Postwisz pistacje i będzie zgoda,ale moze to ja powinnam Cię przeprosić?
Postwisz pistacje i będzie zgoda,ale moze to ja powinnam Cię przeprosić?
Ach, jak sobie sikoreczki piją z dzióbków :)
Wersal przy Was to wiocha :)))
Jak chcesz to z Twojego dzióbka też będziemy piły. Cieszysz się :)?
Wpadlam na chwilke, by zapytac o Wasze zdanie. Wczoraj wieczorem moje dziadki znow popili, oczywiscie babci sie wlaczyl agresor, jednak ja juz sie wylaczam na te akcje, pomoglam dziadkowi ze stoickim spokojem ignorujac calkowicie wyzwiska babci i jej starania za wszelka cene pokazania jaki ma stosunek do mojej obecnosci i tego co robie, juz nie wspomne o stosunek do dziadka. Po pol godziny tej akcji polozylam ich i zasneli. Oczywiscie dzis babcia niczego nie pamietala. Teraz prasowalam, gdy babcia zeszla za plakan ado mnie pyta sie czy robila wczoraj przedstawienie, ze bardzo mnie przeprasza, ze wszystko jej dziadek powtorzyl, ze ona nie chciala, ze za duzo wypila, ze juz sily nie ma. Na koniec powiedziala ze mnie kocha i przeprasza i bardzo prosi bym nie wyjezdzala.
Nic nie mowilam dzisiaj a ni wczoraj ze wyjezdzam, w te wyznania milosci, tez nie wierze. Ale dziadek musial jej niezle nawtykac, choc slowem sie nie odezwalam a i dzisiaj rowniez jakby nigdy nic sie zachowywalam. Po sniadaniu jej glowe umylam, wlosy nakrecilam i bylo ok. Wec nie wiem za bardzo o co kaman :)
Wpadlam na chwilke, by zapytac o Wasze zdanie. Wczoraj wieczorem moje dziadki znow popili, oczywiscie babci sie wlaczyl agresor, jednak ja juz sie wylaczam na te akcje, pomoglam dziadkowi ze stoickim spokojem ignorujac calkowicie wyzwiska babci i jej starania za wszelka cene pokazania jaki ma stosunek do mojej obecnosci i tego co robie, juz nie wspomne o stosunek do dziadka. Po pol godziny tej akcji polozylam ich i zasneli. Oczywiscie dzis babcia niczego nie pamietala. Teraz prasowalam, gdy babcia zeszla za plakan ado mnie pyta sie czy robila wczoraj przedstawienie, ze bardzo mnie przeprasza, ze wszystko jej dziadek powtorzyl, ze ona nie chciala, ze za duzo wypila, ze juz sily nie ma. Na koniec powiedziala ze mnie kocha i przeprasza i bardzo prosi bym nie wyjezdzala.
Nic nie mowilam dzisiaj a ni wczoraj ze wyjezdzam, w te wyznania milosci, tez nie wierze. Ale dziadek musial jej niezle nawtykac, choc slowem sie nie odezwalam a i dzisiaj rowniez jakby nigdy nic sie zachowywalam. Po sniadaniu jej glowe umylam, wlosy nakrecilam i bylo ok. Wec nie wiem za bardzo o co kaman :)
Jak chcesz to z Twojego dzióbka też będziemy piły. Cieszysz się :)?
No kochana, na taaakie atrakcje to nasz Prowincjusz na pewno bedzie chętny! A ten dzióbek będzie mu się cieszył od ucha do ucha :)))
Czekam aż pralka skończy robić swoje i mam wolne. Sobota to jedyny dzień, w którym mam kilka godzin wolnego, bo w pozostałe dni nie ma o tym mowy. Najwyżej godzinkę, a i tak nie mogę wychodzić, tyle co na zakupy i to najlepiej samochodem, bo szybciej. Wstrętna pogoda, cały dzień deszcz. Zmienniczka powiedziała, że jak nie wyjdę nigdzie w sobotę, to i tak zapomnę odpoczynku, bo Babcia mi nie pozwoli. Ja jej już zapowiedziałam, że idę spać, bo jestem zmęczona. Ona najchętniej by chciała, abym do 23 siedziała z Nią przed telewizorem, a później o 5 wstawała. Ona wstaje tak wcześniej i później specjalnie schodzi jak słoń po schodach i tłucze wszystkim co wpadnie w Jej ręce. Mam oszklone drzwi do pokoju, to staje i miga światłami. Ja mam czuły sen, to i tak po tej Jej pobudce już nie zasnę. Pocieszam się tym, że niektóre z Was wstają kilka razy w ciągu nocy, ja mam przynajmniej te kilka godzin nieprzerwanego snu.
Tak trzeba Annika,widzieć szklankę do połowy pełną. Swoją drogą to babcia jest też wrednawa...Ja na złość jej zaczęłabym jadać wędlinę :):)