Może siusiu i zrobili, ale nie jestem pewna.
No ale zębów to już na pewno nie myli.
Ja nie wiem, ale nawet jak z jakiejś imprezy wstawiona wracam, to umycie zębów, zmycie makijażu i umycie twarzy to musi być.
Może siusiu i zrobili, ale nie jestem pewna.
No ale zębów to już na pewno nie myli.
Ja nie wiem, ale nawet jak z jakiejś imprezy wstawiona wracam, to umycie zębów, zmycie makijażu i umycie twarzy to musi być.
Może siusiu i zrobili, ale nie jestem pewna.
No ale zębów to już na pewno nie myli.
Ja nie wiem, ale nawet jak z jakiejś imprezy wstawiona wracam, to umycie zębów, zmycie makijażu i umycie twarzy to musi być.
Tyle gadania, a goście po podróży 800km nie skorzystali w ogóle z łazienki.
Nawet zębów nie umyli.
Tyle gadania, a goście po podróży 800km nie skorzystali w ogóle z łazienki.
Nawet zębów nie umyli.
Ktoś przeciez pisał,że oni sie wieczorem nie myją.Popracujesz dłuzej w DE to sama będziesz wiedziala o tym i nie bedziesz sie przedwczesnie martwiła.Zmieniaj Stelle poznasz codzienne zwyczaje niemieckie.Trafiłas na dziadka czyścioszka widać.To Twoja pierwsza Stella ?
U mnie też musi być i to nawet prysznic. Chociaż ostatnio raz mi się zdarzyło pójść po imprezie spać w makijażu, bo nocowałam u koleżanki i nie chciałam budzić jej współlokatorów. Rano wstałam z łóżka, jak gwiazda Hollywood - od razu umalowana! :D
No ja aż tak wielkim czyściochem nie jestem, żeby po imprezie jeszcze się prysznicować:)
Zwłaszcza, że zawsze robię to przed imprezą, a podobno częste mycie skraca życie, więc z tym też ostrożnie trzeba:)
To ja długo nie pożyję:):) Rano i wieczorem dla mnie obowiązkowo:):)
Ale że prysznic 2 razy dziennie?
Ja tak to tylko latem.
Hahahaaaa ja wasnie kawke odpilam i zaraz zabki myje . Czekam wlasnie na busika i prawie 1000 km przede mna. Dzieki wielkie za to ze jestescie :* Urlopik i jak to sie tu utarlo ogladanie sufitu heheheeee