Na wyjeździe #10

24 czerwca 2014 14:27
Annika

Wiecie co? Nie wiem czy to się uda wszystko.... o 12 godzinie było tutaj Pflege , Dziadek powiedział, że z rurką do tracheotomii jest wszystko w porządku.... Pflege pojechało, a dziadek postanowił sobie rureczkę sam włożyć i teraz ciężko oddycha. Zadzwoniłam po Pflege, zaraz ktoś przyjedzie... Dziadek myśli, że jak jest w domu, to nie musi mieć czyszczonej tej rurki, przypuszczam, że przez to, ze odsyłał Pflege, a rurka była od wczoraj nie przeczyszczona, musiało się coś przytkać.... a najgorsze jest to, ze chce, abym mu to ja wsadzała.... Nie zgodziłam się i powiedziałam, ze nie jestem od tego, ze swojej strony jedynie mogę zadzwonić po pomoc....
Do Firmy dzwoniłam z informacja i ich reakcja: - "Ojej... tak nam przykro, proszę za tydzień zadzwonić jeszcze raz, gdyby coś się zmieniło...."

Podziwiam Ciebie. Zmienia się tam jak w kalejdoskopie wszystko, przytłoczona jesteś i fizycznie i psychicznie.
Mam nadzieję, że nie dasz się złamać przez wydarzenia albo dziadka i babcię :) W każdym razie trzymam kciuki :)))
24 czerwca 2014 15:10 / 2 osobom podoba się ten post
U mnie właśnie była lekarka. Pflege nie mogło sobie poradzić z rurką, była tak zapchana. Wymogłam na nich to, że chociaż Dziadek będzie mówił, że wszystko jest w porządku, to i tak mają mu 2 razy dziennie tą rurkę czyścić. Dziadek uparty.....
Lekarka powiedziała, że w razie pilnej konieczności mam się tego nauczyć i pokazała mi wszystko. Powiedziałam, że mam nadzieję, ze do takiej konieczności nie dojdzie, ale na wszelki wypadek umiem już to obsługiwać.
Za moment jadę do apteki po następne lekarstwa...
24 czerwca 2014 15:16 / 1 osobie podoba się ten post
Annika

U mnie właśnie była lekarka. Pflege nie mogło sobie poradzić z rurką, była tak zapchana. Wymogłam na nich to, że chociaż Dziadek będzie mówił, że wszystko jest w porządku, to i tak mają mu 2 razy dziennie tą rurkę czyścić. Dziadek uparty.....
Lekarka powiedziała, że w razie pilnej konieczności mam się tego nauczyć i pokazała mi wszystko. Powiedziałam, że mam nadzieję, ze do takiej konieczności nie dojdzie, ale na wszelki wypadek umiem już to obsługiwać.
Za moment jadę do apteki po następne lekarstwa...

Niech zaznaczy w dokumentach,że to z jej polecenia.Ale masz tam kocioł,współczuję.
24 czerwca 2014 15:54
Z innej beczki czy ktoras zwiedzala Trier
24 czerwca 2014 15:55 / 3 osobom podoba się ten post
Dzis do dziadka przyszła pielęgniarka kroplówkę mu dać, wkłuła, założyła i powiedziała, że jak się skończy, to mam wyjąć igłę,bo to nic trudnego....??????? No niestety, musiała zostać do końca:)
24 czerwca 2014 15:57
ale ci zazdraszczam szczerze,przejeżdżałam tylko autem i patrzyłam na to stare,miasto na zboczu góry i tę rzeke w dole z marinami ,wygladało to tak bajkowo,to dlatego tak latasz w górę i w dół,bo pewno dom jest na zboczu,na górze,czy tak?:)))
24 czerwca 2014 16:03 / 1 osobie podoba się ten post
Pokoik wypucowany, jutro tylko pościel zmienię, walizka też juz spakowana....
24 czerwca 2014 16:14 / 1 osobie podoba się ten post
ziolkowa

ale ci zazdraszczam szczerze,przejeżdżałam tylko autem i patrzyłam na to stare,miasto na zboczu góry i tę rzeke w dole z marinami ,wygladało to tak bajkowo,to dlatego tak latasz w górę i w dół,bo pewno dom jest na zboczu,na górze,czy tak?:)))

nie ja jestem pod Luksemburgiem a dzisiaj pojechalam tam na wycieczke,rzeczywiscie widoki bajkowe,ale zwiedzilam niewiele bo zwiedzanie zaczelo bolec no i musialam pilnowac zeby nie spoznic sie do domu bo znowu bylo by piaklo.Napewno pojade jeszcze raz chociaz to tez boli bo kasy ubywa,ale co moje to moje,co zobacze to mi nikt nie odbierze
24 czerwca 2014 16:16 / 1 osobie podoba się ten post
siwa

Z innej beczki czy ktoras zwiedzala Trier

Oczywiscie!!! Galerie ;) a tak powaznie jest tam bardzo ladnie.mam sentymynt do tego miasta.jest ono jedyne gdzie chcialabym wrocic
 
24 czerwca 2014 16:17
gosia35

Oczywiscie!!! Galerie ;) a tak powaznie jest tam bardzo ladnie.mam sentymynt do tego miasta.jest ono jedyne gdzie chcialabym wrocic
 

Gosienko a gdzie sa te galerie i jak tam dotrzec,zaznaczam ze zwiedzam na pieszo
24 czerwca 2014 16:19 / 1 osobie podoba się ten post
no własnie ja jechałam z Koln do Mediolanu Tirem ze znajomym i pamietam dotąd te wszystkie widoki,trase doliną Mozeli i Alpy i tynel we wnetrzu Mount Blanc i dolinę Aosty i jezioro Como,bylam tam tylko raz ale dotąd to pamietam,słusznie mówią ,ze podróże kształca:)))))
24 czerwca 2014 16:28 / 1 osobie podoba się ten post
fajnie sie tam jedzie serpentynami i w dole dolina Mozeli,cudne widoki,a moj aparat dostaje szalu a ja razem z nim.Nowiutki telefon,8 mega pikseli i szuja nie chce pstrykac;jak znam zycie to znowu czeka mnie opr od mojej latorosli ze mi nie mozna nic do reki dac bo zaraz popsuje
24 czerwca 2014 16:35 / 4 osobom podoba się ten post
Witam kolezanki i koledzy.Od tej chwili mam internet (znow wywalczylem internet stacjonarny ha ha) wiec Wam sie melduje
24 czerwca 2014 16:38
ORIM

Witam kolezanki i koledzy.Od tej chwili mam internet (znow wywalczylem internet stacjonarny ha ha) wiec Wam sie melduje

Witaj Orim - miło,ze nie zapomniałeś - pisz co u Ciebie nowego? gdzie jesteś?
24 czerwca 2014 16:43 / 2 osobom podoba się ten post
mleczko47

Witaj Orim - miło,ze nie zapomniałeś - pisz co u Ciebie nowego? gdzie jesteś?

Jestem w Rheine.To taki awaryjny wyjazd na prosbe rodziny.Pan jest pacjentem paliatywnym,ale i taka prace nalezy wykonywac.Nie mam teraz duzo pracy jednak wszystko moze sie szybko zmienic.Rodzine niemiecka mam super,a PDP jest bardzo wdzieczny za to ze jestem u niego.W lipcu wracam na "wioche" na swoje stare miejsce