ruszam na zdobywanie Limburg(a)...wczoraj, na wszelki wypadek obejrzałam sobie miasto , ulicę , na której stoi dom PDP-ej. Żebym tylko miała trochę czasu dla siebie , to jest co zwiedzać , miasto jest piękne , stare , tylko z tym naszym wolnym czasem różnie bywa . Najprawdopodobniej nie ma internetu ,ciekawi mnie , czy w D. są "kawiarenki internetowe ", bo tam gdzie byłam poprzednio nic takiego nie rzuciło mi się na oczy . Umówiłam się z moją córką , że w razie braku internetu , ona raz w tygodniu będzie się meldowała na forum i da Wam znać co u mnie ...-))))))

Ja nie trafiłam jeszcze na miejsce z internetem, prosiłam, ale nic nie załatwiłam. Mam stica z Aldi, nie jest to rewelacja, ale daje radę.
27 marca 2014 06:56 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Jeszcze dwa dni i ruszam na zdobywanie Limburg(a)...wczoraj, na wszelki wypadek obejrzałam sobie miasto , ulicę , na której stoi dom PDP-ej. Żebym tylko miała trochę czasu dla siebie , to jest co zwiedzać , miasto jest piękne , stare , tylko z tym naszym wolnym czasem różnie bywa . Najprawdopodobniej nie ma internetu ,ciekawi mnie , czy w D. są "kawiarenki internetowe ", bo tam gdzie byłam poprzednio nic takiego nie rzuciło mi się na oczy . Umówiłam się z moją córką , że w razie braku internetu , ona raz w tygodniu będzie się meldowała na forum i da Wam znać co u mnie ...-))))))

Basiu to milo ze bedziesz pamietac o nas jesli masz tam telefon to moge do ciebie tam zadzwonic podaj namiary to nie bedziesz samotna na 2 tygodnie co tam bede,spakowana juz?bo mi opornie wychodzi hehee
27 marca 2014 06:56 / 1 osobie podoba się ten post
Nie widziałam w Niemczech kafejek internetowych.
Już nawet w Polsce ciężko je spotkać - internet stał się tak dostępny, że ten interes już się widocznie nie opłaca.
27 marca 2014 06:58 / 1 osobie podoba się ten post
barbarella

Czas się pakować, przygotowac wszystko dla zmienniczki i jutro o 19 w drogę, do Polski bociany przyleciały, czas na mnie:)))

To sie pakuj i mnie bo ja jakas leniwa hehee szerokosci zycze)))))
27 marca 2014 07:04 / 2 osobom podoba się ten post
serce78

To sie pakuj i mnie bo ja jakas leniwa hehee szerokosci zycze)))))

Dziękuję:))) Niczego nie zapomnij, zobaczysz, szybko zleci. Nie lubię tych dni przed wyjazdem, ale wszystko mija, nawet najdłuższa żmija:))))
27 marca 2014 07:12
barbarella

Ja nie trafiłam jeszcze na miejsce z internetem, prosiłam, ale nic nie załatwiłam. Mam stica z Aldi, nie jest to rewelacja, ale daje radę.

napisz prosze jak z tym netem z aldi?starcza na miesiąc?bp tez mam teraz akurat z aldi ale pierwszy raz i nie wiem 
27 marca 2014 07:18 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Jeszcze dwa dni i ruszam na zdobywanie Limburg(a)...wczoraj, na wszelki wypadek obejrzałam sobie miasto , ulicę , na której stoi dom PDP-ej. Żebym tylko miała trochę czasu dla siebie , to jest co zwiedzać , miasto jest piękne , stare , tylko z tym naszym wolnym czasem różnie bywa . Najprawdopodobniej nie ma internetu ,ciekawi mnie , czy w D. są "kawiarenki internetowe ", bo tam gdzie byłam poprzednio nic takiego nie rzuciło mi się na oczy . Umówiłam się z moją córką , że w razie braku internetu , ona raz w tygodniu będzie się meldowała na forum i da Wam znać co u mnie ...-))))))

Sa kafejki internetowe:):) trzeba tylko dobrze szukać:):)
27 marca 2014 07:22
barbarella

Czas się pakować, przygotowac wszystko dla zmienniczki i jutro o 19 w drogę, do Polski bociany przyleciały, czas na mnie:)))

Ty szczesciaro wiesz o korej masz wyjazd a ja dopierobede wiedziała jak zmienniczka przyjedzie to kierowca powie na ktora jest zaplanowany odjazd!!!! Miłego dzionka wszystkim:))))))))
27 marca 2014 07:23
kaska_45

napisz prosze jak z tym netem z aldi?starcza na miesiąc?bp tez mam teraz akurat z aldi ale pierwszy raz i nie wiem 

musisz ustawić sobie taryfę XL , doładowuję za 15 euro na 30 dni , pierwsze 2 tygodnie chodzi nieźle, później gorzej, ale mam skype, a to dla mnie najwżniejsze.Filmów nie pooglądasz.
27 marca 2014 07:25 / 6 osobom podoba się ten post
barbarella

Ja nie trafiłam jeszcze na miejsce z internetem, prosiłam, ale nic nie załatwiłam. Mam stica z Aldi, nie jest to rewelacja, ale daje radę.

Basia , ja nie mogę jeszcze sobie pozwolić na zakup czegoś osobistego . Na poprzedniej szteli miałam lapka , który był tylko dla mnie , miał być mój jak będę z Babciunią " do końca "....Słowa nie dotrzymałam , odeszłam z "naszej " firmy , więc przed odjazdem nawet nie śmiałam zapytać , czy " on ci mój jest "....Jedyną satysfakcję to mam z tego , że "szef" zaproponował , żeby go urzywała moja następczyni , ona podziękowała mu i powiedziała , że ma swojego , nowoczesnego ..)))...... Sprawdzilo się powiedzenie mojego Ojca , że przed wojną na jedną maszynę do szycia 6 córek wydali za mąż ......i maszyna w domu została.... Domowego nie zabiorę , jak się dorobię to se kupię "osobistego " i już .....Naszykowałam sobie trochę wyszywania , nudzić się nie mam zamiaru ......o  ile będzie czas ....Za długą miałam teraz przerwę na " bezrobociu  ".....Na początku niepotrzebnie aplikowałam do jedne z łodzkich (blisko mnie ) agencji , tam wymagali " papierów " z poprzedniej ag. , Pr. ociągała się z wysłaniem ..... a ja czekałam jak durnowata .... Dopiero dziewczyny z forum mnie uświadomiły , że inne agencje nie wymagają tych dokumentów . I tak to się wlokło , jeden wyjazd nie wypalił , doły finansowe z szybkością błyskawicy zaczęly się odnawiać.... ale wszystko do nadrobienia , damy radę ...)) .........Matuchno , UŻYWANY , UŻYWANY !......jakiego byka walnęłam , aż wstyd , napisałam przez ' RZ" ...))
27 marca 2014 07:33 / 5 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Basia , ja nie mogę jeszcze sobie pozwolić na zakup czegoś osobistego . Na poprzedniej szteli miałam lapka , który był tylko dla mnie , miał być mój jak będę z Babciunią " do końca "....Słowa nie dotrzymałam , odeszłam z "naszej " firmy , więc przed odjazdem nawet nie śmiałam zapytać , czy " on ci mój jest "....Jedyną satysfakcję to mam z tego , że "szef" zaproponował , żeby go urzywała moja następczyni , ona podziękowała mu i powiedziała , że ma swojego , nowoczesnego ..:-))))...... Sprawdzilo się powiedzenie mojego Ojca , że przed wojną na jedną maszynę do szycia 6 córek wydali za mąż ......i maszyna w domu została.... Domowego nie zabiorę , jak się dorobię to se kupię "osobistego " i już .....Naszykowałam sobie trochę wyszywania , nudzić się nie mam zamiaru ......o  ile będzie czas ....Za długą miałam teraz przerwę na " bezrobociu  ".....Na początku niepotrzebnie aplikowałam do jedne z łodzkich (blisko mnie ) agencji , tam wymagali " papierów " z poprzedniej ag. , Pr. ociągała się z wysłaniem ..... a ja czekałam jak durnowata .... Dopiero dziewczyny z forum mnie uświadomiły , że inne agencje nie wymagają tych dokumentów . I tak to się wlokło , jeden wyjazd nie wypalił , doły finansowe z szybkością błyskawicy zaczęly się odnawiać.... ale wszystko do nadrobienia , damy radę ...:-))) .........Matuchno , UŻYWANY , UŻYWANY !......jakiego byka walnęłam , aż wstyd , napisałam przez ' RZ" ...:-)))

Órzywasz czy nie i tak Cię lóbimy :):)
27 marca 2014 07:41 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Basia , ja nie mogę jeszcze sobie pozwolić na zakup czegoś osobistego . Na poprzedniej szteli miałam lapka , który był tylko dla mnie , miał być mój jak będę z Babciunią " do końca "....Słowa nie dotrzymałam , odeszłam z "naszej " firmy , więc przed odjazdem nawet nie śmiałam zapytać , czy " on ci mój jest "....Jedyną satysfakcję to mam z tego , że "szef" zaproponował , żeby go urzywała moja następczyni , ona podziękowała mu i powiedziała , że ma swojego , nowoczesnego ..:-))))...... Sprawdzilo się powiedzenie mojego Ojca , że przed wojną na jedną maszynę do szycia 6 córek wydali za mąż ......i maszyna w domu została.... Domowego nie zabiorę , jak się dorobię to se kupię "osobistego " i już .....Naszykowałam sobie trochę wyszywania , nudzić się nie mam zamiaru ......o  ile będzie czas ....Za długą miałam teraz przerwę na " bezrobociu  ".....Na początku niepotrzebnie aplikowałam do jedne z łodzkich (blisko mnie ) agencji , tam wymagali " papierów " z poprzedniej ag. , Pr. ociągała się z wysłaniem ..... a ja czekałam jak durnowata .... Dopiero dziewczyny z forum mnie uświadomiły , że inne agencje nie wymagają tych dokumentów . I tak to się wlokło , jeden wyjazd nie wypalił , doły finansowe z szybkością błyskawicy zaczęly się odnawiać.... ale wszystko do nadrobienia , damy radę ...:-))) .........Matuchno , UŻYWANY , UŻYWANY !......jakiego byka walnęłam , aż wstyd , napisałam przez ' RZ" ...:-)))

No kto patrzy na byki czyta sie tekst a byki za pastwisko hehe, Mała informacja dla ciebie ja juz dawno kupiłam na stoisku Vodafone stik otelo dałam wtedy 20euro no i doładowanie to jak sie dorobisz i bedziesz chciała:)))))))))))
27 marca 2014 07:44 / 4 osobom podoba się ten post
Dzisiaj przyszła pani do sprzątania. Przychodzi w każdy czwartek na 5 godzin. Mam nadzieję, że Babcia się odczepi ode mnie i przyczepi do niej . Ja od rana wzbudzam złość w Babci . Wstałam wg niej o 3 minuty za późno, dlatego nie pozwoliła mi w spokoju zjeść śniadania. Jadłam, a Ona mi obrus zwijała, aż go całkiem wyciągnęła. Jak widziała, że nic sobie z tego nie robię, to aż się czerwona na buzi zrobiła, a na dodatek powiedziałam Jej, ze u nas w Polsce, taka rzecz jest nie do pomyślenia
27 marca 2014 08:05
Kochana, ja od 5 nie mogę spac, bo ona schodzi na dół i robi taki raban, że nikt by nie spał, a jeszcze miga mi swiatłami, a drzwi mam oszklone, ale wzięłam się na sposób, okno mam lekko odsłoniete i wtedy te Jej "miganie" nie wygląda tak, jak błyskawice na czarnym niebie
27 marca 2014 08:08
Rany boskie,Annika-współczuję Ci,mnie dziadek też daje nieraz popalić,ale potem mam2,3 dni odpoczynku,ale u Ciebie to widzę-masakra!Trzymaj się.