Moja radość przywaliła obuchem tragiczna informacja.....Nad ranem moja kuzynka wracała z Wro do Jeleniej z córką.dziewczyna miała oko operowane ,wpadły na nieoświetlone jakieś dostawcze auto,kuzynka w stanie krytycznym ,śmigłowcem prosto na stół oper.,a jej córka zginęła na miejscu,z samochody nic nie zostało...Ironia losu-jedno dziecko się urodziło a jedno umarło...Szlag by to.....
