08 kwietnia 2014 14:16 / 2 osobom podoba się ten post
alinka1339Tak kochana rok temu syn poszedł niby na Sylwestra do swojej biologicznej mamy ,a u mamy czysta patologia jest i po tym Sylwestrze nie wrócił do domu , a jak się okazalo nawet nie był u matki na imprezie . Mąż szukał go przez policje i znaleziono go w podejrzanym towarzystwie z jakąś nie ciekawą kobieta . Pił też alkohol i sprawa trafiła do sądu i skończyło sie kuratorem . Tez myslałam o tym ,że opowiem kuratorce jak sprawy wyglądają , bo niestety , ale mój mąz zawsze przed kuratorką wszystko ubarwia .
Alinka, syna czy córki nie upilnujesz, młodzież jest sprytna, jak nie z tej strony to z drugiej, ale osiągną swoje. Zabranianie kontaktów z tą dziewczyną, czy z inną nic nie da. Ja bym pogadała z synem serdecznie, bez awantur, że martwisz się jego związkiem z bardzo młodą dziewczyną, że wiesz o tym, że młodzież wcześnie zaczyna współżycie i prosisz go, jeśli się na to zdecydują, by to on pomyślał o zabezpieczeniu. Ja miałam w podstawówce 14letnią mamę. To, że Cię syn okłamuje (idzie do matki biologicznej a tam nie dociera) pokazuje, że coś jest w Waszych kontaktach nie tak. Dziecko, które czuje się bezpieczne i kochane w zasadzie nie kłamie, bo nie ma po co. Może jesteście z mężem zbyt "zakazowi"? Może chłopak ma za mało fajnych zajęć, które by go kręciły? Sport czy coś podobnego. Pogadajcie z nim szczerze, nie z pozycji tych, którzy lepiej wiedzą czego mu potrzeba, tylko go posłuchajcie.
Może będzie przydatny jakiś pedagog lub psycholog, byle rozumny w tej rozmowie...