romanaAlinka, syna czy córki nie upilnujesz, młodzież jest sprytna, jak nie z tej strony to z drugiej, ale osiągną swoje. Zabranianie kontaktów z tą dziewczyną, czy z inną nic nie da. Ja bym pogadała z synem serdecznie, bez awantur, że martwisz się jego związkiem z bardzo młodą dziewczyną, że wiesz o tym, że młodzież wcześnie zaczyna współżycie i prosisz go, jeśli się na to zdecydują, by to on pomyślał o zabezpieczeniu. Ja miałam w podstawówce 14letnią mamę. To, że Cię syn okłamuje (idzie do matki biologicznej a tam nie dociera) pokazuje, że coś jest w Waszych kontaktach nie tak. Dziecko, które czuje się bezpieczne i kochane w zasadzie nie kłamie, bo nie ma po co. Może jesteście z mężem zbyt "zakazowi"? Może chłopak ma za mało fajnych zajęć, które by go kręciły? Sport czy coś podobnego. Pogadajcie z nim szczerze, nie z pozycji tych, którzy lepiej wiedzą czego mu potrzeba, tylko go posłuchajcie.
Może będzie przydatny jakiś pedagog lub psycholog, byle rozumny w tej rozmowie...
Romanka wiem ,że chłopaka nie upilnuję , bo zawsze cos wykombinuje . Jego matka biologiczna zostawiła jak był mały miał z 4 latka , miał dzieciak cieżkie dzieciństwo . Został z ojcem i babcią , a babcia zawsze żałowała jaki biedny bo matka zostawiła dziecko . Nigday matka się nim nie interesowała , pojawiła sie wtedy gdy ja zostałam ich mamą . Postanowiła zainteresować się dziecmi w taki sposób , by zeszły na gorszą drogę i tak jest kurator . Syn łatwo daje sie wprowadzić w złe towarzystwo , a wcale nie jesteśmy,, zakazowi ,, , a wręcz wolno mu chyba zbyt wiele . Interesuje sie sportem piłka nożna , może chodzić do kolegów , ale on to wszystko potrafi perfidnie wykozystać , gada że idzie grac , a w tym czasie robi co innego , gadda że idzie pobiegać , a on ucieka do tej dziewczyny . Nie mam pojęcia jak postąpić czasem dochodze do wniosku ,ze ja nie mam nic do gadania , bo nie jestem jego mamą .