Dzien dobry :) Przez trzy dni pani Skarb wstawała nieprzyzwoicie wczesnie (7,15) i zasiadała w kuchni i czekała na sniadanie kiedy Żaba jeszcze w pidżamie. Wczoraj nawet Anja stwierdziła że to niepokojące...Poszła do sypialni swojej mamy i przyniosła budzik. Na budziku byla 9,00. Tak na marginesie...w kuchni są dwa zegary...pani Skarb nie przyszło do głowy zerknąc na jeden z nich tylko patrzyła z niezadowoleniem na mnie i na Anję że TAK DŁUGO spimy :)
Dzis śpi...jeszcze...ma nowy budzik.
