14 lipca 2014 14:00 / 3 osobom podoba się ten post
agama Jestem po pierwszej toalecie i niestety nie wyszło mi tak jak chciałam.Pdp dostał katatonii!Spinał sie tak,ze ubieranie i rozbieranie z toaleta włacznie zajeło mi 30 min.Przenoszenie na wózek to całkowita porazka!Musiałam poprosić babcie,która sama stwierdziła że nie wie dlaczego taki dzisiaj oporny.Nawet jej przeszkadzał.No nic.zobaczymy co bedzie dalej.Jeśli rzeczywiście chcą mnie zostawic samą zPdp to raczej nie dam rady sama go przenosić.Do łózka wczoraj poszło mi sprawnie a w druga stronę-masakra.nie jestem z siebie zadowolona,chciaż babcia twierdzi że wszystko Ok.
Agama daj sobie troszke czasu... sama zobaczysz, ze po czasie sie zgrasz i pielegnacja bedzie szla jak po masle...
ja codziennie jezdze do roznych osob (z racji tego, ze pracuje w Pflegedienst) i mamy ostatnio duzo nowych pacjentow... to jest dopiero stres, jak dziennie masz trzech nowych i nie wiesz do konca, co Cie czeka... mialam np. pacjenta z lewostronnym paralizem i myslalam, ze nie dam sobie u niego rady, ale udalo sie, choc z bledami... i pielegnacja nie zajela mi tak jak Tobie 30 min a z transferem i ubieraniem prawie godzine... u pacjentow, ktorych juz znam to idzie jak po masle, bo wiem gdzie co lezy i jak podejsc do pacjenta... ale na to trzeba czasu...
Dasz sobie rade, ale rob wszystko spokojnie i bez nerwow!
Jak rozmiem Pflegedienst nie przychodzi do dziadka? Bo moze ktos moglby Ci dac pare wskazowe jesli chodzi o transfer...