Na wyjeździe #6

20 marca 2014 21:18
emi

Ja już prawie spakowana, jutro te rzeczy, co używam wrzucę do walizki.
Posprzątam mój pokój dla następczyni, po południu się zdrzemnę, położę babcię do łóżka i w drogę :))))))))))))
Zleci migiem, to tylko 25 godzin :D :D :D

Tylko niczego nie zapomnij:)))))
Szerokiej drogi.
20 marca 2014 21:19 / 1 osobie podoba się ten post
emi

Napisałam, ale są momenty, że myślę, aby zostawić to bez mojej ingerencji....
Boję się, żeby nie było jej gorzej...
Jutro podejmę decyzję

Napisz.
Ja bym chciała wiedzieć.
W jednym miejscu, gdyby poprzedniczka zostawiła mi info, oszczędziłabym sobie wielu nerwów .
Jesteś prawą osobą, zauważyłam to po twoich wpisach w sprawie blogu Zofiji - i moim zdaniem powinnaś uprzedzić zmienniczkę.
20 marca 2014 21:21 / 1 osobie podoba się ten post
barbarella

Tylko niczego nie zapomnij:)))))
Szerokiej drogi.

Wszystko na karteczce zapisane: rzeczy z lodówki, kosmetyki, router, kwiatki.
Nawet dziadek widział co piszę, więc nie będzie musiał sobie przepisywać, żeby dla tłumacza zanieść ;) ;) ;)
20 marca 2014 21:27
Lawenda

Napisz.
Ja bym chciała wiedzieć.
W jednym miejscu, gdyby poprzedniczka zostawiła mi info, oszczędziłabym sobie wielu nerwów .
Jesteś prawą osobą, zauważyłam to po twoich wpisach w sprawie blogu Zofiji - i moim zdaniem powinnaś uprzedzić zmienniczkę.

Z jednej strony mam to za sobą i chciałabym to zostawić. Ale z drugiej strony pamiętam mój wstyd jak zadzwoniłam do mojej poprzedniczki, żeby zapytać czy jej dziadek też składał niemoralne propozycje. To było po 2 tygodniach mojej pracy. Kiedy zapytała mnie czy zasłaniam dziurkę od klucza w łazience....Jasny szlag...., a ja lubię na golasa paradować zanim wskoczę pod prysznic. Ile dziadek zobaczył to jego...  Nie chciałabym, aby ktoś musiał przeżyć to samo, a w nawrócenie dziadka nie wierzę. Oprócz jego erotycznych zapędów i wymagań, abym towarzyszyła im od 7:30 do 22:15, bez możliwości korzystania z komputera i telefonu to miejsce nie było takie bardzo złe. Ale dla mnie czara goryczy przepełniła się kiedy dwa tygodnie temu krzyczał na mnie i podniósł w moim kierunku rękę. 
 
 
Lawenda dzięki za tą "prawą osobę" :))))))))))
20 marca 2014 21:30 / 2 osobom podoba się ten post
emi

Napisałam, ale są momenty, że myślę, aby zostawić to bez mojej ingerencji....
Boję się, żeby nie było jej gorzej...
Jutro podejmę decyzję

Napisz list ,co Ci szkodzi? ....Gdyby na mojej pierwszej szteli , żona PDP-go nie przechwyciła i nie podarła listu do mnie --może było by mi lżej .... Emi , człowiek jesteś , uprzedż " Nową " ....))))
20 marca 2014 21:30 / 3 osobom podoba się ten post
:)
Zostaw liścik. Oszczędzisz kobiecie tego, co sama przeżywalaś.
Sama jesteś empatyczna, to wiesz, o czym mówię.
Pa, pa. :)
20 marca 2014 21:30 / 5 osobom podoba się ten post
Annika

Mija pierwszy dzień na nowym zleceniu. Ciągnie się strasznie. Do jutra rana jestem jeszcze ze zmienniczką. Fajna dziewczyna. Chciała mi odpowiedzieć to i owo i aby było szybciej chciała to zrobić po polsku, ale Babcia od razu podnosi krzyk. Dzisiaj chciałam się położyć na chwilkę bo całą drogę nie spałam w autobusie. Nie mam jeszcze swojego pokoju, dopiero od jutra odziedziczę go po zmienniczce (zresztą bardzo fajny:-) ) , więc położyłam się na materacu w gabinecie i nagle ja leżę w bieliźnie, dobrze, że pod przykryciem, a tutaj otwierają się bez pukania drzwi i wchodzi Babcia i zaciąga mi rolety. Ciśnienie mi się tak podniosło, że zasnąć i tak już nie mogłam. Zmienniczka mi mówi, że to się zdarza często. Babcia nie śpi od 5, opiekunka wstaje o 7, ale Babcia tak raban robi od świtu, że trudno spać.
Tutaj też jeżdżę samochodem, ze smarta przesiadłam się na BMW 525, pojemność 2800. Kolos niesamowity, zwłaszcza w porównaniu ze wcześniejszym mikrusem:-)

Dziwna ta zmienniczka- jak nie ma drugiego łóżka ,to ta która przyjechała powinna się juz na łóżku wyspac i w pokoju zagospodarować-ta która zjeżdża nie jest przecież podróżą zmęczona...Nieładnie chyba trochę.
Co do przekazywania sobie info po naszemu w obecnosci PDP, to staramy sie ze zmienniczka tego nie robić-nasza nie krzyczy,ale jest wyraźnie niezadowolona,robimy to jak jestesmy juz u siebie:)
Nie martw sie babcią na zapas,pewnie tez się denerwuje wymiana opiekunek,przyzwyczai się do Ciebie i bedzie ok:)Oby:):):)
20 marca 2014 21:33 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Napisz list ,co Ci szkodzi? ....Gdyby na mojej pierwszej szteli , żona PDP-go nie przechwyciła i nie podarła listu do mnie --może było by mi lżej .... Emi , człowiek jesteś , uprzedż " Nową " ....:-)))))

Basiu list gotowy :))))))))))))
Tylko waham się, bo może nie potrzebnie się uprzedzi, a będzie brzydka i gruba, a takich dziadek nie lubi
 I wtedy co???? Będzie czekała na zaloty, a tu nici......
20 marca 2014 21:35 / 1 osobie podoba się ten post
emi

Basiu list gotowy :))))))))))))
Tylko waham się, bo może nie potrzebnie się uprzedzi, a będzie brzydka i gruba, a takich dziadek nie lubi
 I wtedy co???? Będzie czekała na zaloty, a tu nici......

Wiesz co ..może faktycznie zostaw jej ten list a czas potem zweryfikuje.
20 marca 2014 21:36 / 4 osobom podoba się ten post
kasia63

Dziwna ta zmienniczka- jak nie ma drugiego łóżka ,to ta która przyjechała powinna się juz na łóżku wyspac i w pokoju zagospodarować-ta która zjeżdża nie jest przecież podróżą zmęczona...Nieładnie chyba trochę.
Co do przekazywania sobie info po naszemu w obecnosci PDP, to staramy sie ze zmienniczka tego nie robić-nasza nie krzyczy,ale jest wyraźnie niezadowolona,robimy to jak jestesmy juz u siebie:)
Nie martw sie babcią na zapas,pewnie tez się denerwuje wymiana opiekunek,przyzwyczai się do Ciebie i bedzie ok:)Oby:):):)

Popieram:)) Było mi miło jak moja poprzedniczka zostawiła mi pokój do dyspozycji, a przez cały dzień swoje rzeczy miała postawione w pokoju babci.
Przy dziadkach rozmawiałyśmy po niemiecku, a w pokoju po polsku.
 
Podjęłam decyzję: zostawiam list :))))))))))
20 marca 2014 21:39 / 2 osobom podoba się ten post
emi

Basiu list gotowy :))))))))))))
Tylko waham się, bo może nie potrzebnie się uprzedzi, a będzie brzydka i gruba, a takich dziadek nie lubi
 I wtedy co???? Będzie czekała na zaloty, a tu nici......

Kochana jesteś . ... Ja też jestem brzydka i gruba  i do tego stara , ale uwiesz mi , nie chciałabym , żeby jakiś pseudo-amant umizgiwał się do mnie ....Kobitka będzie wiedziała co zrobić z tym fantem....)))))))))))  UWIERZ przez Rz ....walnęłam byka ....))))
20 marca 2014 21:40 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Kochana jesteś . ... Ja też jestem brzydka i gruba  i do tego stara , ale uwiesz mi , nie chciałabym , żeby jakiś pseudo-amant umizgiwał się do mnie ....Kobitka będzie wiedziała co zrobić z tym fantem....:-))))))))))))  UWIERZ przez Rz ....walnęłam byka ....:-)))))

No i emi też jak po bandzie? hahahahahahahhah   
20 marca 2014 21:43
emi

Popieram:)) Było mi miło jak moja poprzedniczka zostawiła mi pokój do dyspozycji, a przez cały dzień swoje rzeczy miała postawione w pokoju babci.
Przy dziadkach rozmawiałyśmy po niemiecku, a w pokoju po polsku.
 
Podjęłam decyzję: zostawiam list :))))))))))

Emi taka ciekawostka ;mój mąż wiózł dziś kobitę ,która ,,dała nogę ,, od babki.
20 marca 2014 21:44 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Kochana jesteś . ... Ja też jestem brzydka i gruba  i do tego stara , ale uwiesz mi , nie chciałabym , żeby jakiś pseudo-amant umizgiwał się do mnie ....Kobitka będzie wiedziała co zrobić z tym fantem....:-))))))))))))  UWIERZ przez Rz ....walnęłam byka ....:-)))))

Basiu nie chciałam nikogo urazić, a na pewno nie Ciebie.
To są słowa dziadka, on to ciągle powtarzał
20 marca 2014 21:45
kasia63

Dziwna ta zmienniczka- jak nie ma drugiego łóżka ,to ta która przyjechała powinna się juz na łóżku wyspac i w pokoju zagospodarować-ta która zjeżdża nie jest przecież podróżą zmęczona...Nieładnie chyba trochę.
Co do przekazywania sobie info po naszemu w obecnosci PDP, to staramy sie ze zmienniczka tego nie robić-nasza nie krzyczy,ale jest wyraźnie niezadowolona,robimy to jak jestesmy juz u siebie:)
Nie martw sie babcią na zapas,pewnie tez się denerwuje wymiana opiekunek,przyzwyczai się do Ciebie i bedzie ok:)Oby:):):)

Kasiu, my tego nie robimy przy Niej. Przy Niej tylko po niemiecku.  Jak jesteśmy razem ze zmienniczką, np. sprzatałyśmy po obiedzie, to cichutko rozmawiałyśmy ze sobą, a Babcia  podsłuchuje, skrada sie i wtedy zonk, bo nic nie rozumie .   Chociaż nie jestem tak do końca przekonana, że nic nie rozumie, bo .... urodziła się w Polsce i tam spędziła najmłodsze lata.... Tyle, że ona nie znosi tego języka i za Polakami też nie przepada. Za biedni jesteśmy dla Niej, bo Ona obraca się tylko w elitarnym towarzystwie...z odpowiednią ilością zer na koncie.....
Oprócz tego ma nerwicę natręctw. 80-letnia Babcia biega z drabiną i czyści żyrandole kilka razy w tygodniu. Zlewozmywak po użyciu wyciera się ręcznikami papierowymi, bo nie może być kropelki wody .
Nie martwię się, jakoś sobie poradzę, przynajmniej postaram się