Na wyjeździe #7

12 kwietnia 2014 10:03 / 2 osobom podoba się ten post
wichurra

Oni by się najchętniej mnie pozbyli:)

bo patrzą nie na Twoje zalety tylko na Twoje wymagania.... )))))
12 kwietnia 2014 10:42 / 1 osobie podoba się ten post
hogata76

Ludzie Kochani!!!!!!!!!!!!!!

Jutro o 6.00-ej rano WRACAM DO DOMU:D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D;D Napisałam WRACAM ,bo wyjeżdżam do pracy:)Do domu zawsze wracam:)

Własnie dopiero wlazłam do łóżka,prysznic,maseczka,golenie,lakier na pazurki i jestem Piękna:)
Torby już pod drzwiami:)

Pdp i Hipis zapowiedzieli,że już od 4.30 będą na mnie czekać w jadalni,wypijemy kawkę pogadamy,zapalimy:)Miłe z Ich strony,wcale nie muszą tak wcześnie wstawać:)Dostałam b.dobre referencje,dużo prezentów dla mnie i rodziny:)

Okazało się jednak ,że to są dobrzy ludzie.Ja dałam radę i jest ok.Przyjeżdżam tutaj w maju:)

Cieszę się niesamowicie ,ze wracam do domku:D;D;D;D;D Odezwę się już z Pl:)

szerokosci zycze.Zrob przeglad miotły hihi,a pozniej wracaj do pracy
12 kwietnia 2014 10:42 / 6 osobom podoba się ten post
Uśmiałam się dziś. Babcia przy śniadaniu coś marudziła, tak długo jadła jak nigdy, żuła, przeżuwała, tak się dziwiłam, co to ostatnie śniadanie ze mną tak celebruje, po jedzeniu poszłam łazienkę ogarnąć i wbiło mnie w podłogę. W pojemniczku leżą zęby babci. Zapomniałam! Pierwszy raz i to w ostatni dzień mojego pobytu zapomniałam o zębach, a babcia biedna nigdy się nie poskarży i jadła jak umiała:))
12 kwietnia 2014 10:44 / 4 osobom podoba się ten post
efka66

Uśmiałam się dziś. Babcia przy śniadaniu coś marudziła, tak długo jadła jak nigdy, żuła, przeżuwała, tak się dziwiłam, co to ostatnie śniadanie ze mną tak celebruje, po jedzeniu poszłam łazienkę ogarnąć i wbiło mnie w podłogę. W pojemniczku leżą zęby babci. Zapomniałam! Pierwszy raz i to w ostatni dzień mojego pobytu zapomniałam o zębach, a babcia biedna nigdy się nie poskarży i jadła jak umiała:))

he,he babcia tez sie pewnie dziwieła czemu ten jogurt taki twardy hihi
12 kwietnia 2014 10:49 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

he,he babcia tez sie pewnie dziwieła czemu ten jogurt taki twardy hihi

Żeby to był jogurt, to była bułka, ale fakt że babcia duzo piła przy śniadaniu tak sama z siebie, a do picia to ją trzeba bardzo namawiać. Muszę córce powiedzieć, że odkryłam dobry sposób na to by babcia wiecej płynów zażywała:)
12 kwietnia 2014 10:53 / 2 osobom podoba się ten post
wichurra

No takie tam zasady.
A ja też nawet nie chciałabym podpisywać z nimi umowy na dłuższy czas, bo ich nie lubię i nie chcę czuć się związana.
Wiem, wiem - zawsze można wypowiedzieć.
Ale wolę mieć poczucie, że wracam z Niemiec i mi podskoczyć mogą:)
Zwłaszcza, że z panią z biura koty drę straszne.
 

ja tez mam umowe na czas wyjazdu do De i wracam i niejestem juz wiazana z firma  w kazdej chwili moge zmienic na inna firme i jestem wolna niemusze nic wypowiadac i jest git.to mi odpowiada i pasuje.a na firme moja poki co nienarzekam,a o swoje walcze jak moge bom pyskata jestem:)))
12 kwietnia 2014 12:05 / 4 osobom podoba się ten post
efka66

Uśmiałam się dziś. Babcia przy śniadaniu coś marudziła, tak długo jadła jak nigdy, żuła, przeżuwała, tak się dziwiłam, co to ostatnie śniadanie ze mną tak celebruje, po jedzeniu poszłam łazienkę ogarnąć i wbiło mnie w podłogę. W pojemniczku leżą zęby babci. Zapomniałam! Pierwszy raz i to w ostatni dzień mojego pobytu zapomniałam o zębach, a babcia biedna nigdy się nie poskarży i jadła jak umiała:))

Taz mi sie tak przytrafiło, a nawet lepiej ha ha Dziadek zjadł sniadanie ( w podobny sposob jak Twoja babcia ) Przyszła pora na obiaiadu  a dziadek do mnie,że obiadu nie da rady zjeść bez protezy ha ha
12 kwietnia 2014 12:09
wichurra

No tak, ale jak opiekunka ma umowę zlecenie również podczas pobytu w Polsce, to na bardzo małe kwoty - dziewczyny pisały że to 150-200zł jest. Jaki bank wtedy kredyt da:)  Nie wiem jak to jest przy zakupach na raty - czy dochody spradzają, czy nie. 
A jak się człowiek zarejestruje w UP, to też ubezpieczenie zdrowotne nie jest ograniczone. 
 
 

Ja się starałam kilka miesięcy temu o kredyt na 10.000zł w Alior Banku i liczyło się to, że od kilku lat na moje konto wpływają w miarę regularnie dochody.  Z otrzymaniem kredytu nie było problemu, choć z niego w końcu zrezygnowałam. Natomiast koleżanka w innym mieście w tym samym banku chciała wziąć kredyt, tyle że większy i odmówiono jej. Nie miała szansy w żadnym, więc nie wiem, od czego to zależy...
12 kwietnia 2014 12:11 / 6 osobom podoba się ten post
Z pierwszej szteli-kiedy notorycznie myliłam wyrazy "śmietana" i "zęby"-dziadek wołał:Katerina,śmietanę przyniesz szybko bo Elfi nie ma jak gryżć:):):) Albo pytał-dodałaś zęby do zupy?:):):):)
12 kwietnia 2014 12:29
romana

Ja się starałam kilka miesięcy temu o kredyt na 10.000zł w Alior Banku i liczyło się to, że od kilku lat na moje konto wpływają w miarę regularnie dochody.  Z otrzymaniem kredytu nie było problemu, choć z niego w końcu zrezygnowałam. Natomiast koleżanka w innym mieście w tym samym banku chciała wziąć kredyt, tyle że większy i odmówiono jej. Nie miała szansy w żadnym, więc nie wiem, od czego to zależy...

Zalezy od bardzo wielu czynników.Zdolność kredytowa to nie wszystko.Jesli jestes dlugo w danym banku,spłacilas juz jakis kredyt u nich to jestes inaczej traktowana.Jeśli weszłas prosto z ulicy nawet z duzym dochodem to i tak moga ci odmowic.Poza tym jesli kiedys tam nie zaplaciłas jakiejs raty w terminie np rachunku za telefon w sieci komorkowej,czy raty za TV,pralke,lodowke itp twoja wiarygodność kredytowa spada na łeb na szyję.
12 kwietnia 2014 13:23 / 1 osobie podoba się ten post
Pora obiadowa lub okolice tejże - słucham sobie Marii Peszek i myślę, że może nie znacie? Szkoda by było, dobre do nucenia przy gotowaniu. I nie tylko, choć nie jest to grzeczna piosenka..
12 kwietnia 2014 15:57 / 2 osobom podoba się ten post
witam kolezanki za 15 minut ruszam do kraju!!!dziekuje za mile chwile na portalu!!!!
12 kwietnia 2014 16:00
Szerokiej drogi i superowego urlopowania :)))
12 kwietnia 2014 16:01
Alexia, znalazłaś kogoś tydzień temu na wędrówki po Monachium? I co u Ciebie, napisz troszkę!
12 kwietnia 2014 16:28 / 3 osobom podoba się ten post
romana

Alexia, znalazłaś kogoś tydzień temu na wędrówki po Monachium? I co u Ciebie, napisz troszkę!

Romano, nikogo chętnego nie znalazłam. Sama- zresztą jak zwykle, zwiedzałam miasto a właściwie to spacerowałam...Byłam w pięknym kościółku; jak potem się okazało to moja PDP kiedyś w nim brała slub...Zwiedziłam prawie całe stare miasto ,,ALTSTADT''...Następnym razem pójde do Pinakotheki i Muzeum....Mało czasu, nie mam wolnego za dużo....Jestem romantyczka i bardzo lubię spacery wieczorową porą a tutaj na pewno jest pięknie wieczorem nad Isar :))) Aż się rozmarzyłam :)))