Na wyjeździe #6

25 marca 2014 22:00
Kruszynka - słuchaj....leci
25 marca 2014 22:16
scarlet

Annika, to gdzie Ty teraz jesteś?
Ja byłam dzisiaj w Erlangen na zakupach.

Jestem w Forchheim
25 marca 2014 23:01
robert72

Telefon z Polski:
-halo, to auto to za ile do sprzedania?
-Za tyle ile wystawiłem odpowiadam.
A chcę wziąć na warsztat,sprawdzić.
-proszę zostawić dowód osobisty i 2000 tys zł u mojej mamy i dostanie Pan kluczyki,dokumenty i może pan jechac sprawdzać.
Panie ,no coś pan zwariował?!!?!!
Nie, nie zwariowałem, Mikołaj prezenty rozdaje w grudniu.Jeszcze mogę w czymś pomóc?...odłożył słuchawke. pięć minut później ,ponownie dzwoni.
-Dobra rozmawiałem z pana mamą, to jadę sprawdzić auto.Ok mówię.Po godzinie telefon.
-Panie ,no auto ok, mechanik przejrzał, sprawdził,diagnosta tez ,no ogólnie fajnie tylko wie pan za drogo...i tu zaczyna opowiadac historię swojego życia.Słucham ,patrze na zegarek,10, 20 minut juz rozmawia ale zadnych konkretów.W końcu pytam czy zainteresowany jest czy chcę porozmawiać.Koleś dzwonił z polskiej komórki na niemiecka komórę.Troche go pociagneło po kieszeni,za sprawdzenie auta tez zapłacił.w końcu padaja słowa: dobra to dam 19 tys zł i zabieram auto.Słucham i niedowierzam,myslę wariat czy jak. Panie, to auto wystawione jest za 26 tys a Pan chce mi dac 19 tys? Myślę , ze czas naszej rozmowy dobiegł końca, pozdrawiam i zakończyłem temat. Kwadrans później ponownie dzwoni.Panie, no opuść pan coś.Odpowiedziałem, że jak w necie znajdzie tańsze z tego roku, wyposażeniem, to opuszcze mu różnicę. Słuchajcie, facet dzwoni po dwóch godzinach i mówi: Panie!!!!Jest za 25900 taki sam ale kolor inny.To co umowa stoi ?Opusci Pan? No nie, wariat.Wydał więcej na telefon do mnie i szukanie po necie. Dobra, Daj Pan 25800 i bedzie dobrze. Po 20 minutach dzwoni mama i mówi, ze spisala umowe i auto poszło ale pierwszy raz widziała na własne oczy jak ktos pieniądze wyjmował ze skarpety.Facet miał reklamówke syn druga w niej skarpety z pieniedzmi...Mysłąem ,ze juz nic nie jest w stanie mnie zadziwić.A jednak:)

O rany, mało mam ostatnio powodów do śmiechu, ale to co napisałeś rozbawiło mnie niemal do łez :)))  Jak widać - wszystko może się trafić, nawet kupiec - szaleniec ;)))
25 marca 2014 23:04
Annika

Jestem w Forchheim :-)

A ja dwa razy w tygodniu jestem w Forcheim, jeżdże tam na zakupy warzywne i swoje do DM, NKD ....
Ja jestem w Adelsdorf, blisko.
25 marca 2014 23:17 / 1 osobie podoba się ten post
Maja

Hej Manuelo może wyciągasz zakazane tematy ;DDD
Też tak często mam to co mnie interesuje to już nie istnieje :(. A szkoda bo to często mogłoby być przydatne. 

Mozliwe ale rowniez  te ktore sa na bierzaco zobacze zastosuje sie do rady Romany moze ma racje dzieki za podpowiedzi"))))))))))))))))
25 marca 2014 23:35 / 2 osobom podoba się ten post
Ach, jak ja kocham, gdy śnieg oblepia mi twarz podczas biegu! Miała być wiosna, nooo... :)
25 marca 2014 23:49 / 5 osobom podoba się ten post
Na forum cisza , aż uszy bolą ! Czyżby śnieg powymiatał wszystkich ?.....Od jutra zaczynam ostre przygotowania do sobotniego wyjazdu . Już teraz mogę się przyznać , mam nadzieję , że nie zapeszę ..Jadę do Limburg na 6-cio tygodniowe zastępstwo . W firmie powiedziałam , ze zależy mi na 3- miesięcznych wyjazdach , możliwe , że później przerzucą mnie gdzieś dalej.. A dalej zobaczymy co los przyniesie )))
25 marca 2014 23:56 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Na forum cisza , aż uszy bolą ! Czyżby śnieg powymiatał wszystkich ?.....Od jutra zaczynam ostre przygotowania do sobotniego wyjazdu . Już teraz mogę się przyznać , mam nadzieję , że nie zapeszę ..Jadę do Limburg na 6-cio tygodniowe zastępstwo . W firmie powiedziałam , ze zależy mi na 3- miesięcznych wyjazdach , możliwe , że później przerzucą mnie gdzieś dalej.. A dalej zobaczymy co los przyniesie :-))))

Kochana tez wyjezdzam  w sobote zycze powodzonka i dobrego pdp  ja po swietach bede szukac krorkiego zlecenia z jakiej formy startujesz napisz mi na poczte
26 marca 2014 00:15 / 2 osobom podoba się ten post
serce78

Kochana tez wyjezdzam  w sobote zycze powodzonka i dobrego pdp  ja po swietach bede szukac krorkiego zlecenia z jakiej formy startujesz napisz mi na poczte

Z tej samej co Magdalena i zdaje się , że Romana też juz u nich pracuje ..Zobaczymy jak będzie ...Dziewczyny bardzo mi pomogły , dały mi kopa , ale tylko jedną na razie Ci opiszę rozmowę ... Jedna z dziewczyn dała mi namiary , że jest robota za fajne pieniądze , zadzwoniłam , powołałam się na nią , bo tak kazała ... Pani z firmy pogadała ze mną w ojczystym jezyku , ani słowa po niemiecku , wszystko pięknie , ale z tych pieniędzy , o których wiedziałam .........obcięła 150 euro , składki od ok. 200 zł . Powiedziałam , że zależy mi , żeby były od 1500 brutto .... Usłyszałam , że owszem ..............ale  wtedy zarabiałabym  dużo mniej niż tysiąc .....Podziękowałam ...)))))
26 marca 2014 00:45 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Z tej samej co Magdalena i zdaje się , że Romana też juz u nich pracuje ..Zobaczymy jak będzie ...Dziewczyny bardzo mi pomogły , dały mi kopa , ale tylko jedną na razie Ci opiszę rozmowę ... Jedna z dziewczyn dała mi namiary , że jest robota za fajne pieniądze , zadzwoniłam , powołałam się na nią , bo tak kazała ... Pani z firmy pogadała ze mną w ojczystym jezyku , ani słowa po niemiecku , wszystko pięknie , ale z tych pieniędzy , o których wiedziałam .........obcięła 150 euro , składki od ok. 200 zł . Powiedziałam , że zależy mi , żeby były od 1500 brutto .... Usłyszałam , że owszem ..............ale  wtedy zarabiałabym  dużo mniej niż tysiąc .....Podziękowałam ...:-))))))

Wiec porazka na calej lini tez tak mialam jak przyszlo co do czego to firma kochana poinformowala mnie o wynagrodzeniu  marnym i ze za podroz zwracaja za 3 miesiace ale oferty maja krotkie tak jak mi pasuje wiec moral  taki ze za podroz zaplac sama a reszta twoja wiec ponizej1000 a to juz kpina))))
26 marca 2014 06:09
Witajcie, w weekend jade Umowe podpisalam po przez meila bez pieczatki, bez podpisu firmy, cale dane na meila mam umowa ma przyisc do niemiec na adres
Jeszcze tak nie mialam, jest duzo czasu zeby do domu mi poslali,,,nie wiem co otym myslec a jest to nowa moja firma,,poradzcie prosze
26 marca 2014 06:31 / 3 osobom podoba się ten post
Wiesz co, ja teraz miałam jechać do pracy bez umowy, bo było mało czasu do wyjazdu, lecz powiedziałam, że mi zależy i okazało się, że można. Zrobiono ją zanim pojechałam, przeczytałam dokładnie przed podpisaniem, zadałam kilka pytań. Firma w której pracujesz może wcale Cię nie oszuka, tylko są słabo zorganizowani. Jeśli jednak nie przyślą umowy szybko to zagroź, że zjedziesz do kraju. Nie mam pojęciaile jest warta w świetle prawa taka umowa poprzez maila, jednak pewnie ktoś się odezwie, kto się na tym zna.
 
Mgła wielka u mnie za oknem, a w tej mgle ptaki urządziły koncert. I mi sie romantycznie na duszy zrobiło,  od razu zobaczyłam rycerza na białym koniu, który wyłania się by mnie porwać do swojego zamczyska... no, ostatecznie może być do BMW... Dzielny młodzieńcze, przybywaj!
 
Serce, udanej pracy, Robercie dzięki za rozbawienie! I za wskazówkę, jak sobie radzić z klientem!
26 marca 2014 06:33 / 2 osobom podoba się ten post
Dorotkaa

Witajcie, w weekend jade Umowe podpisalam po przez meila bez pieczatki, bez podpisu firmy, cale dane na meila mam umowa ma przyisc do niemiec na adres
Jeszcze tak nie mialam, jest duzo czasu zeby do domu mi poslali,,,nie wiem co otym myslec a jest to nowa moja firma,,poradzcie prosze

Witaj ,poczytaj o tej firmie na forum (jezeli jest) wyciagnij wnioski .Prawda czy mit ? .Napisz w temacie  .
26 marca 2014 07:02 / 5 osobom podoba się ten post
Wstyd się przyznać, lecz dzisiaj będzie kolejny dzień, gdy moja babcia kilka razy ogra mnie w chińczyka. Podobno kto nie ma szczęścia w grach, ten ma w miłości, lecz u mnie to nie działa. Jednak aby nie popaść w depresję z tego powodu szukam, gdzie dopisuje mi szczęście i mam! Nie narzekam nigdy na brak dobrego apetytu!
Uff, nie jest źle - fortuna jeszcze nie przegoniła mnie ze swojego podwórka!
26 marca 2014 07:34 / 4 osobom podoba się ten post
romana

Wstyd się przyznać, lecz dzisiaj będzie kolejny dzień, gdy moja babcia kilka razy ogra mnie w chińczyka. Podobno kto nie ma szczęścia w grach, ten ma w miłości, lecz u mnie to nie działa. Jednak aby nie popaść w depresję z tego powodu szukam, gdzie dopisuje mi szczęście i mam! Nie narzekam nigdy na brak dobrego apetytu!
Uff, nie jest źle - fortuna jeszcze nie przegoniła mnie ze swojego podwórka!

Nie jesteś jedyna , której dopisuje apetyt  . Mogę  nie jeść do popołudnia , aleeeee  , pod wieczór to mam taki apetyt , że nie jeden niejadek może mi pozazdrościć ..........W ciągu 1,5 m-ca przytyłam 4 kg. , mam nadzieję , że tam gdzie jadę nie będę miała pod ręką słodyczy , bo ja jestem z tych co to raz słodkie a jak zemdli przegryzę szyneczką albo innym badziejstwem .....i ....mogę dalej słodkie żreć , taki ze mnie łakomczuch .  Jak nie mam nic słodkiego w zasięgu ręki  -nie mam ochoty , ale jak jest to nie ma mocnych .....a du .......o rośnie ..))))))