Na wyjeździe #7

09 kwietnia 2014 00:23 / 1 osobie podoba się ten post
No to dobrze.
Nie ma to, jak unieruchomione dziadki. :)
A nie wiesz, jak idzie z twoją następczynią w tamtym miejscu?
09 kwietnia 2014 00:31
Lawenda

No to dobrze.
Nie ma to, jak unieruchomione dziadki. :)
A nie wiesz, jak idzie z twoją następczynią w tamtym miejscu?

nie odezwała się, a dla mnie tamte dziadki to temat zamknięty w przeszłości, do której nie tęsknię 
09 kwietnia 2014 05:29 / 6 osobom podoba się ten post
Hejka, towarzysze doli i niedoli!

Tak mnie naszło wczoraj w nocy - a gdyby jutrzejszy poranek zacząć od tanga? Tylko zamiast róży w zębach, z pampersem w ręce? "Nic nie mów i o niczym nie myśl" mówi Jenifer Lopez, zanim zacznie tańczyć z Richardem Gere. Nie pasuje do nas i pedepów? Pasuje jak ulał!

No to do tanga, panie i panowie!
09 kwietnia 2014 06:52 / 2 osobom podoba się ten post
emi

Pierwsza noc na wyjeździe, nie mogę zasnąć, chociaż zmęczenie kładzię się na powieki.
Pierwsze wrażenie lepsze niż wyglądało to przed przyjazdem. Ale kolejne dni pokażą
jaki los szykuje mi się na kolejne dwa miesiące....

Emi wiecej wiary i wytrwałosci bedzie dobrze :)))))))) No i Dzien doberek miłego spokojnego dzionka ! Usmiechnijcie sie !!Zapraszam do wspolnej kawki i gimnastyki porannej na rozruszanie kosci!! :)))))))))))))
09 kwietnia 2014 06:55
romana

Hejka, towarzysze doli i niedoli!

Tak mnie naszło wczoraj w nocy - a gdyby jutrzejszy poranek zacząć od tanga? Tylko zamiast róży w zębach, z pampersem w ręce? "Nic nie mów i o niczym nie myśl" mówi Jenifer Lopez, zanim zacznie tańczyć z Richardem Gere. Nie pasuje do nas i pedepów? Pasuje jak ulał!

No to do tanga, panie i panowie!

Ja bez tanga tanecznym krokiem chodze az miło i z czekoladka w ustach lepsza hehehe miłego dzionka Romana:))))))))))))))))
09 kwietnia 2014 07:12
Romka,kocham ten film,widziałam nawet japońska wersje,a to tango jest boskie,dzieki.
09 kwietnia 2014 08:53 / 3 osobom podoba się ten post
To tango jest spokojnie i bardzo zmysłowo zatańczone. Niektórzy tancerze robią z niego popisy gimnastyczne, tutaj tego nie ma. Jedno z najlepszych wykonań jakie znam.

Babcia czyta gazetę, a ja mam chwilkę wolną. W Bawarii Górnej grasuje wilk, sztik ajnc i tak sobie myślę, czy ktoś z naszych się pod niego nie podszywa, by sobie darmowo pożreć jakąś owcę i przy okazji robić Niemców w jajo... Tak czy siak, uważajcie na niego, wszystkie Czerwone Kapturki!
Ale babcie możecie wypuścić do lasu, niech mają za swoje!
09 kwietnia 2014 08:59 / 2 osobom podoba się ten post
emi

Pierwsza noc na wyjeździe, nie mogę zasnąć, chociaż zmęczenie kładzię się na powieki.
Pierwsze wrażenie lepsze niż wyglądało to przed przyjazdem. Ale kolejne dni pokażą
jaki los szykuje mi się na kolejne dwa miesiące....

Fajnie że jesteś Emi znowu z nami:):)
09 kwietnia 2014 09:07 / 1 osobie podoba się ten post
romana

To tango jest spokojnie i bardzo zmysłowo zatańczone. Niektórzy tancerze robią z niego popisy gimnastyczne, tutaj tego nie ma. Jedno z najlepszych wykonań jakie znam.

Babcia czyta gazetę, a ja mam chwilkę wolną. W Bawarii Górnej grasuje wilk, sztik ajnc i tak sobie myślę, czy ktoś z naszych się pod niego nie podszywa, by sobie darmowo pożreć jakąś owcę i przy okazji robić Niemców w jajo... Tak czy siak, uważajcie na niego, wszystkie Czerwone Kapturki!
Ale babcie możecie wypuścić do lasu, niech mają za swoje!

moja nie chodzi to chyba       z wozkiem ja wystawie....
09 kwietnia 2014 09:23 / 1 osobie podoba się ten post
Jeżeli chodzi o scenę tanga w filmie, to najbardziej poruszył mnie Al Pacino w "Zapachu kobiety".
Zresztą chyba Oscara za tą rolę dostał.
09 kwietnia 2014 09:25
coś wam napiszę wczoraj dzwonił do mnie mąż i mówi że ktoś w pracy ukradł mu termos/pracuje w DE w firmie budowlanej,są sami niemcy i on z moim bratem/okazało się że w miejscu gdzie w czoraj pracowali zjawiła sie turecka ekipa do sprzątania i to najprawdopodobniej oni skubnęli ten termos.Nie chodzi już o termos ale aż boję się pomyślec co mogliby jeszcze sobie wypożyczyć szok
09 kwietnia 2014 09:29
Annika

U mnie bez  zmian :-). Tylko dni do odliczania coraz mniej ( na moje szczęście). Babcia cały czas pyta czy wrócę, kilkanaście razy dziennie. Dzisiaj Jej powiedziałam, że jak będzie dalej wycierała tak obrazy, to w końcu farbę z nich zetrze:-). Dalej nie mam prywatności.Masakra z tym. Ja nawet u siebie w domu muszę ją mieć, Mój maż wie o tym doskonale. Jestem introwertykiem i taka sytuacja mnie męczy. Zmienniczka opowiadała mi, że kiedyś rozebrała się do naga i czekała aż Babcia wejdzie do pokoju. Oczywiście nie musiała czekać długo :-). Babcia wparowała i widzi opiekunkę w stroju rajskiej Ewy :-). Wycofała się w momencie. Dziewczyna myślała, że Babcia domyśli się, że na czas pobytu u Niej, ten pokój należy niejako do zmienniczki i może tam robić co chce.  Metoda poskutkowała, ale nie na długo :-) A ja tak nie umiem. Nie dość, że introwertyk, to jeszcze pod tym względem pruderyjna jestem, nie będę na golasa paradować przed Babcią :-). Reasumując - to miejsce wybitnie nie jest dla mnie :-)

No to babcia już zaczyna tęsknić czy jak? ;P Jak pyta to chce żebyś wróciła.
Sorry, ale widać że to g.niana stella. Też bym zwiała.
 
 
09 kwietnia 2014 09:31
Romana masz plusa za tango ;-))) Dobrze mnie nastroiło na dzisiejszy dzień.
09 kwietnia 2014 10:00
Cieszę się Myszko i idę oglądać Sturm der Liebe.
09 kwietnia 2014 10:21 / 11 osobom podoba się ten post
O d e s p a ł a m,ale tak na dobra sprawe,to od 2 godzin wiem gdzie jestem.Około 6obudził mnie ryk i myśle''jestem w domu''to chyba jakiś stary Jelcz bierze zakręt,nic bardziej mylnego to moja Buńa ryczy na cały głos..Iiiiiiivvvvaaaaa zerwałam sie i gleba...Myśle,cholera rodzona kołdra mnie sabotuje, ale widać musiało mi być zimno i spałam na hotdoga,wiec dre sie i ja ,Ich komme,ale jakie komme jak kolano boli jak diabli.Jakoś dokulałam do Buńki i sie uśmiecham,ale chyba wyszczerzyłam zęby i biedna pomyślała że chce ją ugryżć,bo wzieła drugi zakręt i wrzeszczy IIIIIVaaaaa..przestałam sie uśmiechać i mówie Ich bin,na co Buńka,Morgen Iva.Jakie morgen dla mnie dzisiaj środek nocy,ale co robic muss to muss,pokulałam do klo.Patrze w lustro,o matko,przecież ja nigdy w życiu nie miałam tyle włosow na głowie,wygląda na to że wszystkie chcą być z przodu.Bunia bierze 3 zakręt Iiiivvaaaa.Myśle,gorzej być nie może,kulam i już czuje ze sie myle,nie pękam,przecież wiem co robić,nie mineło 5 min wchodzi syn mojej pdp.Ja z ładunkiem w rekach z irokezem na głowie,Buńka sie uprzejmie wita,a syn tylko wydusił''O Jeżusz.....''To mu odpowiedziiałam.  Nein Ich bin Iva.....Tak to było z rana Moi drodzy a dzień sie dopiero zaczął.