20 marca 2014 15:09 / 2 osobom podoba się ten post
ja już jestem na miejscu. Miejsce dziwne, Babcia antypatyczna, zimna.....Dom powariowany..... Babcia ma fioła na punkcie porządków, cały czas biega ze ściereczką i pucuje. Strach korzystać z prysznica, bo później nie może na nim zostać ani kropelki, a cała armatura ma błyszczeć. Może moje podejście się trochę później zmieni, ale teraz to jakaś zniechęcona jestem...... Babcia wszystko w zasadzie robi sama koło siebie, trzeba zadbać o posiłki, o to, aby wzory na talerzach były odwrócone w jednakową stronę... Dobrze, ze chociaż internet jest, bo bez niego byłoby ciężko. W niedzielę idziemy do restauracji, ogólnie beznadzieja....