Na wyjeździe #10

19 czerwca 2014 15:57 / 1 osobie podoba się ten post
lena7

No wiéc nie szafne rowerem do Lindau :-) Jestem w polowie drogi z przygodami :P Najpierw zagapilam sie na piekna procesje w Langenargen a potem zgubilam droge za wsiá. Wjechalam do Kressbronu od d.py strony i zanim sie zorientowalam to ujechalam 5km :-D:-D:-D I czytam mape jak laik mimo ze cholera po studiach geograficznych jestem i pan rowerzysta mi pomogl zlokalizowac sié i prawidlowy skrét. No i teraz se siedze i jem w zajezdzie dla rowerzystów i tak sobie mysle ze wroce do Langenargen pozwiedzac zamek. Mam nadzieje przygód juz nie przezyc :-):-):-)

Geograf który zabłądził - uwielbiam Cię Lena! Na wykładach grałas w kółko i krzyżyk, co?
 
W zajazdach nie jest źle, może nawet jakaś propozycja wspólnego zwiedzania zamku się trafi? Ku pokrzepieniu zbłąkanej duszy...
19 czerwca 2014 16:06
Co do przerwy, to w agencji mi powiedzieli, że mają info od opiekunki, że jest duuuuużo czasu wolnego, więc kiedy córka mnie zaapytała czzy potrzebuję dnia wolnego, odpoiedziałam, że nie, bo po co skoro całe popołudnia mam mieć wolne...po półtora tygodnia zapytałaam o wwolne, to jeszcze mnie opieprzyli, że dopiero teraz się zapytałam:) dobra rodzina mi się trafiła:)
19 czerwca 2014 16:14
Evvex

no tak ,ale o dodatkach za noce nie słyszałam :)

Pracując na działalności miałam dodatek za pracę nocną.Kiedy robiłam rekonesans chcąc pracować przez firmę z taką opcją się nie spotkałam.Czasem przejrze oferty dla opiekunek z działalnością i ten dodatek za nocki jest.
19 czerwca 2014 16:39 / 1 osobie podoba się ten post
Romanka, no sama sie sobie dziwie i sie wstydze. Pilnie sie uczylam!!! Zawsze bylam chodzácym GPSem, swietnym pilotem dla kierowcy a tu taki zonk! Z kartografiá mi po drodze IMMER, nawet mapy wojskowe czyta(la)m super. I meteo tez!!!
A zebyscie sié usmiali juz do konca to drugi raz zgubilam drogé :P Wyjezdzajác z Langenargen pojechalam jak ciele za dwoma paniami zamiast skrécic i nagle sie budze: o cholera! tédy to ja rano NIE JECHALAM! Ludzi popytalam i trafilam :-D
No i b. dobrze ze sie wrocilam do Langenargen bo przechadzajác sie po nabrzezu j. polski uslyszalam i poznalam p. Basie i p. Janka. Oby dwoje z opieki. P.Janek wystraszony troche bo 1wszy raz z Promediki wiéc dostal ode mnie przydatne "zyciowe" info, p. Basia gadula sympatyczna.
Wrocilam do Friedrichshafen szczesliwie juz bez przygód. Choc kto wie???? Siedze jeszcze kolo muzeum Zeppelina i do domu droga 15min wiec wszystko sie moze zdarzyc ze zgubieniem trasy po raz trzeci :-D:-D:-D:-D
19 czerwca 2014 18:20 / 14 osobom podoba się ten post
Witam szanowne Opiekunkowo:)Jestem na posterunku,czyli w Bielefeld-zapowiada się 6 sympatycznych tygodni.Magdalena_k,przesympatyczna dziewczyna:),państwo H. ich córka i zięć też.Klimat zupełnie inny niż w niesławnym Koszmarkowie:)W busie z opiekunek tylko ja jedna.Jedynie pogoda do kitu bo leje od południa i zrobilo sie zimnawo:(
19 czerwca 2014 19:11 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Witam szanowne Opiekunkowo:)Jestem na posterunku,czyli w Bielefeld-zapowiada się 6 sympatycznych tygodni.Magdalena_k,przesympatyczna dziewczyna:),państwo H. ich córka i zięć też.Klimat zupełnie inny niż w niesławnym Koszmarkowie:)W busie z opiekunek tylko ja jedna.Jedynie pogoda do kitu bo leje od południa i zrobilo sie zimnawo:(

Kasiu, witaj na niemieckiej ziemi! Oby to miejsce było dla Ciebie przemiłą odmianą po ostatniej betonowej klatce dla Fok ;) Cieszę się że już jesteś z nami!!! :)))
19 czerwca 2014 19:32 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Witam szanowne Opiekunkowo:)Jestem na posterunku,czyli w Bielefeld-zapowiada się 6 sympatycznych tygodni.Magdalena_k,przesympatyczna dziewczyna:),państwo H. ich córka i zięć też.Klimat zupełnie inny niż w niesławnym Koszmarkowie:)W busie z opiekunek tylko ja jedna.Jedynie pogoda do kitu bo leje od południa i zrobilo sie zimnawo:(

Witaj na posterunku :))))
Czekam na cd bloga :))))))
19 czerwca 2014 19:32 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

Pracując na działalności miałam dodatek za pracę nocną.Kiedy robiłam rekonesans chcąc pracować przez firmę z taką opcją się nie spotkałam.Czasem przejrze oferty dla opiekunek z działalnością i ten dodatek za nocki jest.

w mojej firmie jest dodatek za nocki,ale placi go rodzina
19 czerwca 2014 20:03
Może mi ktoś wyciągnąć temat co oglądamy na wyjeździe? Szukam i nie moge nic odszukać, a tam ktoś mi podawał fajną strone z TV
19 czerwca 2014 20:06
Sówka

Może mi ktoś wyciągnąć temat co oglądamy na wyjeździe? Szukam i nie moge nic odszukać, a tam ktoś mi podawał fajną strone z TV

19 czerwca 2014 20:07 / 1 osobie podoba się ten post
emi

 
http://www.opiekunki24.pl/forum/temat/zobacz/175/page/48

Dziękuje ;-*
19 czerwca 2014 23:14
Kochane, jutro jednak jestem w Mannheim, nie we Frankfurcie, ma któraś blisko?? Bo ja uziemiona niestety będę :)
19 czerwca 2014 23:44
Kurcze, ponad 200 km ode mnie, nie ma nikogo w mojej okolicy buuuuuuuuuuuuuuuuuu
19 czerwca 2014 23:45
nomka

Kochane, jutro jednak jestem w Mannheim, nie we Frankfurcie, ma któraś blisko?? Bo ja uziemiona niestety będę :)

Nie jedziesz na koncert?
19 czerwca 2014 23:50 / 7 osobom podoba się ten post
emi

Nie jedziesz na koncert?

Oj to cała historia, po wczorajszym wyjeździe do Hamburga dosżło do mnie, że to strasznie stresujące jest podróżowanie z papugą nawigatorem i przemyslałam czasy... w hotelu koło 2-3 w nocy po koncercie, pół godziny kładzenia spać, o piatej pobudka i kwadrans na pzrewracanie na drugi bok, o 9 kolejna pobudka i mycie i ubieranie kolejne 1,5h... a gdzie odpoczynek i sen? Oj, strasznie nieszcześliwy i zły był mój niemiec ale postawiłam na swoim, albo eksortuję go na koncercie i szuka drugiego kierowcy na niedzielę (jedzie jego brat i zona jeszcze), albo ktoś go zawozi na koncert i tam się nim opiekuje a ja idę grzecznie spać i wypoczęta mogę jechać, to prawie 600km jest... wyjaśniłam mu, że to ja jestem odpowiedzialna za nasze życie i zdrowie i nie mam ochoty na wypadek, w końcu mi przytaknął i zabiera siostrę, która go na ten koncert zabierze a ja zostanę w hotelu. Moja obecność na koncercie to w tym momencie drugoplanowa sprawa, w końcu jestem tu aby pracować a nie się bawić, prawda :)?   Ach i tu plus ogromny dla mojej agencji, bo napisałam dzis maila do nich opisując całą wczorajszą sytuację i wyrażając obawy pzred nadchodzącym weekendem i mi pani ładnie odpisała, ze jutro będą z moim niemcem rozmawiać, na szcęscie udało mi się samej załatwić z nim, z czego jestem niezmiernie dumna. Raz, że sie postawiłam, dwa, że się dogadałam a trzy, że obeszło się bez awantury.
 
Aaaa i dzis mju powiedziałam, ze on jest jak Mr. Monk, jesli ktoś oglądał ten serial to wie o czym mówię :))
Nie protestował :D