Na wyjeździe #7

08 kwietnia 2014 18:50
Dziewczyny, co to może być. Babcia ma na udzie na przodzie czerwoną plamkę wielkości 5 cm. Teraz ją odkryłam, bo Babcia sama się myję, ja jej pomagam przy myciu pleców. Powiedziała, że ma to już kilka miesięcy i jej nie swędzi, nie drapie się też w tym miejscu. Ten zaczerwieniony fragment jest taki jakby suchy w dotyku, skóra jest taka jakby cienka, trzeba raczej ostrożnie ją wycierać, a lepiej byłoby osuszać. Nie boli ją to, nie jest ciepłe w dotyku, ani spuchnięte. Nie jest to jakoś bardzo czerwone, tylko zaczerwienione. Może to być jakaś egzema?
08 kwietnia 2014 18:59
Annika

Dziewczyny, co to może być. Babcia ma na udzie na przodzie czerwoną plamkę wielkości 5 cm. Teraz ją odkryłam, bo Babcia sama się myję, ja jej pomagam przy myciu pleców. Powiedziała, że ma to już kilka miesięcy i jej nie swędzi, nie drapie się też w tym miejscu. Ten zaczerwieniony fragment jest taki jakby suchy w dotyku, skóra jest taka jakby cienka, trzeba raczej ostrożnie ją wycierać, a lepiej byłoby osuszać. Nie boli ją to, nie jest ciepłe w dotyku, ani spuchnięte. Nie jest to jakoś bardzo czerwone, tylko zaczerwienione. Może to być jakaś egzema?

Może zwykły liszaj-starzy ludzie mają najczęsciej bardzo suchą skórę i często takie liszaje się robią.Mój ojczym ma tego pełno na twarzy i na szyji.Jak przychodzi Pfl.. czy dr to pokaż tę zmianę dla własnej spokojności.Jak nie daje żadnych objawów to prawdopodobnie nic groźnego.
08 kwietnia 2014 19:01 / 5 osobom podoba się ten post
greenandy

Ja bym tylko prosiła nie mylic osrodka wychowawczego z poprawczakiem bo to zupełnie innego typu miejsca.Do poprawczaka/zakladu poprawczego/trafia mlodziez ktora popelnila czyn karalny/kradziez,pobicie/.Do osrodka wychowaczego/tzw.MOW- mlodziez trudna wychowawczo,mozna tam trafic np.jedynie za wagary. Pewne zachowania syna wskazuja na to ze jego demoralizacja zaszła juz dosc daleko,niestety.Piekne są zamiary Alinki,ale...obawiam sie ze nie da rady,choc rzecz jasna zycze jej jak najleliej.Czasem jednak obcy ludzie potrafia zdzialac wiecej niż rodzice,to przykra prawda ale tak jest.

nie znasz syna Alinki ,dlatego moze powstrzymaj sie od wydawania opinii,ze zdemoralizowany jest.Takie okreslenie rani kazda matke..Nie podcinaj jej skrzydel ,ze niev da rady...poza tym to nie koncert zyczen jest...nie wiem kim jestes z zawodu,mysle ze wrozka.i to taka,ktora czarnowidztwo uprawia..Alinka juz podjela decyzje i mysle,ze nie ma sensu podwazac jej w tym postanowieniu.w koncu to jej rodzina ...nie znam cie ale odbieram ciebie jako osobe czarno-biala.a przeciea jest jeszcze tyle innych kolorow.zabawilam sie w adwokata alinki ale zezlaszcza mnie skazywanie kogos na przegrana z gory ot ad hoc...
08 kwietnia 2014 19:17 / 2 osobom podoba się ten post
alinka1339

Aniu dziękuje ,że wierzysz we mnie . Tez na swojej drodze rodzicielskiej popełniałam błędy , nie miałam  tyle siły do walki o swoje córki , ale z biegiem czasu wszystko sie poukładało . wiem ,że wysoko stawiam sobie poprzeczke do walki o dobro syna , ale jestem opiekunką i jezeli dałam rade w tej pracy to dam rade i z synem trzeba tu duzo rozmowy spokojjnej , bez nerwów . Ja syna nie powołałam na ten świat , ale ja pokarze mu ,że życie może być piękne i skieruje go na lepszy tor . Postaram się .Dziękuje jeszcze raz.

Alinka a ja cię wspieram w tej walce z całego serca ,ciotka mojego męża też miała super przeprawę z młodszym synem wiem co przechodziła ona ,jej mąż i reszta cała,i to nie chwaląc się ja zdobyłam zaufanie tego chłopaka i w chwili obecnej jest na dobrej drodzę choć może innej niż twój syn/bo on pił.ćpał i kradł/. Trzymam kciuki   .Pomyśl może i ty masz kogoś z kim on złapie kontakt i ci w tej walce pomoże.Ja naszego kuzyna wziełam na spacer i to długi poszliśmy na cmentarz i kazałam mu wziąść łopatę i kopać sobie dół on myślał że ja żartuję ale nic z tego płakał i kopał po tym zdarzeniu przyszedł sam do mnie i poprosił o pomoc ja uruchomiłam wszystkie znajomości żeby tylko znależć miejsce w ośrodku do którego go potem sama zawiozłam serce mnie bolało ale opłaciłó się walcz!!!
08 kwietnia 2014 19:25
Annika

Dziewczyny, co to może być. Babcia ma na udzie na przodzie czerwoną plamkę wielkości 5 cm. Teraz ją odkryłam, bo Babcia sama się myję, ja jej pomagam przy myciu pleców. Powiedziała, że ma to już kilka miesięcy i jej nie swędzi, nie drapie się też w tym miejscu. Ten zaczerwieniony fragment jest taki jakby suchy w dotyku, skóra jest taka jakby cienka, trzeba raczej ostrożnie ją wycierać, a lepiej byłoby osuszać. Nie boli ją to, nie jest ciepłe w dotyku, ani spuchnięte. Nie jest to jakoś bardzo czerwone, tylko zaczerwienione. Może to być jakaś egzema?

kasia ma rację też bym liszaja obstawiała 
08 kwietnia 2014 19:28 / 1 osobie podoba się ten post
ania52

nie znasz syna Alinki ,dlatego moze powstrzymaj sie od wydawania opinii,ze zdemoralizowany jest.Takie okreslenie rani kazda matke..Nie podcinaj jej skrzydel ,ze niev da rady...poza tym to nie koncert zyczen jest...nie wiem kim jestes z zawodu,mysle ze wrozka.i to taka,ktora czarnowidztwo uprawia..Alinka juz podjela decyzje i mysle,ze nie ma sensu podwazac jej w tym postanowieniu.w koncu to jej rodzina ...nie znam cie ale odbieram ciebie jako osobe czarno-biala.a przeciea jest jeszcze tyle innych kolorow.zabawilam sie w adwokata alinki ale zezlaszcza mnie skazywanie kogos na przegrana z gory ot ad hoc...

No zdemoralizowany  mój syn to napewno nie jest , przynajmniej ja pijanego go nie widziałam w podejrzanym towarzystwie sie nie obraca odkąd nie kontaktuje sie z biologiczna matką . Jedynie co to wiem ,że popala papierosy , ale głowy mu za to nie urwe przeciez . Decyzje podjełam i zobaczymy czy mi sie uda , ale waarto podjąc próbe rozmów z synem . Wkońcu to mój syn , a wiem ,że jak ja nie podejme sie tego zadania to nikt się nie podejmie , a może będę miała tą satysfakcje ,że mi się udało . Warto podjąc próbę .
08 kwietnia 2014 19:32
alinka1339

No zdemoralizowany  mój syn to napewno nie jest , przynajmniej ja pijanego go nie widziałam w podejrzanym towarzystwie sie nie obraca odkąd nie kontaktuje sie z biologiczna matką . Jedynie co to wiem ,że popala papierosy , ale głowy mu za to nie urwe przeciez . Decyzje podjełam i zobaczymy czy mi sie uda , ale waarto podjąc próbe rozmów z synem . Wkońcu to mój syn , a wiem ,że jak ja nie podejme sie tego zadania to nikt się nie podejmie , a może będę miała tą satysfakcje ,że mi się udało . Warto podjąc próbę .

uda ci sie i rob to co serce ci podpowiada.reszta sie nie liczy....
08 kwietnia 2014 19:33
alinka1339

No zdemoralizowany  mój syn to napewno nie jest , przynajmniej ja pijanego go nie widziałam w podejrzanym towarzystwie sie nie obraca odkąd nie kontaktuje sie z biologiczna matką . Jedynie co to wiem ,że popala papierosy , ale głowy mu za to nie urwe przeciez . Decyzje podjełam i zobaczymy czy mi sie uda , ale waarto podjąc próbe rozmów z synem . Wkońcu to mój syn , a wiem ,że jak ja nie podejme sie tego zadania to nikt się nie podejmie , a może będę miała tą satysfakcje ,że mi się udało . Warto podjąc próbę .

Alinka trzymam za ciebie kciuki, na pewno się uda. Musisz wierzyc i w niego i w sibie. Razem dacie radę.
08 kwietnia 2014 19:37
Dzięki dziewczyny . Za mojej "kadencji", lekarza nie będzie, chciałam się upewnić dla swojego spokoju. Babcia ma też grzybice na plecach, a po tych jej eksperymentach z higieną (np. mycie szczoteczki do zębów w zmywarce, czy wycieranie brudnych talerzy, czy szklanek do sucha i wkładanie ich między czyste rzeczy), jestem jeszcze ostrożniejsza
08 kwietnia 2014 19:41
mleczko47

Zapewne wiecie,że w D nie jedna kasa chorych funkcjonuje maja swoje prawne regulacje co,ile i komu się należy.Bylam jeden raz krótko z małżeństwem pdp-ny dostawał bardzo dobre jakosciowo srodki higieniczne a pdp-na byle jakie.Zapytałam dlaczego corka poinformowała mnie, ze ta sa dwie rozne instytucje.
 
A co do odpłatności to z Pflegegeld jest potrącane . Tak było w tym przypadku.

U mnie córka ponoć była z receptą w aptece i na babki ubezpieczenie nic z wypisanych pielucho-majtek,ani wkładów podpaskopodobnych na noc ani wkładki na dzień NIE POKRYJE KASA CHORYCH,możliwe to ?
08 kwietnia 2014 19:50
ania37

U mnie córka ponoć była z receptą w aptece i na babki ubezpieczenie nic z wypisanych pielucho-majtek,ani wkładów podpaskopodobnych na noc ani wkładki na dzień NIE POKRYJE KASA CHORYCH,możliwe to ?

A może Twoja pdp nie była ubezpieczona? Wpisz w wyszukiwarke PFLEGE-PAKET.de i poczytasz sobie.
08 kwietnia 2014 19:55 / 3 osobom podoba się ten post
ania52

uda ci sie i rob to co serce ci podpowiada.reszta sie nie liczy....

Racja  serce i rozum mi podpowiada ,że musze podjąc ja tż próbę . Niestety , ale syn musi mieć w kimś podporę i wsparcie . Musi widzieć ,że nie jest sam ,że komus na nim zależy . Ja czuję ,że znajdzie we mnie nie tylko mamę , ktorą już jestem , ale i przyjaciółkę , powierniczke problemów . To podpowiada mi serce . Kiedyś pisałam o problemie z 19 letnią córką ,ze chce mnie chyba podac o alimenty , po rozmowie córka napisala ,że szuka pracy , a że w pl nie znalazła to na początek jedzie do de do truskawek . Jednak rozmowy sporo dają , ale szczere rozmowy .
08 kwietnia 2014 19:59
Ja widze w synu Alinki siebie sprzed lat...jesli syn mowi do matki zeby sobie cos w d...wsadziła,ma kuratora...itp itd to JEST zdemoralizowany,pytanie tylko w jakim stopniu? Moja matka mogla rozmawiac ze mna ile wlezie ale nic by to nie dało..jesli syn ma 16 lat to juz pewne zachowania ma utrwalone i z etapu rozmow trzeba przejsc do działania.Skrzydel nikomu nie podcinam,naprawde zycze powodzenia Alince,jest dobra matką i nawet jesli sie nie uda,to nie bedzie jej wina.Chlopak nie jest zły,ma tylko złe wzorce od matki biologicznej i trzeba wyprostowac mu sciezki,nawet wbrew niemu samemu,ale dla jego dobra. 
08 kwietnia 2014 20:01
lena7

Annika, jak u Ciebie? Babcia pucuje dalej? Dajesz radę?

U mnie bez  zmian . Tylko dni do odliczania coraz mniej ( na moje szczęście). Babcia cały czas pyta czy wrócę, kilkanaście razy dziennie. Dzisiaj Jej powiedziałam, że jak będzie dalej wycierała tak obrazy, to w końcu farbę z nich zetrze. Dalej nie mam prywatności.Masakra z tym. Ja nawet u siebie w domu muszę ją mieć, Mój maż wie o tym doskonale. Jestem introwertykiem i taka sytuacja mnie męczy. Zmienniczka opowiadała mi, że kiedyś rozebrała się do naga i czekała aż Babcia wejdzie do pokoju. Oczywiście nie musiała czekać długo . Babcia wparowała i widzi opiekunkę w stroju rajskiej Ewy . Wycofała się w momencie. Dziewczyna myślała, że Babcia domyśli się, że na czas pobytu u Niej, ten pokój należy niejako do zmienniczki i może tam robić co chce.  Metoda poskutkowała, ale nie na długo A ja tak nie umiem. Nie dość, że introwertyk, to jeszcze pod tym względem pruderyjna jestem, nie będę na golasa paradować przed Babcią . Reasumując - to miejsce wybitnie nie jest dla mnie
08 kwietnia 2014 20:03 / 1 osobie podoba się ten post
alinka1339

Racja  serce i rozum mi podpowiada ,że musze podjąc ja tż próbę . Niestety , ale syn musi mieć w kimś podporę i wsparcie . Musi widzieć ,że nie jest sam ,że komus na nim zależy . Ja czuję ,że znajdzie we mnie nie tylko mamę , ktorą już jestem , ale i przyjaciółkę , powierniczke problemów . To podpowiada mi serce . Kiedyś pisałam o problemie z 19 letnią córką ,ze chce mnie chyba podac o alimenty , po rozmowie córka napisala ,że szuka pracy , a że w pl nie znalazła to na początek jedzie do de do truskawek . Jednak rozmowy sporo dają , ale szczere rozmowy .

Alinka i to cudne jest,ze dajesz mu wsparcie...to tak potrzebne zwlaszcza wtedy jak pobladzi sie w zyciu.nie sztuka kogos odrzucic bo blad popelnl..to kazdy potrafi.kocham cie za to...