Wtrącę sie w temat. Moja firma traktuje mnie dobrze, pytają na ile chcę jechać, na jak długo do domu, nie mam z tym problemu, ale... Jak zwykle, jak ktoś sobie radzi, to firma też to wykorzysta. Planowo w piątek jadę do domu, dzisiaj po południu telefon z firmy, może pojadę na tydzień w inne miejsce, bo tam opiekunka nie daje sobie rady, rodzina się skarży itd. N to ja się pytam, czy to dla mnie wyjazd w nagrodę, czy za karę i ile kasy za to miejsce dostanę. W słuchawce cisza i po chwili tekst, bo pani sobie poradzi. Pewnie tak, ale po co? Nie wiem, czy to warto. To takie moje doświadczenia.
W piątek do domu, wydałam pieniadze, które miałam ze sobą i z konta trochę poszło, kupiłam co chciałam i pierwszy raz w życiu jadę z Niemiec z proszkiem do prania:)))) Mój mąż gdzieś w internecie poczytał o jakości niemieckich i polskich proszków i zażyczył sobie coś z DE do testowania. Ciekawa jestem, co On z tym proszkiem zrobi, On chyba nie wie jak się nasza pralkę obsługuje, córki piorą. No to chyba będzie test chłopa, a nie proszku:)))) Ciekawa jestem jak to będzie wyglądać.
