Na wyjeździe #6

20 marca 2014 15:29 / 1 osobie podoba się ten post
no to i ja za 3godz startuje do de,i nijak moge sie do kupy zebrac by reszte spakowac, oj,oj bo cebuli nie kroilam a plakać mi sie chce, ale minie, najgorsze, że neta ma nie byc, mam swoj na szczęscie bo inaczej albo zdurnialabym do reszty albo zglupiala na calego.
20 marca 2014 15:32
kaska_45

no to i ja za 3godz startuje do de,i nijak moge sie do kupy zebrac by reszte spakowac, oj,oj bo cebuli nie kroilam a plakać mi sie chce, ale minie, najgorsze, że neta ma nie byc, mam swoj na szczęscie bo inaczej albo zdurnialabym do reszty albo zglupiala na calego.

mam nadzieje ze sie podlecylas przynajmniej ...........
zycze szerokiej drogi i fajnego miejsca:)
20 marca 2014 16:56
Joasia

Byłam dzisiaj ze swoją Helcią na zakupach:):):) Piekna pogoda wieć zamowiła taksówkę i pojechalyśmy sobie:):) Helcia była bardzo szcześliwa a i ja nie załowałam zostalam przez moja gwiazde obdarowana perfumami "Chanel 5" znalazłam kilka fajnych bluzeczek , które zostały dla mnie zakupone przez Helcię:):):)

Jeszcze nie dorosłąm do tych perfum:).Moja siostra je uwielbia.Mnie się on podoba,jak ten pierwszy zapach po psikaniu się ulotni.
20 marca 2014 17:01 / 3 osobom podoba się ten post
Joasia

Byłam dzisiaj ze swoją Helcią na zakupach:):):) Piekna pogoda wieć zamowiła taksówkę i pojechalyśmy sobie:):) Helcia była bardzo szcześliwa a i ja nie załowałam zostalam przez moja gwiazde obdarowana perfumami "Chanel 5" znalazłam kilka fajnych bluzeczek , które zostały dla mnie zakupone przez Helcię:):):)

Fajną masz Helcię. Aj, zeby mi tak mój Hans bak do pełna zatankował ...;)))
20 marca 2014 17:32 / 1 osobie podoba się ten post
Annika

ja już jestem na miejscu. Miejsce dziwne, Babcia antypatyczna, zimna.....Dom powariowany..... Babcia ma fioła na punkcie porządków, cały czas biega ze ściereczką i pucuje. Strach korzystać z prysznica, bo później nie może na nim zostać ani kropelki, a cała armatura ma błyszczeć. Może moje podejście się trochę później zmieni, ale teraz to jakaś zniechęcona jestem...... Babcia wszystko w zasadzie robi sama koło siebie, trzeba zadbać o posiłki, o to, aby wzory na talerzach były odwrócone w jednakową stronę... Dobrze, ze chociaż internet jest, bo bez niego byłoby ciężko. W niedzielę idziemy do restauracji, ogólnie beznadzieja....

Annika jak co to masz Nas ;-)))  Spróbuj wziąć to na wesoło, nie podchodz do dziwactw babci na poważnie. Trudno jest z taką osobą wytrzymać. Ja miałam podobną babcię ale po rozmowie z córką ustaliłyśmy zakres od-do. No nie było łatwo bo też kochała ze ściereczką latać i tylko taką pracę uznawała za jedyną i słuszną. 
Pozostaje Ci tylko dobry humor. Musisz tu często zaglądać ;-))
20 marca 2014 17:33 / 1 osobie podoba się ten post
Prowincjusz

Fajną masz Helcię. Aj, zeby mi tak mój Hans bak do pełna zatankował ...;)))

Postaraj się to może, może ..... 
20 marca 2014 17:40 / 3 osobom podoba się ten post
Annika

ja już jestem na miejscu. Miejsce dziwne, Babcia antypatyczna, zimna.....Dom powariowany..... Babcia ma fioła na punkcie porządków, cały czas biega ze ściereczką i pucuje. Strach korzystać z prysznica, bo później nie może na nim zostać ani kropelki, a cała armatura ma błyszczeć. Może moje podejście się trochę później zmieni, ale teraz to jakaś zniechęcona jestem...... Babcia wszystko w zasadzie robi sama koło siebie, trzeba zadbać o posiłki, o to, aby wzory na talerzach były odwrócone w jednakową stronę... Dobrze, ze chociaż internet jest, bo bez niego byłoby ciężko. W niedzielę idziemy do restauracji, ogólnie beznadzieja....

moja PDP ma fioła na punkcie wieszaków:) kazdy ciuch ma swoj i niedoczekanie zeby bylo inaczej:) w szafach musi być porządek i gdy weźmie jakiś ręcznik to wtedy jest pranie pościeli:) jestem tu trzeci raz i tego wciąż nie ogarnęłam bo i po co:):) ma swoje przyzwyczajenia i tego nie zmienię, jeśli coś jej nie pasuje to nie dyskutuję z nią tylko się uśmiecham:):) potem cisza i uśmiech na jej twarzy:)
20 marca 2014 18:06
tina 100%

Jeszcze nie dorosłąm do tych perfum:).Moja siostra je uwielbia.Mnie się on podoba,jak ten pierwszy zapach po psikaniu się ulotni.

Podpięlam się. 
Co u Ciebie ??  Jakoś mi ostatnie wiadomości od Ciebie uciekły ;-//
20 marca 2014 18:16 / 1 osobie podoba się ten post
Annika

ja już jestem na miejscu. Miejsce dziwne, Babcia antypatyczna, zimna.....Dom powariowany..... Babcia ma fioła na punkcie porządków, cały czas biega ze ściereczką i pucuje. Strach korzystać z prysznica, bo później nie może na nim zostać ani kropelki, a cała armatura ma błyszczeć. Może moje podejście się trochę później zmieni, ale teraz to jakaś zniechęcona jestem...... Babcia wszystko w zasadzie robi sama koło siebie, trzeba zadbać o posiłki, o to, aby wzory na talerzach były odwrócone w jednakową stronę... Dobrze, ze chociaż internet jest, bo bez niego byłoby ciężko. W niedzielę idziemy do restauracji, ogólnie beznadzieja....

Byłam u takiej pucującej, ale to może stres Pdp. Po kilku dniach wszystko się ułoży, trzymaj się kochana.
20 marca 2014 18:39 / 1 osobie podoba się ten post
 właśnie do nas przyszła już będzie lepiej :)
20 marca 2014 18:52 / 1 osobie podoba się ten post
Mycha

Podpięlam się. 
Co u Ciebie ??  Jakoś mi ostatnie wiadomości od Ciebie uciekły ;-//

Póki co jestem w Weinheim,niedaleko Manheim.Zrobiłam se krótki wyjazd,bo ta rodzina gdzie była pacjentka z nowotworem stwierdziła,że nie dadzą rady finansowo.Tuż przed wyjazdem tutaj dzwoniła do mnie szwajcarska firma z propozycją pracy na koniec marca,ale juz nie chciało mi się niczego zmieniać.Na razie nie żałuję,pracujemy we dwie przy jednej pdp.Pierwszego dnia babuszka trochę się"stawiała",ale teraz już jest ok,okazała się całkiem na luzie kobitką .Ze szwajcarską firmą umówiłam się na maj.
20 marca 2014 19:39
tina 100%

Póki co jestem w Weinheim,niedaleko Manheim.Zrobiłam se krótki wyjazd,bo ta rodzina gdzie była pacjentka z nowotworem stwierdziła,że nie dadzą rady finansowo.Tuż przed wyjazdem tutaj dzwoniła do mnie szwajcarska firma z propozycją pracy na koniec marca,ale juz nie chciało mi się niczego zmieniać.Na razie nie żałuję,pracujemy we dwie przy jednej pdp.Pierwszego dnia babuszka trochę się"stawiała",ale teraz już jest ok,okazała się całkiem na luzie kobitką .Ze szwajcarską firmą umówiłam się na maj.

A co to za babcia, że aż dwie musicie być ;-))
20 marca 2014 19:40 / 1 osobie podoba się ten post
Mycha

A co to za babcia, że aż dwie musicie być ;-))

Szmalowna;)Serio.
20 marca 2014 19:44
tina 100%

Szmalowna;)Serio.

No dobra, szmalowna ;-)  Ale jest na chodzie i po co jej dwie opiekunki ??  Intryguje mnie to. Jest aktywna czy nadaktywna ;-))
20 marca 2014 19:44
tina 100%

Szmalowna;)Serio.

No dobra, szmalowna ;-)  Ale jest na chodzie i po co jej dwie opiekunki ??  Intryguje mnie to. Jest aktywna czy nadaktywna ;-))
 
Sorrki Mdusiu, tak mi sie klepnęło ;-//