Na wyjeździe #6

14 marca 2014 08:08 / 1 osobie podoba się ten post
noooo  ale co z tego karty do bankomatu nie mam....
14 marca 2014 08:20 / 3 osobom podoba się ten post
Tak, jak mówiłam - tym razem bez odliczania było. Jutro o 16.30 ruszam w kierunku Polski.
14 marca 2014 08:26 / 4 osobom podoba się ten post
Asik

Dzien dobry :) Przez trzy dni pani Skarb wstawała nieprzyzwoicie wczesnie (7,15) i zasiadała w kuchni i czekała na sniadanie kiedy Żaba jeszcze w pidżamie. Wczoraj nawet Anja stwierdziła że to niepokojące...Poszła do sypialni swojej mamy i przyniosła budzik. Na budziku byla 9,00. Tak na marginesie...w kuchni są dwa zegary...pani Skarb nie przyszło do głowy zerknąc na jeden z nich tylko patrzyła z niezadowoleniem na mnie i na Anję że TAK DŁUGO spimy :)
Dzis śpi...jeszcze...ma nowy budzik.

No jakie to proste,nowy budzik zamiast tabletek )
14 marca 2014 08:27
giunta

Tak, jak mówiłam - tym razem bez odliczania było. Jutro o 16.30 ruszam w kierunku Polski.

Tym razem biegniesz,czy znów jedziesz?
14 marca 2014 08:42 / 2 osobom podoba się ten post
mleczko47

Tym razem biegniesz,czy znów jedziesz?

Pojadę, ale jeszcze dzisiaj mam zamiar zrobić pożegnalny bieg elchingeńską trasą ;)
14 marca 2014 09:04
yesssssssssss......
14 marca 2014 14:32 / 2 osobom podoba się ten post
Nie martw sie z tracisz syna,zyskasz jeszcze jedna osobe do kochania.Kocha mocno skoro woli z dziewczyną przebywać jak w domu.Taka kolej rzeczy.Im wczesniej sie z tym pogodzisz tym lżej zniesiesz .Dwa razy to przechodziłam tak z synami jest.Oj cięzko mi było pogodzić się z tym,ale na szczeście dlugo to nie trwało.A teraz  fajnie rodzina sie rozrasta,co raz więcej nas.A i nazwisko zostaje nie tak jak z córka.
 
A co do sufitow to lepiej sprawdz,czy to nie dla kogoś innego szykuje mąż piekne widoki. (żart)
14 marca 2014 14:39 / 3 osobom podoba się ten post
giunta

Tak, jak mówiłam - tym razem bez odliczania było. Jutro o 16.30 ruszam w kierunku Polski.

Na nogach?Ty to jesteś Extrem:D;D;D;D;DD;D;D;D;D;D;D SZEROKOSCI KOCHANA:)
14 marca 2014 14:42 / 2 osobom podoba się ten post
Oj kochana,ja jeszcze przełykam.Coraz lżej mi to idzie ,ale i tak boli:(Nie raz beczałam wieczorem do poduchy,ale co zrobić ,jak zakochany po uszy?Ano nic.Taka kolej rzeczy.
14 marca 2014 14:51 / 4 osobom podoba się ten post
Dokładnie,wiem,wiem.Tyle ,że teraz jesteśmy po drugiej stronie i boli,oj boli:(Najgorsze jest ,to że to chłopcy,idą w świat,idą zakładać swoje rodziny.Teraz ich kobiety bedą najważniejsze.Hmmmmmmmmm,niech mi teraz któraś matka syna,powie,że nie była choc przez chwilę zazdrosna,to na Nia nakrzycze ,że KŁAMIE.
Ja też czasem czuję ukłucie zazdrości,że już z moim słowem sie nie liczy jak ze słowem swojej panny.Wazne ,że staram sie nie wtracac,gryść w język i zostawic Ich sobie:)
Nie mam córki,ale myśle ,że z córkami jest inaczej,no cóż ,nie dane mi było:)
14 marca 2014 16:20 / 6 osobom podoba się ten post
Ufff !!! Nie cierpię się pakować...ranną rosą wyjazd...co brać, czego nie. Dylematy starego Sarmaty ;)) Najwiekszy problem mam z...ciuchami, jak baba, he he :) Do pracy wygodne no i by sie ludziom pokazać jakoś.
Do Berlina w końcu jade , no nie ??
 
Pozdrawiam
14 marca 2014 16:31 / 2 osobom podoba się ten post
hogata76

Dokładnie,wiem,wiem.Tyle ,że teraz jesteśmy po drugiej stronie i boli,oj boli:(Najgorsze jest ,to że to chłopcy,idą w świat,idą zakładać swoje rodziny.Teraz ich kobiety bedą najważniejsze.Hmmmmmmmmm,niech mi teraz któraś matka syna,powie,że nie była choc przez chwilę zazdrosna,to na Nia nakrzycze ,że KŁAMIE.
Ja też czasem czuję ukłucie zazdrości,że już z moim słowem sie nie liczy jak ze słowem swojej panny.Wazne ,że staram sie nie wtracac,gryść w język i zostawic Ich sobie:)
Nie mam córki,ale myśle ,że z córkami jest inaczej,no cóż ,nie dane mi było:)

Hogatko ,jeszcze nic straconego  :)
A nóż ,widelec i urodzi się córeczka :)))))))))))))))))))))))))))))))))))
Teraz na mnie nie krzycz ,za te słówka , bo ja tak do Ciebie z przekory ,młoda Kobietko :))))))))))))))
14 marca 2014 16:34 / 1 osobie podoba się ten post
Wpadłam zobaczyc co u was cos mam dzis duzo roboty  nie moge sie skoncentrowac na wszystkim wiosenne nasilenie chyba hehe:))))))))))))))))
14 marca 2014 16:35 / 2 osobom podoba się ten post
Prowincjusz

Ufff !!! Nie cierpię się pakować...ranną rosą wyjazd...co brać, czego nie. Dylematy starego Sarmaty ;)) Najwiekszy problem mam z...ciuchami, jak baba, he he :) Do pracy wygodne no i by sie ludziom pokazać jakoś.
Do Berlina w końcu jade , no nie ??
 
Pozdrawiam

Czyli i Panowie maja dylemat : i co ja mam na siebie włożyć ?
A to ciekawe ,a myślałam, że jesteście ponad to :)
Ale na pewno weż ze sobą kolszule i koszulki na krótki rękaw .
14 marca 2014 16:38 / 2 osobom podoba się ten post
hogata76

Dokładnie,wiem,wiem.Tyle ,że teraz jesteśmy po drugiej stronie i boli,oj boli:(Najgorsze jest ,to że to chłopcy,idą w świat,idą zakładać swoje rodziny.Teraz ich kobiety bedą najważniejsze.Hmmmmmmmmm,niech mi teraz któraś matka syna,powie,że nie była choc przez chwilę zazdrosna,to na Nia nakrzycze ,że KŁAMIE.
Ja też czasem czuję ukłucie zazdrości,że już z moim słowem sie nie liczy jak ze słowem swojej panny.Wazne ,że staram sie nie wtracac,gryść w język i zostawic Ich sobie:)
Nie mam córki,ale myśle ,że z córkami jest inaczej,no cóż ,nie dane mi było:)

Masz plusika za szczerosc ja sie ciesze ze corka nie jest sama!!! Ale czy jego mama tez????????  Jest zadowolona ze syn ucieka z domu a ona sama zostaje!!! No ale takie jest zycie matek wychowujemy a oni ida w swiat:))))))))))))No i z corka jest podobna sprawa nie z nami rozmawiaja ale z chłopakiem robia wszystko razem no ale moja jest przy mnie wiec troche to inaczej:))))))))))))))))