Na wyjeździe #6

22 marca 2014 11:03
Wpadlam na chwilke, by zapytac o Wasze zdanie. Wczoraj wieczorem moje dziadki znow popili, oczywiscie babci sie wlaczyl agresor, jednak ja juz sie wylaczam na te akcje, pomoglam dziadkowi ze stoickim spokojem ignorujac calkowicie wyzwiska babci i jej starania za wszelka cene pokazania jaki ma stosunek do mojej obecnosci i tego co robie, juz nie wspomne o stosunek do dziadka. Po pol godziny tej akcji polozylam ich i zasneli. Oczywiscie dzis babcia niczego nie pamietala. Teraz prasowalam, gdy babcia zeszla za plakan ado mnie pyta sie czy robila wczoraj przedstawienie, ze bardzo mnie przeprasza, ze wszystko jej dziadek powtorzyl, ze ona nie chciala, ze za duzo wypila, ze juz sily nie ma. Na koniec powiedziala ze mnie kocha i przeprasza i bardzo prosi bym nie wyjezdzala.
Nic nie mowilam dzisiaj a ni wczoraj ze wyjezdzam, w te wyznania milosci, tez nie wierze. Ale dziadek musial jej niezle nawtykac, choc slowem sie nie odezwalam a i dzisiaj rowniez jakby nigdy nic sie zachowywalam. Po sniadaniu jej glowe umylam, wlosy nakrecilam i bylo ok. Wec nie wiem za bardzo o co kaman :)
22 marca 2014 11:07 / 5 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Postwisz pistacje i będzie zgoda,ale moze to ja powinnam Cię przeprosić?

Ach, jak sobie sikoreczki piją z dzióbków :)
Wersal przy Was to wiocha :)))
22 marca 2014 11:10 / 4 osobom podoba się ten post
Prowincjusz

Ach, jak sobie sikoreczki piją z dzióbków :)
Wersal przy Was to wiocha :)))

Jak chcesz to z Twojego dzióbka też będziemy piły. Cieszysz się :)?
22 marca 2014 11:12 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Jak chcesz to z Twojego dzióbka też będziemy piły. Cieszysz się :)?

Noo :))
22 marca 2014 11:12 / 5 osobom podoba się ten post
esmeralda

Wpadlam na chwilke, by zapytac o Wasze zdanie. Wczoraj wieczorem moje dziadki znow popili, oczywiscie babci sie wlaczyl agresor, jednak ja juz sie wylaczam na te akcje, pomoglam dziadkowi ze stoickim spokojem ignorujac calkowicie wyzwiska babci i jej starania za wszelka cene pokazania jaki ma stosunek do mojej obecnosci i tego co robie, juz nie wspomne o stosunek do dziadka. Po pol godziny tej akcji polozylam ich i zasneli. Oczywiscie dzis babcia niczego nie pamietala. Teraz prasowalam, gdy babcia zeszla za plakan ado mnie pyta sie czy robila wczoraj przedstawienie, ze bardzo mnie przeprasza, ze wszystko jej dziadek powtorzyl, ze ona nie chciala, ze za duzo wypila, ze juz sily nie ma. Na koniec powiedziala ze mnie kocha i przeprasza i bardzo prosi bym nie wyjezdzala.
Nic nie mowilam dzisiaj a ni wczoraj ze wyjezdzam, w te wyznania milosci, tez nie wierze. Ale dziadek musial jej niezle nawtykac, choc slowem sie nie odezwalam a i dzisiaj rowniez jakby nigdy nic sie zachowywalam. Po sniadaniu jej glowe umylam, wlosy nakrecilam i bylo ok. Wec nie wiem za bardzo o co kaman :)

Mysle, ze nie masz czego sie doszukiwac. Zachowanie typowe (chyba?) dla osob z choroba alkoholowa. W dodatku u osoby wiekowej jeszcze dochodza problemy normalne dla tego wieku. Rob swoje do wyjazdu, nie reaguj na to, co mowi do Ciebie "pod wplywem", bo to sensu nie ma. Jej stosunek do dziadka - ich wewnetrzna sprawa, o ile nie zagraza to zdrowiu i zyciu jego. Skoro reszta rodziny wie - nic wiecej.
22 marca 2014 11:16 / 1 osobie podoba się ten post
esmeralda

Wpadlam na chwilke, by zapytac o Wasze zdanie. Wczoraj wieczorem moje dziadki znow popili, oczywiscie babci sie wlaczyl agresor, jednak ja juz sie wylaczam na te akcje, pomoglam dziadkowi ze stoickim spokojem ignorujac calkowicie wyzwiska babci i jej starania za wszelka cene pokazania jaki ma stosunek do mojej obecnosci i tego co robie, juz nie wspomne o stosunek do dziadka. Po pol godziny tej akcji polozylam ich i zasneli. Oczywiscie dzis babcia niczego nie pamietala. Teraz prasowalam, gdy babcia zeszla za plakan ado mnie pyta sie czy robila wczoraj przedstawienie, ze bardzo mnie przeprasza, ze wszystko jej dziadek powtorzyl, ze ona nie chciala, ze za duzo wypila, ze juz sily nie ma. Na koniec powiedziala ze mnie kocha i przeprasza i bardzo prosi bym nie wyjezdzala.
Nic nie mowilam dzisiaj a ni wczoraj ze wyjezdzam, w te wyznania milosci, tez nie wierze. Ale dziadek musial jej niezle nawtykac, choc slowem sie nie odezwalam a i dzisiaj rowniez jakby nigdy nic sie zachowywalam. Po sniadaniu jej glowe umylam, wlosy nakrecilam i bylo ok. Wec nie wiem za bardzo o co kaman :)

Chyba nie wierzysz ,że coś sie zmieni? To typowa alkoholiczka,najpierw rozrabia potem żaluje,a następnym razem robi to samo. Kocha Cie bo na pewno Cię lubi,ale nic poza tym. Szarpać sie z nimi będziesz do konca ich zycia.
22 marca 2014 11:18 / 7 osobom podoba się ten post
Esmeraldo-pytania nie zadałaś na koniec,ale rozumiem ,że pytasz -co robić?Wesoło tam nie masz, bo juz nieraz opisywałaś pijackie akcje obojga.Nie kieruj się sentymentami -kieruj się swoim dobrem i skoro podjęłaś decyzję wyjazdu to wyjeżdżaj i nie wracaj.Poinformuj dziadków o decyzji jak juz będziesz miało info w sprawie zmienniczki.Powodzenia:)
22 marca 2014 12:16 / 3 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Jak chcesz to z Twojego dzióbka też będziemy piły. Cieszysz się :)?

No kochana, na taaakie atrakcje to nasz Prowincjusz na pewno bedzie chętny! A ten dzióbek będzie mu się cieszył od ucha do ucha :)))
22 marca 2014 12:25 / 1 osobie podoba się ten post
Lili

No kochana, na taaakie atrakcje to nasz Prowincjusz na pewno bedzie chętny! A ten dzióbek będzie mu się cieszył od ucha do ucha :)))

Oooo na pewno,a jaki jest zazdrosny o nasze dzióbki he,he
22 marca 2014 12:41 / 4 osobom podoba się ten post
Po naszemu polskiemu to jest tak: " spokojnie spi ten co ma tylko matę do spania i wiadro do srania"
22 marca 2014 12:59
Czekam aż pralka skończy robić swoje i mam wolne. Sobota to jedyny dzień, w którym mam kilka godzin wolnego, bo w pozostałe dni nie ma o tym mowy. Najwyżej godzinkę, a i tak nie mogę wychodzić, tyle co na zakupy i to najlepiej samochodem, bo szybciej. Wstrętna pogoda, cały dzień deszcz. Zmienniczka powiedziała, że jak nie wyjdę nigdzie w sobotę, to i tak zapomnę odpoczynku, bo Babcia mi nie pozwoli. Ja jej już zapowiedziałam, że idę spać, bo jestem zmęczona. Ona najchętniej by chciała, abym do 23 siedziała z Nią przed telewizorem, a później o 5 wstawała. Ona wstaje tak wcześniej i później specjalnie schodzi jak słoń po schodach i tłucze wszystkim co wpadnie w Jej ręce. Mam oszklone drzwi do pokoju, to staje i miga światłami. Ja mam czuły sen, to i tak po tej Jej pobudce już nie zasnę. Pocieszam się tym, że niektóre z Was wstają kilka razy w ciągu nocy, ja mam przynajmniej te kilka godzin nieprzerwanego snu.
22 marca 2014 13:08 / 1 osobie podoba się ten post
Annika

Czekam aż pralka skończy robić swoje i mam wolne. Sobota to jedyny dzień, w którym mam kilka godzin wolnego, bo w pozostałe dni nie ma o tym mowy. Najwyżej godzinkę, a i tak nie mogę wychodzić, tyle co na zakupy i to najlepiej samochodem, bo szybciej. Wstrętna pogoda, cały dzień deszcz. Zmienniczka powiedziała, że jak nie wyjdę nigdzie w sobotę, to i tak zapomnę odpoczynku, bo Babcia mi nie pozwoli. Ja jej już zapowiedziałam, że idę spać, bo jestem zmęczona. Ona najchętniej by chciała, abym do 23 siedziała z Nią przed telewizorem, a później o 5 wstawała. Ona wstaje tak wcześniej i później specjalnie schodzi jak słoń po schodach i tłucze wszystkim co wpadnie w Jej ręce. Mam oszklone drzwi do pokoju, to staje i miga światłami. Ja mam czuły sen, to i tak po tej Jej pobudce już nie zasnę. Pocieszam się tym, że niektóre z Was wstają kilka razy w ciągu nocy, ja mam przynajmniej te kilka godzin nieprzerwanego snu.

Tak trzeba Annika,widzieć szklankę do połowy pełną. Swoją drogą to babcia jest też wrednawa...Ja na złość jej zaczęłabym jadać wędlinę :):)
22 marca 2014 13:12
Dziewczyny mam pytanie czy pieluchomajtki zdają egzamin u osoby leżącej ? Kończą mi sie pampersy i jestem zmuszona uzywać pieluchomajtek .
22 marca 2014 13:15
oj tak tak...i najlepsze, że przez tą pracę to nawet na co dzień niewiele się z nich korzysta.Ja chwilowo jestem w takiej sytuacji,że nie mam nic ...oprócz planów.Mam abonament za telefon i ubezpieczenie na życie i.....nigdzie mi się nie spieszy.I tak tu siedzę, a jak coś kupię, będę musiała utrzymywać puste.Tzn. nie,że nie chcę, ale to wszystko są trudne decyzje...a jak wiadomo na wyjeździe jest się obok problemów i z daleka.
22 marca 2014 13:16 / 4 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Tak trzeba Annika,widzieć szklankę do połowy pełną. Swoją drogą to babcia jest też wrednawa...Ja na złość jej zaczęłabym jadać wędlinę :):)

Nie za bardzo ją przełknę. Mam inny sposób . Zobaczymy czy poskutkuje . Mam przy sobie terminarz, traktuję go tez jako pamiętnik i jak Babcia zapytała co ja tak piszę, odpowiedziałam, że opisuję co się tutaj dzieje. Widziałam rozterkę w oczach Babci . Dodałam, że będę miała później pamiątkę i będę mogła wracać do wspomnień . To samo powiedziałam o Forum, dodałam, ze tutaj Opiekunki piszą "raporty".Później inni to czytają i wiedzą co się dzieje