Na wyjeździe #7

08 kwietnia 2014 11:37
giunta

Aaaaaaaaaaaaa, wściekłam się! Wysmarowałam tutaj eleganckiego posta z relacją z półmaratu i mi się skasował przed wysłaniem :/ Teraz muszę lecieć niestety, później napiszę coś jeszcze raz, ale tak w skrócie powiem tylko, że CZADOWO było! :D Rozglądam się za kolejnym ciekawym biegiem... :D

Giunta, a ja tak czekam ! Naprawdę Cię podziwiam. Ale też trochę prywaty w tym mam. Mój syn angażuje się w takie biegi, maraton też już zaliczył. Zamierza jakąś serię maratonów polskich przebiec. Znam jego relację, ale tylko jego. Ciekawa jestem więc podwójnie i Twoich relacji z wydarzenia. Pisz !
08 kwietnia 2014 11:45
kasia63

Alinko ,dawno temu miałam podobna choć odwrotna sytuacje .Córka w wieku niecałych 16lat zaczęłasie spotykać z 21letnim chłopakiem.Okłamywała mnie ,że nocuje u koleżanki a nocowała u niego.Sprawa się wydała na wywiadówce kiedy sie spotkałam z mama tej koleżanki.Pojechałam do jego domu i rozmówiłam sie z matką.Powiedziałam co mu może grozić jesli zgłosze do prokuratury ,że wspołżyje z nieletnią.On byl nieciekawy typek ,nie pil ,nie ćpał ale nie pracował nie uczyl się ,taki niebieski ptaszek na utrzymaniu mamusi-po mojej wizycie,o której córka nie wie do dziś!!!"miłość" potrwała jeszcze ze 2 tygodnie....Popłakała ,pocierpiała i przeszło.Ale na szczęście byla na tyle mądra ,ze się zabezpieczała i w ciążę nie zaszła.A ja mogłam spać spokojnie:)

Kasiu ja dochodze do wniosku ,że dziewczyny są dzis chyba gorsze od chłopaków . Mój syn to szuka sobie dziewczyn w internecie . W wakacje podczas mojego pobytu w de też poznał jakas 16 letnią Żanetę i pisali i dzwonili i wielka miłosc i związek . Dziewczyna zaczeła mnie nazywac swoją teściową , ale syn zerwał związek , nigdy sie nie spotkali , bo mieszkała w okolicach Giżycka . Ale po zakończeniu niby związku dziewczyna nadal go nękała telefonami , a nawet straszyła ,że naśle na niego kolegów . Ja myślę ,że mój maz też troche lekkomyslnie postępuje w obecnej sytuacji , bo poprostu pozwala na wpuszczanie do domu obcej nieznanej dziewczyny . Ale jak ja wrócę to zrobię porządek z tym , może dziś to normalne , randki małolatów . Ale nie mam zamiaru utrzymywać kolejnego dziecka czy płacic alimentów . nie powiem mam stracha .
08 kwietnia 2014 11:49
greenandy

Skoro meza robią w bambuko to najwyrazniej maja cos a sumieniu.W przeciwnym razie wprost by powiedzieli ze sa para,a tak co,ona niby przychodzi do corki ktorej nie zna? Hi hi znam takich co codziennie do szkoly wychodzili,ale pozniej sie okazywalo ze nie bylo ich w skole srednio 3 dni w tygodniu.
 
  Z autopsji ten przypadek znam.Tzn,to bylam ja.

Kochana na wagary syn by sobie nie pozwolił , bo jego wychowawczyni mieszka w tym samym bloku co moja teściowa i zaraz by przyszła na skargę ,ze Adriana w szkole nie było , a i do mnie ma kontakt tele. Poprostu muszę dmuchac na zimne .
08 kwietnia 2014 11:54 / 2 osobom podoba się ten post
Benita

Giunta, a ja tak czekam ! Naprawdę Cię podziwiam. Ale też trochę prywaty w tym mam. Mój syn angażuje się w takie biegi, maraton też już zaliczył. Zamierza jakąś serię maratonów polskich przebiec. Znam jego relację, ale tylko jego. Ciekawa jestem więc podwójnie i Twoich relacji z wydarzenia. Pisz !

Opiszę wrażenia wieczorem na spokojnie, bo teraz do kompa tylko z doskoku zaglądam. Syn pewnie o Koronę Polskich Maratonów zdecydował się zawalczyć :) No to szacunek! Ja to jeszcze raczkująca jestem w temacie biegowym. Teraz zdaję sobie z tego sprawę :)
08 kwietnia 2014 12:36
alinka1339

Kochana na wagary syn by sobie nie pozwolił , bo jego wychowawczyni mieszka w tym samym bloku co moja teściowa i zaraz by przyszła na skargę ,ze Adriana w szkole nie było , a i do mnie ma kontakt tele. Poprostu muszę dmuchac na zimne .

Aaaa to tobie gratuluje a synowi wspolczuje,hi hi przechlapane troche ma 
Cos wspomnialas o kuratorze ,kurator nie jest przeciez ,za niewinnosc',cos tam musialo sie malemu przytrafic.I kurator tez po cos jest,ma czuwac,moze moglby troche pomoc,sama jego rozmowa z malolatem tez duzo daje.Ps.To tez znam z autopsji.
08 kwietnia 2014 12:46
greenandy

Aaaa to tobie gratuluje a synowi wspolczuje,hi hi przechlapane troche ma:-) 
Cos wspomnialas o kuratorze ,kurator nie jest przeciez ,za niewinnosc',cos tam musialo sie malemu przytrafic.I kurator tez po cos jest,ma czuwac,moze moglby troche pomoc,sama jego rozmowa z malolatem tez duzo daje.Ps.To tez znam z autopsji.

Tak kochana rok temu syn poszedł niby na Sylwestra do swojej biologicznej mamy ,a u mamy czysta patologia jest i po tym Sylwestrze nie wrócił do domu , a jak się okazalo nawet nie był u matki na imprezie . Mąż szukał go przez policje i znaleziono go w podejrzanym towarzystwie z jakąś nie ciekawą kobieta . Pił też alkohol i sprawa trafiła do sądu i skończyło sie kuratorem . Tez myslałam o tym ,że opowiem kuratorce jak sprawy wyglądają , bo niestety , ale mój mąz zawsze przed kuratorką wszystko ubarwia .
08 kwietnia 2014 13:21 / 1 osobie podoba się ten post
Ojej,ojej,ojej,co jeszcze mogę powiedzieć? Mam babcię 88 lat,incontynentna 24 h a rodzinka robi problem z pieluchonajtkami,pampersami na noc i porządnymi wkładkami,żeby jakoś można było tu pracować...Dziś tydzień i chyba zwieję przed czasem?
Babka od soboty Durchfall na całego,5 pielucho-majtek kupionych w Rossmannie idzie na dzień,w paczce ich 8 szt-za drogo,mam wkładki takie małe,jakich ja używam na co dzień,JA INKONTYNENCJI NIE MAM,a babcię mają te wkładeczki zabezpieczyć w ciągu dnia....Problem mam,bo babka nie czuje kiedy mam mokro i nie woła,ale całe dupsko+spodnie+majtki +poduszka na fotelu i nawet skarpetki mokre ze 4 razy w ciągu dnia...

Jakieś sensowne rady macie kochane koleżanki?

Gadałam z córką,jest na mnie zła,że się upominam o takie rzeczy i będzie rozmowa z koordynatorem....ok,nie problem,chcę normalnie pracować,a nie w gównie od samego rana !!!!!!!!!
08 kwietnia 2014 13:56 / 1 osobie podoba się ten post
Alinka-to niedobrze ze ubarwia bo dla mlodego lepiej jest jak czuje bat nad soba,a tak,to kurator mysli,ok,problem z glowy.Dobry pomysł,zeby kurator znowu go odwiedzil,moze juz dawno u Adrianka nie był.Rozmowa na temat odpowiedzialnosci za swe czyny powinna sie odbyc.
08 kwietnia 2014 13:57
Ania 37,dobrze, że walczysz i tak dalej trzymaj. Za pieluchy Niemcy mają zwrot z ichniej kasy chorych, więc nie rozumiem skąpstawa. NIGDY w żadnym domu nie musiałam na nich oszczędzać, jesteś w kiepskiej rodzinie. Na biegunkę babcia powinna jak najszybciej coś brać od lekarza, Ty możesz jej dawać gotowany ryż. Genialna jest Coca Cola i zwykłe paluszki. Bardzo skuteczne, sprawdziłam.  Profilaktycznie dawaj babci 2 razy w tygodni ryż na obiad, ja tak robiłam za radą Kasi63 i biegunki się skończyły. Jak rodzina nadal będzie sknerzyć, dzwoń do firmy, niech ich ustawią. Koordynator jest polski, czy niemiecki? Niezależnie od wszystkiego powinien być skuteczny. Musisz mieć normalne warunki do pracy, a córką się nie przejmuj.
08 kwietnia 2014 14:13
ania37

Ojej,ojej,ojej,co jeszcze mogę powiedzieć? Mam babcię 88 lat,incontynentna 24 h a rodzinka robi problem z pieluchonajtkami,pampersami na noc i porządnymi wkładkami,żeby jakoś można było tu pracować...Dziś tydzień i chyba zwieję przed czasem?
Babka od soboty Durchfall na całego,5 pielucho-majtek kupionych w Rossmannie idzie na dzień,w paczce ich 8 szt-za drogo,mam wkładki takie małe,jakich ja używam na co dzień,JA INKONTYNENCJI NIE MAM,a babcię mają te wkładeczki zabezpieczyć w ciągu dnia....Problem mam,bo babka nie czuje kiedy mam mokro i nie woła,ale całe dupsko+spodnie+majtki +poduszka na fotelu i nawet skarpetki mokre ze 4 razy w ciągu dnia...

Jakieś sensowne rady macie kochane koleżanki?

Gadałam z córką,jest na mnie zła,że się upominam o takie rzeczy i będzie rozmowa z koordynatorem....ok,nie problem,chcę normalnie pracować,a nie w gównie od samego rana !!!!!!!!!

A niech sobie tam będzie zła,to nie twój problem.Jak nie wiadomo o co chodzi,to chodzi o pieniądze.Im nizsza Pflegestuffe,tym nizsze Pflegegeld,a z tych sa  oplacane m.in pampersy,bo za wkładki trzeba coś tam dopłacać,ale tez nie są 100% płatne.No i tak to jest,ze jak rodzina zadeklaruje,że sie sama seniorem opiekuje,to Pflegegeld idzie to jej kieszeni.Pewnie dlatego chcą na pampersach oszczędzić,bo jak sa środki pomocnicze,to automatycznie Pflegegeld niższe,bo to z tego idzie.A tak rodzina bierze sobie wszystkie pieniążki.
08 kwietnia 2014 14:14 / 1 osobie podoba się ten post
A matka zasikana na amen chodzi
08 kwietnia 2014 14:16 / 2 osobom podoba się ten post
alinka1339

Tak kochana rok temu syn poszedł niby na Sylwestra do swojej biologicznej mamy ,a u mamy czysta patologia jest i po tym Sylwestrze nie wrócił do domu , a jak się okazalo nawet nie był u matki na imprezie . Mąż szukał go przez policje i znaleziono go w podejrzanym towarzystwie z jakąś nie ciekawą kobieta . Pił też alkohol i sprawa trafiła do sądu i skończyło sie kuratorem . Tez myslałam o tym ,że opowiem kuratorce jak sprawy wyglądają , bo niestety , ale mój mąz zawsze przed kuratorką wszystko ubarwia .

Alinka, syna czy córki nie upilnujesz, młodzież jest sprytna, jak nie z tej strony to z drugiej, ale osiągną swoje. Zabranianie kontaktów z tą dziewczyną, czy z inną nic nie da. Ja bym pogadała z synem serdecznie, bez awantur, że martwisz się jego związkiem z bardzo młodą dziewczyną, że wiesz o tym, że młodzież wcześnie zaczyna współżycie i prosisz go, jeśli się na to zdecydują, by to on pomyślał o zabezpieczeniu. Ja miałam w podstawówce 14letnią mamę. To, że Cię syn okłamuje (idzie do matki biologicznej a tam nie dociera) pokazuje, że coś jest w Waszych kontaktach nie tak. Dziecko, które czuje się bezpieczne i kochane w zasadzie nie kłamie, bo nie ma po co. Może jesteście z mężem zbyt "zakazowi"? Może chłopak ma za mało fajnych zajęć, które by go kręciły? Sport czy coś podobnego. Pogadajcie z nim szczerze, nie z pozycji tych, którzy lepiej wiedzą czego mu potrzeba, tylko go posłuchajcie.  
Może będzie przydatny jakiś pedagog lub psycholog, byle rozumny w tej rozmowie...
 
08 kwietnia 2014 14:17 / 1 osobie podoba się ten post
romana

Ania 37,dobrze, że walczysz i tak dalej trzymaj. Za pieluchy Niemcy mają zwrot z ichniej kasy chorych, więc nie rozumiem skąpstawa. NIGDY w żadnym domu nie musiałam na nich oszczędzać, jesteś w kiepskiej rodzinie. Na biegunkę babcia powinna jak najszybciej coś brać od lekarza, Ty możesz jej dawać gotowany ryż. Genialna jest Coca Cola i zwykłe paluszki. Bardzo skuteczne, sprawdziłam.  Profilaktycznie dawaj babci 2 razy w tygodni ryż na obiad, ja tak robiłam za radą Kasi63 i biegunki się skończyły. Jak rodzina nadal będzie sknerzyć, dzwoń do firmy, niech ich ustawią. Koordynator jest polski, czy niemiecki? Niezależnie od wszystkiego powinien być skuteczny. Musisz mieć normalne warunki do pracy, a córką się nie przejmuj.

Dzięki za wsparcie.Zrobiłam ryż i babcia go nie tknęła...
Ja nie 1 raz w Niemczech,to wszystko też wiem,ale ja z wiatrakami walczyć nie bedę...Była Pani Doktor i na Durchfall nic nie przepisała...Nie mogła krwi pobrać,bo żyły nie mogła znależć...Receptę na pielucho-majtki zostawiła z zaznaczeniem,żebym ja z córką pojechała do Apteki i wybrała odpowiednie,takie jakich potrzebuję..To samo z wkładkami...
 
To co opisałam to jeden tylko problem-chodzi o gotowanie-jest corka 200 m dalej i chce,abym co 2 dzień dla wszystkich gotowała ( łącznie z babcią i ze mną 7 osób),ja tak nie chcę...Chcę myć 2 talerze a nie 7,kompletnych zestawów obiadowych...
Był już u mnie koordynator,to Niemiec,powiedziałam o wszystkim,poszedł na drugą stronę do córki...Jak nic nie zdziała w mojej sprawie to szukam nowej pracy z nową firmą,bo jak zwykle beddzie,że akurat teraz nie ma nowego zlecenia z firmy z którą tu jestem...
 
Zobaczymy jak się rozwinie sytuacja...
08 kwietnia 2014 14:21
No to juz Aniu wiesz na jakich ludzi trafiłaś.
08 kwietnia 2014 14:21
tina 100%

A niech sobie tam będzie zła,to nie twój problem.Jak nie wiadomo o co chodzi,to chodzi o pieniądze.Im nizsza Pflegestuffe,tym nizsze Pflegegeld,a z tych sa  oplacane m.in pampersy,bo za wkładki trzeba coś tam dopłacać,ale tez nie są 100% płatne.No i tak to jest,ze jak rodzina zadeklaruje,że sie sama seniorem opiekuje,to Pflegegeld idzie to jej kieszeni.Pewnie dlatego chcą na pampersach oszczędzić,bo jak sa środki pomocnicze,to automatycznie Pflegegeld niższe,bo to z tego idzie.A tak rodzina bierze sobie wszystkie pieniążki.

Własnie tak jak Tina40 piszesz...100 % prawdy...
 
Chyba pakuję manatki i zjeźdzam stąd...