Rutschbrett :-) Wbij słowo w przeglądarkę, to pokażesz mu o jakie dokładnie Ci chodzi :-)
Rutschbrett :-) Wbij słowo w przeglądarkę, to pokażesz mu o jakie dokładnie Ci chodzi :-)
Potrzebuję pomocy...jak się fachowo nazywa ta deska do transferu, wiecie może? Pisała o niej Nomka i Emi w "Foka w puszcze" ale temat zamknięty i nie mogę edytować, jest to tam na 17 stronie. Tłumaczę siostrzeńcowi dziadka, a ten keine Ahnung, keine Ahnung, chciałabym mu to wyoślić, proszę...
Dopiero dzisiaj odebrałam w Urzędzie Miasta moją pieniężną nagrodę za bieg i pani w kasie powiedziała: "Burmistrz już trzy razy u mnie był i dopytywał się dlaczego pani jeszcze nie odebrała nagrody." ;D
Dopiero dzisiaj odebrałam w Urzędzie Miasta moją pieniężną nagrodę za bieg i pani w kasie powiedziała: "Burmistrz już trzy razy u mnie był i dopytywał się dlaczego pani jeszcze nie odebrała nagrody." ;D
Ten dzień mogę zaliczyć do telefonicznych.
Do południa sznureczek koleżanek, po południu ogrodnik kilka razy, potem nagle znienacka jak diabeł z pudełka po roku milczenia eks: "cześć co słychać?" Jego ostatniego się spodziewałam! Pogodniłam. Potem rodzina (ja dzwoniłam).
A najgorsze jest to, że po polsku jak rozmawiam to musze się pilnować co mówię w obecności domowników, bo pdp wyemigrowała do DE z ZSRR na obywatelstwo (Niemcy Ruscy) a córka babci miała wtedy 16 lat więc śmiga po rosyjsku ze mną czasem i tym samym polski rozumie.
Dopiero dzisiaj odebrałam w Urzędzie Miasta moją pieniężną nagrodę za bieg i pani w kasie powiedziała: "Burmistrz już trzy razy u mnie był i dopytywał się dlaczego pani jeszcze nie odebrała nagrody." ;D
ile, ile? bo może mnie to zmotywuje i też pobiegam ;-)
Super !! To za co się kasę dostaje ? Mój Syn wpłaca wpisowe - to wiem, ale kasa po ? To czysta ciekawość. Gratuluję. Ciężko zarobione pieniądze. Co poniektórzy mówią, że miło i ciekawie - ale ja tego nie czaję.
ile, ile? bo może mnie to zmotywuje i też pobiegam ;-)
Stówkę dostałam i karnet miesięczny na siłownię. Za pierwsze było 200zł a za drugie 150zł :) Bardziej znane biegi, z większą ilością sponsorów itd. mają zdecydowanie wyższe wygrane, więc Sówko do roboty! Na przykład za taki półmaraton, czy maraton, jakbyś stanęła na podium koło Kenijczyków, mogłabyś zgarnąć kilka tysięcy ;) ;)
Swoją drogą, jakby ktoś mi płacił stówkę za każde moje 10km, to byłabym bardzo usatysfakcjonowana ;) ;)
A to nie, nie chce mi się biegać, nie opłaca się ;-)