Na wyjeździe #11

09 lipca 2014 23:17 / 2 osobom podoba się ten post
romana

A ja miałam dziś dobry dzień, mimo tego, że padało i przeszła u nas porządna burza. Poszłam do kina na komedię norweską "Stulatek, który wypadł z okna i zniknął". Dawno nie widziałam tak błyskotliwego, inteligentnego i śmiesznego filmu. Jeśli pojawi się kiedyś w tv, koniecznie go musicie obejrzeć. To historia mężczyzny, który doświadczył wielu przykrości od losu, ale w jego życiu pojawiały się niesamowite zdarzenia, co przyjmował ze spokojem. Taki "Forest Gump" w skandynawskim wydaniu, tyle że jeszcze lepszy.
 
Giunta, idź na jakąs dobrą komedię przed rozmową z psychologiem! Pamiętam, jak raz przed egzaminem z czegoś tam na studiach czekaliśmy w parę osób na swoją kolej na korytarzu i świetnie się bawiliśmy różnymi opowieściami, śmiejąc się do rozpuku. Potem wchodziliśmy w szampańskim nastroju na salę i nie było z niczym problemu. Dostaliśmy bardzo dobre oceny.

 
Dodam, że film jest ekranizacją książki Jonasa Jonassona, która stała się wielkim hitem w Szwecji.
 
10 lipca 2014 07:28 / 3 osobom podoba się ten post
giunta

Do Slupska skierowali mnie na egzaminy. Koncem lipca.

Powodzenia na egzaminach myśle,że Ci żadne wspomagacze nie są potrzebne w postaci komedii czy innych tortur.Po doświadczeniach w byciu opiekunką masz testy jak w banku (zagniesz nawet psychologa).Twarda jesteś sporo już przerobiłaś w swoim życiu.Dasz radę i ani się waż wątpić w to. Co się życzy? Złotej pałki?:):):):):)
 
Pozdrawiam serdecznie.Gorzej bedzie z trzymaniem kciuków,bo to 27 lipca dzień po imieninach Anny.No nie za bardzo to widze,ale sie postaram.:)
10 lipca 2014 08:46 / 4 osobom podoba się ten post
Długa droga do domu,ale jaka przyjemna:):)
10 lipca 2014 10:25 / 3 osobom podoba się ten post
Dzien doberek moj pdp daj w lozku mam nadzieje ze juz troche jej lepiej ale słaba jest!! Ale z zadowoleniem oglada od rana mecz nie wiem kto gar ! mnie to nie interesi no nie lubie przykro mi !! Miłego dzionka kochani spokojnego bezstresowego,no i usmiechnietego!:))))))))))))))))))))))))@@@@@@@@@@@@:}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}}
10 lipca 2014 10:44 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

Powodzenia na egzaminach myśle,że Ci żadne wspomagacze nie są potrzebne w postaci komedii czy innych tortur.Po doświadczeniach w byciu opiekunką masz testy jak w banku (zagniesz nawet psychologa).Twarda jesteś sporo już przerobiłaś w swoim życiu.Dasz radę i ani się waż wątpić w to. Co się życzy? Złotej pałki?:):):):):)
 
Pozdrawiam serdecznie.Gorzej bedzie z trzymaniem kciuków,bo to 27 lipca dzień po imieninach Anny.No nie za bardzo to widze,ale sie postaram.:)

Może do czternastej wstaniesz ;)
10 lipca 2014 10:58 / 4 osobom podoba się ten post
Aaaaaa znalazłam to na końcu internetu :))) To dla babć :)
 
 
10 lipca 2014 12:19 / 5 osobom podoba się ten post
Witajcie wlasnie wczoraj pozegnalam sie ze swoja podopieczna zmarla w szpitalu.Szykuje sie do wyjazdu rodzina pozwolila mi zostac do pogrzebu.Bylam tutj miesiac na koniec organizuja mi dzis wycieczke bede w muzeum kamieni jutro tez przewidziana mam wycieczke wiec na koniec rodzina chce sie odwdzieczyc za moje poswiecenie ...pozdrawiam
10 lipca 2014 12:26 / 3 osobom podoba się ten post
..smutne, tak czasami bywa w naszej pracy.Trzymaj sie .....
10 lipca 2014 12:49 / 6 osobom podoba się ten post
A ja mam dzisiaj woooooolne:)
10 lipca 2014 13:12
justa

Witajcie wlasnie wczoraj pozegnalam sie ze swoja podopieczna zmarla w szpitalu.Szykuje sie do wyjazdu rodzina pozwolila mi zostac do pogrzebu.Bylam tutj miesiac na koniec organizuja mi dzis wycieczke bede w muzeum kamieni jutro tez przewidziana mam wycieczke wiec na koniec rodzina chce sie odwdzieczyc za moje poswiecenie ...pozdrawiam

Takie  nasze opiekunek życie...  Trzymaj się
10 lipca 2014 13:35 / 6 osobom podoba się ten post
justa

Witajcie wlasnie wczoraj pozegnalam sie ze swoja podopieczna zmarla w szpitalu.Szykuje sie do wyjazdu rodzina pozwolila mi zostac do pogrzebu.Bylam tutj miesiac na koniec organizuja mi dzis wycieczke bede w muzeum kamieni jutro tez przewidziana mam wycieczke wiec na koniec rodzina chce sie odwdzieczyc za moje poswiecenie ...pozdrawiam

Cytuję ten wpis i wiem,że znow sie narażam, ale chce zwrocić uwagę po co jedziemy do opieki i jak postępujemy;
 
Odnosze sie też do wpisu z przed tygodnia moze dwoch,nie pamietam treści dosłownie ale to właśnie tyczy tego przypadku, te opiekunki,ktore chca pracować dobrze i być docenione w pracy niech poszukaja tego wpisu i przeczytają.
 
Nie mamy podstaw ani mozliwosci okreslenia stanu zdrowia pdp i czesto nawyki i przyzwyczajenia bierzemy za złośliwość.Szanujmy tych starszych schorowanych ludzi bo wyjeżdzajac decydujemy sie na tą pracę bo jest to praca z wyboru.
 
Nie bedę tu przedstawiała argumentow,kazdy kto czyta sam sobie wysnuje wnioski.
 
 
10 lipca 2014 13:47 / 3 osobom podoba się ten post
nianta

A ja mam dzisiaj woooooolne:)

A u mnie własnie w tej chwili słoneczko wyszło zza chmurek :))
10 lipca 2014 13:47 / 11 osobom podoba się ten post
A niby czym się narażasz ? Że prawdę piszesz ? Nasi podopieczni to bardzo chorzy ludzie . Ich choroby - demencja , Alzheimer to choroby bardziej duszy niż ciała. A to tak trudno zaakceptować . I trudno czasem zaakceptować , dlaczego ktos z nich cos robi - bo to bez sensu , bo to niebezpieczne bo to nam czasem wiele dodatkowej pracy doklada , bo robi nam na złosc . Ale tak nie jest - to efekty choroby a nie złego charakteru czy zlych zamiarów.. A my też jesteśmy tylko ludźmi - i czasem , po piątym zawołaniu w nocy mamy dosc , jesteśmy zmęczeni. Tyle , że jednego okazać nam nie wolno - zdenerwowania. A jeśli jesteśmy ,,na krawędzi '' - wyjdźmy na moment i ochłonijmy. Bo nasze zdenerwowanie oni wyczuwają bezbłędnie i reagują tym samym . I tak spirala sie nakręca a cierpią obie strony.Taka to wymagajaca praca.
10 lipca 2014 13:52 / 5 osobom podoba się ten post
O ile dobrze pamiętam, Justa nie skarżyła się na zachowanie pdp tylko na rodzinę, która nie była skuteczna w podawaniu babci leków nasennych i uspokajających. Z tego powodu Justa chodziła po ścianach z niewyspania i ze zmęczenia.

Ale miło, że rodzina chce jej wynagrodzić przeżyte trudy.
10 lipca 2014 14:19 / 6 osobom podoba się ten post
W sumie malo sie skarze ...w polsce jak i tu w de zawsze wykonuje swoja prace dokladnie mozna i tak nazwac a leki nasenne babcia dostawala 3 po ktorych nie spala ...dlatego pisalam dla tych co wyjezdzaja poraz pierwszy zeby wiedzieli ze i tabletka nieraz nie pomaga ...trzeba nie spac ...za co zostalam tez skrytykowana ..a pozatym nie lubie jak sie pisze och i ach o kazdej szteli wiadomo ze wyjezdzamy do horych a nie zdrowych ...dodam jeszcze ze jak wczesniej pisalam mam bardzo trudne przypadki sa to ludzie lezacy po wylewach i niestety zawsze mi trafia ze taka osobe musze przemieszczac ,gdzie (tak mi sie zawsze trafia )zawsze jest pelno rodziny .Wiec nie rozumiem przeciez oni patrza i wystawiaja bardzo dobra opinie czyzbym naprawde zle pracowala ...a sami podopieczni traktuja mie jak rodzine .Ja tez jestem czesto zdenerwowana ale niestety( moi podopieczni zdrowi na umysle )pampersa musze zmienic ....Zapytacie dlaczego pisze tutaj jak sie ze mna nie zgadzacie ...mie samej brakowalo wlasnie takich wpisow na poczatku gdzie potrzebowalam pomocy ...u nas w kraju (tez pisalam kiedys ))zupelnie inaczej sie sie dba o chorych prawda ?