Na wyjeździe #7

11 kwietnia 2014 17:52
Ja się upomnę o zasiłek chorobowy, ale dużo osób, w tym i ja, ma np. 2 umowy. Jedna obowiązuje podczas pracy w Niemczech i w zasadzie wypłacana jest w formie diet , a ta druga, która trwa cały czas, również podczas pobytu w Polsce i od której odprowadzane są składki - jest bardzo marna - kwestia niekiedy 200 - 300 zł. na miesiąc. Wiec jaki może być zasiłek chorobowy? Kilka złotych, które na lekarstwa nie wystarczą. A zasiłek macierzyński?
11 kwietnia 2014 18:00 / 1 osobie podoba się ten post
Annika

Ja się upomnę o zasiłek chorobowy, ale dużo osób, w tym i ja, ma np. 2 umowy. Jedna obowiązuje podczas pracy w Niemczech i w zasadzie wypłacana jest w formie diet , a ta druga, która trwa cały czas, również podczas pobytu w Polsce i od której odprowadzane są składki - jest bardzo marna - kwestia niekiedy 200 - 300 zł. na miesiąc. Wiec jaki może być zasiłek chorobowy? Kilka złotych, które na lekarstwa nie wystarczą. A zasiłek macierzyński?

Czyli Twoja składka wyniesie 2,45%x200= 4,90 zł, a w razie choroby dostaniesz jakieś 150 zł/m-c, albo nawet ciut mniej i tyle samo macierzyńskiego ( na pampersy Ci wystarczy :)))))))))
<wyliczenia z maila są dla Ciebie nieadekwatne>
11 kwietnia 2014 18:04
emi

Czyli Twoja składka wyniesie 2,45%x200= 4,90 zł, a w razie choroby dostaniesz jakieś 150 zł/m-c, albo nawet ciut mniej i tyle samo macierzyńskiego ( na pampersy Ci wystarczy :)))))))))
<wyliczenia z maila są dla Ciebie nieadekwatne>

No właśnie , nic tylko chorować , albo w ciążę zajść.
11 kwietnia 2014 18:18
Annika

No właśnie :-), nic tylko chorować :-), albo w ciążę zajść.

Ale czasem warto poświęcić te 4,90zł/m-c, bo to kwota nieodczuwalna. A w momencie choroby, kiedy nie ma żadnych środków mieć te 150zł to lepiej, niż nie mieć :))))). Na jedną receptę czasem starczy.
11 kwietnia 2014 18:19
Będę obstawać przy swoim macierzyński się należy nawet przy umowie zlecenie. Ja Matka Polka znam te klimaty :)))))))))))))
Nie wiem tylko jak to jest z długością umowy i czy tak, jak w przypadku umowy o pracę przedłuża się do dnia porodu. Ale to zawsze można sprawdzić.
A tak na szybko cytaty z neta:
Mamie pracującej na umowę- zlecenie przysługuje w 2014 roku :
a) urlop macierzyński w wymiarze 20 tygodni
b) dodatkowy urlop macierzyński w wymiarze 4 tygodni- w sumie 26 tygodni.
c) NOWOŚĆ- przysługuje Ci również urlop rodzicielski!! :) w wymiarze 26 tygodni po wykorzystanym urlopie macierzyńskim
* Aby otrzymać zasiłek macierzyński, powinnaś mieć odprowadzane składki chorobowe (przynajmniej jedną w trakcie trwania ciąży).
 
11 kwietnia 2014 19:31 / 1 osobie podoba się ten post
Słuchając dziś na you tube piosenek Marleny Dietrich, która jak się okazało była przeciwniczką Hitlera i mieszkała w z tego powodu wiele lat w USA, znalazłam przypadkowo skecz pt. "Język niemiecki jest prosty". Trwa tylko 3 minuty i można się nieźle pośmiać. Zapraszam! http://www.youtube.com/watch?v=8D28dqca4xg
11 kwietnia 2014 19:44 / 1 osobie podoba się ten post
romana

Słuchając dziś na you tube piosenek Marleny Dietrich, która jak się okazało była przeciwniczką Hitlera i mieszkała w z tego powodu wiele lat w USA, znalazłam przypadkowo skecz pt. "Język niemiecki jest prosty". Trwa tylko 3 minuty i można się nieźle pośmiać. Zapraszam! http://www.youtube.com/watch?v=8D28dqca4xg

Marlena to moja wielka fascynacja. :)
Mało kto wie,że zaśpiewała piosenkę Czesława Niemena " Czy mnie jeszcze pamiętasz" - tylko slowa nieco inne, bardzo osobiste, bo matka nigdy jej nie wybaczyła wyjazdu do USA.
http://www.youtube.com/watch?v=YxFO0iD8qgQ
11 kwietnia 2014 19:50 / 1 osobie podoba się ten post
Obawiam się, że do tej pory wielu starych Niemców nienawidzi Marleny za jej brak entuzjazmu dla Hitlera.
Dietrich miała koncert w Warszawie, Gdańsku i Wrocławiu w latach 60-tych XXw., więc na zjeździe opiekunek pokażę Wam hotel we Wrocku, w którym nocowała. Ciekawe, czy są tam jakieś ślady jej bytności, choćby tabliczka z informacją. Jeśli nie - podejmę stosowne działania!

Cieszę się, że masz taką fajną fascynację, Lawenda! I dziękuję za linka!
11 kwietnia 2014 19:51
Zazdroszczę Ci tego leniuchowania.Na wsi w moim domku jeszcze nic nie zaczęlam robić.Ja latam co chwila do szkoły.psychologa,na treningi Julki i Piotrka.Zakupy wiosenne,dentysta.Padam na pysk.Aaaa  i sto razy dziennie do młodego,,lekcje,lekcje,lekcje...........  ,,  mam dość.Jestem rozwalona psychicznie.
11 kwietnia 2014 20:01
romana

Słuchając dziś na you tube piosenek Marleny Dietrich, która jak się okazało była przeciwniczką Hitlera i mieszkała w z tego powodu wiele lat w USA, znalazłam przypadkowo skecz pt. "Język niemiecki jest prosty". Trwa tylko 3 minuty i można się nieźle pośmiać. Zapraszam! http://www.youtube.com/watch?v=8D28dqca4xg

Tylko kangur to Känguru a Beutelratte to opos. No i wszyscy wiemy, że Koffer to nie pojemnik. Plecionka to też nie Lattengitter. Morderca to też nie Attentäter.  No nie wiem - mnie to nie rozśmieszyło.  Rozumiem, że chodzi tu o to, że w niemieckim można łączyć rzeczowniki w dłuższe rzeczowniki. Jest to przeważnie praktyczne. 
11 kwietnia 2014 20:11 / 1 osobie podoba się ten post
wichurra

Tylko kangur to Känguru a Beutelratte to opos. No i wszyscy wiemy, że Koffer to nie pojemnik. Plecionka to też nie Lattengitter. Morderca to też nie Attentäter.  No nie wiem - mnie to nie rozśmieszyło.  Rozumiem, że chodzi tu o to, że w niemieckim można łączyć rzeczowniki w dłuższe rzeczowniki. Jest to przeważnie praktyczne. 

Malicki mnie rozbawił bo go uwielbiam ,ale masz racje błędów sporo-jak ktos nie zna niemieckiego to na pewno to jest smieszne:)Jak zna to sie irytuje:)
11 kwietnia 2014 20:13
kasia63

Zlecenie ma od/do, a co w tzw.międzyczasie?..Zawsze warto sie dowiedzieć np.u męża w pracy czy można żonę dopisać.O składkach chorobowych malo kiedy firmy przypominają.Nie wiem jak to dziala dokładnie przy umowach-zleceniach bo ja tak nie pracuje -poddałam tylko pomysł.

W umowie zleceniu są odprowadzane składki emerytalne oraz chorobowe. Przynajmniej ja tak miałam w Promedice i tak mam w innej firmie teraz. Z emerytalnej, która jest dużo wyższa, można zrezygnować, ja tak zrobiłam, bo było mi żal tych paru stów, sama je lepiej umiem zagospodarować niż nasz kochany ZUS. Chorobowe kosztuje niewiele i trzeba  je mieć, by móc korzystać z opieki lekarskiej. W moim mieście regularnie trzeba się wykazać ubezpieczeniem przy rejestracji do jakiegokolwiek lekarza. I jest ono ważne jeszcze przez 1 miesiąc od momentu, kiedy nie pracujemy.
 
Natomiast nie wiem, jak jest z możliwością dopisania się do kogoś dorosłego, pracując nieregularnie. Wiem tylko, dzieci mogą być ubezpieczone nie tylko u rodziców, lecz także przy dziadku lub babci mających emeryturę, a do 18 roku zycia są ubezpieczone bez niczego, tak mi powiedziała lekarka. Potem, jeśli ubezpieczenia nie mają, trzeba płacić za lekarza.  
11 kwietnia 2014 20:20 / 1 osobie podoba się ten post
No ale w Niemczech nie trzeba mieć tego chorobowego, żeby korzystać z opieki lekarskiej. Wystarczy karta EKUZ. Z tego, co mi wiadomo to ubezpieczenie chorobowe jest po to, aby w razie choroby móc nie pracować i pobierać pieniądze. Ja z niego zrezygnowałam, bo w Niemczech nie mogę sobie nie pracować. W razie poważniejszej choroby, uniemożliwiającej mi pracę, to i nikt nie będzie mnie tu trzymał. Wtedy pewnie wypłacano by mi w Polsce jakąś kasę, ale po pierwsze marne grosze, a po drugie pewnie tylko do czasu zakończenia umowy-zlecenia. Stwierdziłam, że to się nie opyla.
 
No a po powrocie do Polski można się zarejestrować w UP i też można lekarzy darmowo odwiedzać.
 
Jeszcze znalazłam taki artykuł  http://msp.money.pl/wiadomosci/zarzadzanie/artykul/ubezpieczenie;chorobowe;sprawdz;czy;warto;je;oplacac,67,0,1091395.html
 
Wynika z niego, że dopiero po przepracowaniu 90 (i opłacania w tym czasie składek)  dni nabiera się prawa do zasiłku chorobowego. Zresztą zacytuję:
 
"Przedsiębiorca uzyskuje prawo do zasiłku chorobowego po upływie 90 dni nieprzerwanego ubezpieczenia i terminowego opłacania składek (jest to tzw. okres wyczekiwania). Do tego czasu zaliczają się również wcześniejsze okresy ubezpieczenia, o ile przerwa między nimi nie przekroczyła 30 dni. Poprzednie okresy ubezpieczenia są uwzględniane również wtedy, gdy przerwa w ubezpieczeniu była spowodowana np. urlopem wychowawczym. W takim przypadku długość przerwy między poszczególnymi okresami ubezpieczenia chorobowego nie ma znaczenia."
 
My nie jesteśmy wprawdzie przedsiębiorcami, ale gdzie indziej wyczytałam, że takie same zasady działają dla pracodawców i dla pracowników na umowie zleceniu. 
 
11 kwietnia 2014 20:27
Ku przestrodze,kochane koleżanki powiem tylko,ze i ja podobnie myślałam-no bo przecież nic mi się nie stanie,zdrowa jestem itp.No i teraz klepie straszną biedę,bo bez mała rok jestem bez pracy,chorobowego nie mam-bo nie płaciłam składek.Tyle,że mam ubezpieczenie i do lekarza czy szpitala mogę iść normalnie.Może jednak warto mieć takie zapezpieczenie,jeśli jest taka możliwość?
11 kwietnia 2014 20:31
Impala

Ku przestrodze,kochane koleżanki powiem tylko,ze i ja podobnie myślałam-no bo przecież nic mi się nie stanie,zdrowa jestem itp.No i teraz klepie straszną biedę,bo bez mała rok jestem bez pracy,chorobowego nie mam-bo nie płaciłam składek.Tyle,że mam ubezpieczenie i do lekarza czy szpitala mogę iść normalnie.Może jednak warto mieć takie zapezpieczenie,jeśli jest taka możliwość?

Tylko żeby to chorobowe dostać, to najpierw trzeba przepracować 90 dni (w większości mamy krótsze zlecenia) i jechać do domu na nie dłużej niż 29 dni, bo po 30 dniach przerwy od nowa by trzeba te 90 dni przepracowac, żeby cokolwiek dostać.