No u mnie klamka zapadła. Dzis dzwonili do mnie z mojej agencji czy chcę tu wrócić, bo rodzina jest ze mnie bardzo zadowolona i jak długo chciałabym urlop. Zastanawiałam się tylko chwilę i plany przejścia do niemieckich firm muszą poczekać. Tu wiem co mam. Pracy prawie wcale, cisza , spokój, babcia mimo 93 lat mobilna, w nocy nie musze wstawać. Nikt mnie do roboty nie gna. Oczywiście upomniałam się o podwyżkę, skoro jestem tak "dobrym pracownikiem", hihi.
Chcę jechać tylko na 3 tygodnie urlopu, tylko nie wiem czy znajdą chętną zminniczkę.
