Na wyjeździe #7

10 kwietnia 2014 14:24 / 1 osobie podoba się ten post
Evvex

No co Ty,przeciez po to wystawiaja,bierz nie pekaj potem i tak wszystko zmiotą,u mnie mąż pdp w zeszłym tygodniu deski targał z sąsiedniej ulicy,to Mu jeszcze właściciel piwo postawił i pomugł nosić.

a pomógł poprawiam omskło mi sie
10 kwietnia 2014 14:25
Evvex

No co Ty,przeciez po to wystawiaja,bierz nie pekaj potem i tak wszystko zmiotą,u mnie mąż pdp w zeszłym tygodniu deski targał z sąsiedniej ulicy,to Mu jeszcze właściciel piwo postawił i pomugł nosić.

ale tam na nim jest jakaś kartka napisana żeby mnie potem nie gonili
10 kwietnia 2014 14:27
jowitaliber

ale tam na nim jest jakaś kartka napisana żeby mnie potem nie gonili

to przetłumacz sobie co jest napisane i zabieraj jak ci się podoba
10 kwietnia 2014 15:12
No,załatwiłam sobie krótkie zlecenie, na dwa tygodnie, jadę zaraz po obecnym, oferta z mojej firmy była na naszym forum. Jak ja ich za to kocham! Z jednego miejsca przewiozą mnie na drugie, bo to nawet blisko stąd. Do widzenia obawo, że po powrocie do kraju nie znajdę zlecenia na mniej niż 2 miesiące. a takich nie lubimy, bo rodzina ważna,a 8 tygodni pracy to za długo na rozstania! Babcia demencyjna, wyprawia sporo figli, lecz nieagresywna. Jest internet i życzliwa rodzina. Rozmawiałam ze stałą opiekunką, powinnam dać radę.

A teraz zmykam robić obecnej babci Kaffe und Kuchen.
10 kwietnia 2014 15:30
romana

No,załatwiłam sobie krótkie zlecenie, na dwa tygodnie, jadę zaraz po obecnym, oferta z mojej firmy była na naszym forum. Jak ja ich za to kocham! Z jednego miejsca przewiozą mnie na drugie, bo to nawet blisko stąd. Do widzenia obawo, że po powrocie do kraju nie znajdę zlecenia na mniej niż 2 miesiące. a takich nie lubimy, bo rodzina ważna,a 8 tygodni pracy to za długo na rozstania! Babcia demencyjna, wyprawia sporo figli, lecz nieagresywna. Jest internet i życzliwa rodzina. Rozmawiałam ze stałą opiekunką, powinnam dać radę.

A teraz zmykam robić obecnej babci Kaffe und Kuchen.

Też muszę się pokręcić koło tych 2 tygodniowych wyjazdów bo się wykończę:( Fajnie że Ci się udało
10 kwietnia 2014 15:40
Carrie, tu na naszej stronie forum bywają takie, to jest kolejne, chyba nawet trzecie. Nawet się zdziwiłam, bo firma powiedziała mi, że takie mają rzedko, a wszystkie były od niej. Widać niezbadane są wyroki Opatrzności...

Pogoda marna, u Was też?

Byłam wczoraj na rowerze w czasie wolnym, niby świeciło słońce, lecz wiał zimny wiatr i uszy o mało mi nie odpadły od chłodu. Do zwiedzenia czegokolwiek bez pieniędzy mam albo za daleko, albo mocno pod górkę, więc siedzę w domu najczęściej, jako "przymusowy" domator. Ale nie narzekam, bo rodzina fajna i babcia nieuciążliwa, z transferem też daję radę bez wrzasków kręgosłupa. Czasem człowiekowi mało potrzeba do szczęścia, nie?
10 kwietnia 2014 15:43
romana

No,załatwiłam sobie krótkie zlecenie, na dwa tygodnie, jadę zaraz po obecnym, oferta z mojej firmy była na naszym forum. Jak ja ich za to kocham! Z jednego miejsca przewiozą mnie na drugie, bo to nawet blisko stąd. Do widzenia obawo, że po powrocie do kraju nie znajdę zlecenia na mniej niż 2 miesiące. a takich nie lubimy, bo rodzina ważna,a 8 tygodni pracy to za długo na rozstania! Babcia demencyjna, wyprawia sporo figli, lecz nieagresywna. Jest internet i życzliwa rodzina. Rozmawiałam ze stałą opiekunką, powinnam dać radę.

A teraz zmykam robić obecnej babci Kaffe und Kuchen.

No to szykuj sie na te róże.Ewidentnie Twoja wina,że nie bedziesz na urodzinach.
10 kwietnia 2014 15:43 / 2 osobom podoba się ten post
Ja teraz jestem na 2 tyg wyjezdzie i nie odczuwam wcale ,ze pracuje,dopiero przyjechalam a tu juz w niedziele wracam.Tylko troche mi żal bo miejsce fajne, dziadek juz od wtorku biadoli ze sie rozstaniemy Z checia tu wroce,jak bedzie taka mozliwosc.
10 kwietnia 2014 15:44
wisienka

Ja dziś za podobny wpis dostałam od Modusia ostrzeżenie. :((
Nie wszystkich musi interesować moja prywatna korespondencja, Tak mi napisał.
Tylko jak sie inaczej skontaktować z daną osobą, skoro nie mamy innych namiarów?

Ojej, to mi też pewnie da! Ale fajnie! Nie będziesz sama!
10 kwietnia 2014 15:47 / 1 osobie podoba się ten post
Romana nie pytaj. U mnie pogoda nie moze się zdecydować. Czy w końcu niech świeci to słońce czy niech pada. Efekt taki, że śpie na stojąco, a PDP ma ubaw bo ciągle jakieś gafy strzelam:)
10 kwietnia 2014 15:52
greenandy

Ja teraz jestem na 2 tyg wyjezdzie i nie odczuwam wcale ,ze pracuje,dopiero przyjechalam a tu juz w niedziele wracam.Tylko troche mi żal bo miejsce fajne, dziadek juz od wtorku biadoli ze sie rozstaniemy:-) Z checia tu wroce,jak bedzie taka mozliwosc.

No nie. Jak już się przeprowadzę do Wrocławia to biorę się konkretnie za te poszukiwania 2 tygodniówek. Łyknęłam wszystko co mi w firmie powiedzieli ze takich wyjazdów to nigdzie nie ma a tu proszę:) 
10 kwietnia 2014 16:04
Są! Przeciez zdarzaja sie losowe sprawy,jakas opiekunka musi nagle zjechac.Albo chce tylko krotki urlop.
10 kwietnia 2014 16:09 / 1 osobie podoba się ten post
No u mnie klamka zapadła. Dzis dzwonili do mnie z mojej agencji czy chcę tu wrócić, bo rodzina jest ze mnie bardzo zadowolona i jak długo chciałabym urlop. Zastanawiałam się tylko chwilę i plany przejścia do niemieckich firm muszą poczekać. Tu wiem co mam. Pracy prawie wcale, cisza , spokój, babcia mimo 93 lat mobilna, w nocy nie musze wstawać. Nikt mnie do roboty nie gna. Oczywiście upomniałam się o podwyżkę, skoro jestem tak "dobrym pracownikiem", hihi.
Chcę jechać tylko na 3 tygodnie urlopu, tylko nie wiem czy znajdą chętną zminniczkę.
10 kwietnia 2014 16:11 / 2 osobom podoba się ten post
jowitaliber

ale tam na nim jest jakaś kartka napisana żeby mnie potem nie gonili

Może napisane jest ,że sprzęt uszkodzony?Oni tu maja zwyczaj ,że jak coś zepsutego wystawiaja to kabel obcinaja i wiadomo od razu.U mnie tez auto jeździ i jak wychodze na przerwe to juz jest po ptokach -wszystko zabrane albo przebrane:(
10 kwietnia 2014 16:15
romana

Ojej, to mi też pewnie da! Ale fajnie! Nie będziesz sama!

Jak jeszcze nie dał, to juz nie da.Wiedziałam , ze tak to może się skończyć, ale czasami nie ma sie innej możliwości z kimś z forum skontaktować i trzeba zaryzykować. Ale co tam , nie pierwsze i pewnie nie ostatnie ostrzeżenie. Jesli nię nie chcę przewrócić to muszę cały czas siedzieć. Ale też lepiej próbować i żałować  , niż zalować ,ze sie nie próbowało.
Miłego popołudnia